Sport.pl

AZS PWSZ zalicza program obowiązkowy w Gdyni. Końcówka znów jednak była gorąca

Nie ma co ukrywać, liczyliśmy na bardziej efektowną wygraną gorzowianek nad morzem. Zwycięzców nie ma co się jednak czepiać, przecież nareszcie w tym sezonie budujemy serię zwycięstw. Koszykarki KSSSE AZS PWSZ wygrywają na wyjeździe z Rivierą 76:73.
Tuż po rozpoczęciu gry w czwartej kwarcie kapitan Riviery i najskuteczniejsza zawodniczka, 22-latka Małgorzata Misiuk, która zapowiadała, że w starciu z gorzowiankami jej drużyna musi sięgnąć po drugie w sezonie zwycięstwo, wyprowadziła gdynianki na prowadzenie 57:56. To wtedy nieliczni widzowie tego spotkania mieli okazję podziwiać najlepszy dziś KSSSE AZS PWSZ. Trójka Magdaleny Losi, punkty Chineze Nwagbo i znów trafienie z dystansu Losi. Swojego kosza zdobyła też Sharnee Zoll, ale za chwilę Amerykanka przede wszystkim obdzieliła dziesiątą i jedenastą asystą w tym spotkaniu swoje koleżanki z zespołu, a nie były to zagrania pospolite. Trafiła m.in. znów najskuteczniejsza w akademickiej ekipie Taber Spani (25 pkt, 5/11 za 3 pkt), aktualnie druga snajperka Basket Ligi Kobiet. Ten fragment wygrywamy 17:6, prowadzimy w 36. min 73:63. W tym meczu nie może się nam stać już żadna krzywda...

Ostatecznie faktycznie wygrywamy, ale końcówka jest bardzo gorąca, a Riviera zbliża się do nas na zaledwie punkt. - Akcje były dobre, długie, akurat jednak nie mogliśmy nic trafić w najprostszych sytuacjach, a gospodynie ambitnie walczyły do końca - opowiadał trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski. Z tym maksymalnym wykorzystywaniem 24 sekund na akcję w końcówce spotkań w przeszłości najlepiej radziła sobie nasza ekipa, dowodzona przez Australijkę Sam Richards. W środę w starciu z Artego Bydgoszcz ostatnie pięć minut przegraliśmy 6:10, a cztery minuty w Gdyni - 3:10...

W drugim meczu z rzędu nasze koszykarki błysnęły skutecznością z dystansu - tym razem rzuciły 11 trójek (w środę - 12) na ponad 40-procentowej skuteczności. Za to zdecydowanie zbyt wiele punktów straciliśmy. Riviera do tej pory zdobywała średnio 59 oczek, z naszą obroną radziła sobie lepiej. Niewiele brakowało, aby desperackimi, indywidualnymi akcjami w końcówce gospodynie doprowadziły przynajmniej do dogrywki. Trzeba pamiętać, że Riviera to zdecydowanie już nie przez lata straszący w kobiecej lidze Lotos, a zespół oparty na młodych zawodniczkach, który do tej pory wygrał tylko jedno spotkanie. Kibice wybierali dziś w Gdyni okolice, gdzie walczyły panie, ale ostatecznie siadali na trybunach niedaleko hali, na futbolowym meczu Arki, gdzie było prawie 6 tysięcy widzów... Trener Maciejewski wyłuskał też ze statystyk niespodziewaną porażkę na deskach 36-41, choć Iza Piekarska zaliczyła swój drugi z rzędu double-double - 14 pkt, 12 zbiórek. Dziś omal nie przypłaciliśmy porażką również gorzej niż przeciętnej skuteczności z linii rzutów wolnych. W Gdyni trafiliśmy ledwie 13 z 22 rzutów za 1 pkt, a w całej lidze gorsze od nas w tym elemencie są tylko koszykarki z Konina...

Nasz szkoleniowiec, po nieudanym początku sezonu, ewidentnie uznał, że jeśli KSSSE AZS PWSZ ma jednak wyszarpać awans do czołowej szóstki, to tylko rękami startowej piątki. Katarzyna Dźwigalska zagrała w Gdyni 11 minut, a całej młodzieży musiały wystarczyć dwie minuty, które spędziła na boisku Magdalena Szajtauer.

Mecz był trudny? Przeciwnik wymagający? Czas nabrać wiary we własne umiejętności. Wszak na każdej pozycji zakontraktowaliśmy dobrą zawodniczkę i tylko trzeba poszukać rezerw w rezerwach, bo to najbardziej kuleje. Jeśli w tym sezonie faktycznie mamy jeszcze o coś zagrać i również od początku przyszłego roku chcemy ponownie gościć w Gorzowie najlepsze zespoły w Polsce, to wygrana w Gdyni była programem obowiązkowym, tak jak obowiązkowe będzie za tydzień rozbicie w domu beniaminka z Konina. Jakże jest inny bilans 2-0 od tego z otwarcia rozgrywek - 1-5. Jesteśmy już tylko jeden mecz za Szczecinem i Rybnikiem. Nie ma innego wyjścia, za chwilę w rundzie rewanżowej trzeba będzie w starciach z tymi rywalkami udowodnić, że do czołowej szóstki się w tym sezonie faktycznie nadajemy...

RIVIERA GDYNIA - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 73:76

KWARTY: 25:24, 16:20, 14:12, 18:20.

RIVIERA: Misiuk 22 (1x3), Matsko 16 (3), Wilson 12, Johnson 3, Jakubiuk 2 oraz Małaszewska 11, Miłoszewska 5, Szymczak-Górzyńska 2, Baryło 0.

KSSSE AZS PWSZ: Spani 25 (5x3), Nwagbo 14, Losi 14 (3), Piekarska 14 (3), Zoll-Norman 9 oraz Dźwigalska 0, Szajtauer 0.

WYNIKI Z 8. KOLEJKI:

Riviera Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 73:76, CCC Polkowice - Energa Toruń 82:53, Artego Bydgoszcz - Basket ROW Rybnik 84:73, MKS MOS Konin - Widzew Łódź 84:89, King Wilki Morskie Szczecin - Wisła Can Pack Kraków 56:77.



1. Wisła Can Pack Kraków816610:402
2. CCC Polkowice815542:420
3. Energa Toruń814567:504
4. Artego Bydgoszcz813575:541
5. King Wilki Morskie Szczecin812516:517
6. Basket ROW Rybnik812524:557
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów811575:584
8. Widzew Łódź810500:597
9. Riviera Gdynia89488:550
10. MKS MOS Konin88400:625
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej, w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: