Sport.pl

Akademiczki wyrywają zwycięstwo w Rybniku. "Mogło być wspaniale, ale i tak jest dobrze"

Koszykarki KSSSE AZS PWSZ nie odrobiły na wyjeździe wszystkich strat z pierwszego meczu z rybniczankami, ale najważniejsze, że zabrały kolejną, niezwykle ważną wygraną. Pokonały ROW 79:76. - Teraz do końca będziemy toczyć korespondencyjny pojedynek o czołową szóstkę. Mam nadzieję, że finał tej walki dla nas będzie szczęśliwy - powiedział trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.
W Gorzowie, po dramatycznym spotkaniu i dogrywce, przegraliśmy z Rybnikiem 99:104. W rewanżu, również niezwykle zaciętym, zabraliśmy rywalkom trzypunktowe zwycięstwo. Przez to, aby wyprzedzić ROW w tabeli pierwszego etapu Basket Ligi Kobiet i znaleźć się w pierwszej szóstce, od stycznia ponownie zagrać z najlepszymi w ekstraklasie, będziemy musieli mieć na koncie jedną wygraną więcej od rybniczanek. - Zagraliśmy z AZS PWSZ dwa horrory, niestety, tylko raz ze szczęśliwym zakończeniem dla mojej drużyny - stwierdził trener ROW Kazimierz Mikołajec. - W dwumeczu zachowaliśmy minimalną różnicę punktową i dzięki temu przewagę jednego meczu w tabeli. Dalej chcemy walczyć, choć nie ukrywam, że dziś układ sił nieco się zmienił, bo to gorzowianki w czterech ostatnich pojedynkach mają łatwiejsze przeciwniczki. Powtarzam jednak, że nie zrezygnujemy do końca. Wygraliśmy w Polkowicach, spróbujemy ograć CCC w środę u nas. Przecież Gorzów właśnie tego niedawno dokonał. Ostateczny skład pierwszej szóstki będzie zapewne znany dopiero 11 stycznia.

Koszykarki KSSSE AZS PWSZ przed tygodniem faktycznie zagrały wielki mecz z mistrzyniami Polski, ale gdyby przegrały z ROW, to tamten sukces nie miałby żadnego znaczenia, bo straty do rybniczanek byłyby już nie do odrobienia, a czołowa szóstka już niestety nierealna. Na szczęście gorzowska drużyna odrabia straty z początku rozgrywek i ani myśli żegnać się z celami postawionymi na ten sezon, czyli walką do końca o minimum piątą pozycję. Czego potrzebujemy dalej? To proste: wygrywać, wygrywać, wygrywać... Jeśli ROW wygra trzy razy w czterech finałowych grach, my będziemy musieli mieć na koncie komplet zwycięstw...

Spotkanie w Rybniku zaczęliśmy rewelacyjnie, w 14. minucie wygrywaliśmy 29:14, dominowaliśmy nad gospodyniami. Potem niestety zaczęły się duże kłopoty. Gorzowiankom zupełnie uciekła skuteczność, a ROW pociągnęły w górę Agata Gajda i Jelena Velinović. Doświadczona rozgrywająca świetnie podawała do Serbki, albo sama kończyła akcje rzutami z półdystansu, w których w tym fragmencie meczu była bezbłędna. Te wrzutki Gajdy i innych zawodniczek pod kosz, za plecy naszych koszykarek, były w tym starciu wyjątkowo groźne, nie mogliśmy sobie z nimi poradzić. W ten sposób ROW gonił w drugiej kwarcie, ale również kończył ostatnie akcje spotkania, w których gospodynie zniwelowały część strat, nie pozwalając KSSSE AZS PWSZ wygrać wymarzoną różnicą minimum sześciu ?oczek?. Słabiutka była tym razem Rebecca Harris, która ostatnio nie błyszczy formą, rzuciła aż 41 pkt mniej niż w Gorzowie - jedynie dwa. ROW miał jednak inną bohaterkę Annę Kuncewicz, która zdobyła 15 pkt, miała 5 zbiórek i 4 asysty. Niespełna 30-letnia silna skrzydłowa dała też swojej drużynie trzy trójki w pięciu próbach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w 13 wcześniejszych spotkaniach Kuncewicz trafiła tylko dwa razy z dystansu, próbując aż 18 razy... - Żal mi tego zwycięstwa, ale szczęście w nieszczęściu, że Gorzów już dziś nas nie zdystansował - powiedziała koszykarka ROW. - Absolutnie nie ma zwieszania nosów na kwintę. Teraz wiemy, że musimy dalej wygrywać, aby zagrać z najlepszymi drużynami w lidze. Uważam, że tam jest nasze miejsce i na finiszu tej fazy rozgrywek to udowodnimy.

Fajnie, że pani Ania i jej koleżanki nie tracą wiary, bo dzięki temu rozgrywki są ciekawsze. My jednak wierzymy w piorunujący finisz gorzowianek, które ostatecznie poradziły sobie w Rybniku, mimo zbyt wielu pudeł. Kosze w hali, gdzie gra ROW, nie są zbyt przyjazne koszykarkom, dlatego ten sukces trzeba było sobie wywalczyć, zyskując dodatkowe szanse na punkty. Iza Piekarska tym razem trafiła zaledwie 1/12 z gry, Taber Spani - 3/11, Sharnee Zoll-Norman - 5/15. Akademiczki wygrały jednak walkę na ofensywnej tablicy aż 15:2, zdobyły 11 pkt z ponowienia, przy zerowym dorobku ROW. Tam właśnie wyszarpaliśmy te minimalne zwycięstwo 79:76.

Jedną z głównych postaci w KSSSE AZS PWSZ była Magdalena Losi, która w miniony czwartek skończyła 33 lata. Zwycięstwo i jej gra w tym pojedynku, a w szczególności trójka w samej końcówce, którą wyprowadziła naszą drużynę na prowadzenie 75:71, to były dodatkowe prezenty z okazji jej święta. Nasza koszykarka po meczu zwróciła jednak uwagę na coś innego. - Jest niedosyt, bo miałyśmy w zapasie faule, którymi powinnyśmy przerywać akcje, a nie pozwolić gospodyniom dostać się pod nasz kosz i niwelować straty - przyznała Losi. - Wszystko jednak przed nami, wygrałyśmy trzy razy z rzędu, gramy i bronimy znacznie lepiej, jesteśmy coraz lepszym zespołem. Liczę, że w pozostałych meczach dołożymy właśnie tyle, ile będzie trzeba, abyśmy wspólnie z naszymi kibicami mogły cieszyć się z awansu do czołowej szóstki.

BASKET ROW RYBNIK - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 76:79

KWARTY: 14:21, 18:14, 20:18, 24:26.

ROW: Velinović 30 (2x3), Kuncewicz 15 (3), Gajda 13 (1), Walker 10, Harris 2 oraz Kułaga 3 (1), Stelmach 3 (1), Kędzia 0, Morawiec 0.

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 26, Losi 18 (3x3), Spani 14 (2), Zoll-Norman 13 (1), Piekarska 5 oraz Szajtauer 3, Dźwigalska 0.

WYNIKI Z 14. KOLEJKI:

Basket ROW Rybnik - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 76:79, CCC Polkowice - MKS MOS Konin 76:31, King Wilki Morskie Szczecin - Riviera Gdynia 80:60, Artego Bydgoszcz - Wisła Can Pack Kraków 69:78. Mecz Widzew Łódź - Energa Toruń odbędzie się w niedzielę.



1. Wisła Can Pack Kraków14281109:762
2. CCC Polkowice1425959:731
3. Artego Bydgoszcz14221020:911
4. Energa Toruń1322940:864
5. King Wilki Morskie Szczecin1422927:910
6. Basket ROW Rybnik1421911:933
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów14211044:1056
8. Riviera Gdynia1417821:965
9. Widzew Łódź1315771:966
10. MKS MOS Konin1414686:1090
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej, w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: