Sport.pl

I w rewanżu wygrywamy z Widzewem. Tym razem dzięki serii w końcówce 14:0

Koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów wciąż nie tracą szans na przebicie się do czołowej szóstki ekstraklasy. Po meczu, w którym mieliśmy lepsze i gorsze momenty, ogrywamy Widzew w Łodzi 82:72.
W 36. minucie, po czwartej trójce Izy Piekarskiej i dziesiątej nasze zespołu, ostatniej w tym spotkaniu, KSSSE AZS PWSZ prowadził 72:68, choć chwilę wcześniej mieliśmy jeszcze 68:65 dla Widzewa. Janusz Wierzbicki, w przeszłości przez wiele lat pracujący jako asystent w Gorzowie, a w obecnym sezonie pierwszy szkoleniowiec łodzianek, poprosił o przerwę w grze. Najważniejsza decyzja z tego czasu: wycofanie się z obrony strefowej, którą wcześniej Widzew mocno gnębił nasze koszykarki. Nasz zespół natychmiast skrócił dystans do kosza gospodyń, umiejętnie wykorzystywał zasłony i po akcjach dwójkowych błyskawicznie powiększył serię do 14:0, a ostatnie 6,5 minuty gorzowianki wygrały 17:4. Mogliśmy odetchnąć...

W październiku w Gorzowie - zwyciężyliśmy z Widzewem 85:70 - też rozstrzygaliśmy losy pojedynku w ostatniej kwarcie, wtedy serią 16:0. Pamiętamy jednak jak szczególne to było spotkanie, a komplet punktów szczególnie cenny, bo kilka dni wcześniej, z powodu poważnej kontuzji, wypadła nam ze składu Andrea Riley i nie mogła też zagrać Piekarska...

Do Łodzi pojechaliśmy całą, aktualną siłą, również z zastępującą Riley od tamtego czasu Sharnee Zoll-Norman. I początek spotkania mieliśmy znakomity. Piekarska z Chinny Nwagbo pokazały siłę pod koszem, umiejętnie wykorzystaliśmy też nasze przewagi na obwodzie i szybko objęliśmy prowadzenie 12:2.

Dalej cieszyliśmy się, że tak dobrze dysponowana w starciu z Widzewem była nasza środkowa, bo dzięki jej 17-punktowej zdobyczy, do przerwy wciąż minimalnie wygrywaliśmy. Piekarska ogrywała w polu trzech sekund Paulinę Rozwadowską, pick and pop z Zoll otwierał jej pozycje na dystansie. Niestety o reszcie KSSSE AZS PWSZ nie mogliśmy powiedzieć, że gra jak z nut. Któryś raz w tym sezonie broniliśmy... ekonomicznie. To nie jest przypadek, że w obecnym rozgrywkach tracimy średnio aż 76,5 pkt, co jest drugim najgorszym wynikiem w Basket Lidze Kobiet. Szczęście, że ofensywę też mamy drugą w elicie, lepsza jest tylko Wisła Kraków. W drugiej kwarcie w Łodzi rzuciliśmy jednak tylko 9 pkt. Nikt nie mógł nic trafić... To już drugie, ważne spotkanie z rzędu (meczu bez historii z liderkami w Krakowie nie liczymy), w którym jakby odcięło prąd Taber Spani. Dobrze, że Amerykanka nieco lepiej zagrała po przerwie, zresztą tak jak Zoll, czy Magda Losi. Dobrą zmianę dała również Katarzyna Dźwigalska. Za to po zawirowaniach z kontuzją, wciąż na boisku nie jest całkowicie sobą Chinny Nwagbo, co odbija się na jej statystykach. Ona naprawdę błyszczy, gdy gra całym sercem. To ewidentnie gdzieś znikło, choć oczywiście Amerykanka i tak robi swoje, w Łodzi zaliczyła kolejne double-double (12 pkt, 11 zbiórek). Pamiętacie jednak mecz w Gorzowie i jej 35 pkt oraz 18 zbiórek? Widzew w rewanżu próbował nam uciekać, ale większej przewagi nie zbudował. W decydującym momencie spotkania, o którym pisaliśmy wyżej, wszystkie atuty były już po stronie KSSSE AZS PWSZ...

- Gratulacje dla zespołu za wygraną na ciężkim terenie, szczególnie za bardzo dobrą końcówkę - podsumował dwunasty pojedynek w tym sezonie trener Dariusz Maciejewski. - Cieszy wygrana. Dwa oczka to był nasz cel, a właśnie te dziesięć punktów przewagi nam go zapewnia - dodała najlepsza na boisku Iza Piekarska. Za tydzień gościmy CCC Polkowice. Z aktualnymi mistrzyniami Polski trzeba zagrać wielki mecz, aby mieć szansę na nawiązanie wyrównanej walki i pierwszy raz w tym sezonie, do swojego dorobku dopisać jakąś ekstra zdobycz...

WIDZEW ŁÓDŹ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 72:82

KWARTY: 18:25, 15:9, 26:26, 13:22.

WIDZEW: Pawlak 20 (3x3), Bednarek 15 (3), Crook 13, Rozwadowska 8 (1), Tomiałowicz 7 oraz Rzeźnik 5 (1), Boothe 4, Dziwińska 0, Zapart 0.

KSSSE AZS PWSZ: Piekarska 23 (4x3), Zoll 16 (1), Spani 14 (1), Losi 12 (3), Nwagbo 12 oraz Dźwigalska 5 (1), Szajtauer 0, B. Jaworska 0.

WYNIKI Z 12. KOLEJKI:

Widzew Łódź - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 72:82, CCC Polkowice - Riviera Gdynia 88:43, Artego Bydgoszcz - MKS MOS Konin 84:30, Energa Toruń - King Wilki Morskie Szczecin 82:76. Mecz Wisła Can Pack Kraków - Basket ROW Rybnik odbędzie się w niedzielę.

1. Wisła Can Pack Kraków1122876:576
2. CCC Polkowice1222822:631
3. Energa Toruń1221884:785
4. Artego Bydgoszcz1219859:774
5. King Wilki Morskie Szczecin1219788:758
6. Basket ROW Rybnik1117704:718
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów1217896:919
8. Widzew Łódź1214711:896
9. Riviera Gdynia1214710:845
10. MKS MOS Konin1212615:963
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej, w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: