Andrea Riley będzie na sobotnim meczu naszych koszykarek z Widzewem

Niestety kontuzjowana Amerykanka obejrzy spotkanie wyłącznie z trybun. Zdecydowała, że przed wylotem na leczenie do domu, chce się pożegnać z kibicami. Mamy nadzieję, że wreszcie zobaczy zwycięski mecz KSSSE AZS PWSZ w tym sezonie. Mimo kłopotów zdrowotnych, Widzew Łódź jest zdecydowanie do ogrania.
Nadzieje były wielkie, a na razie sezon w Basket Lidze Kobiet idzie naszym akademiczkom jak po grudzie. Najpierw minimalna porażka w Szczecinie, później przegrana 53:58 z Wisłą Kraków, która była zdecydowanie do pokonania. Bilans 0-2 jest cały czas do nadrobienia, tym bardziej że spotkanie z wiślaczkami wyglądało z naszej strony przyzwoicie, przede wszystkim zabrakło skuteczności oraz odpowiedniej koncentracji na początku czwartej kwarty, gdzie w niespełna trzy minuty straciliśmy 11 pkt z rzędu i narobiliśmy sobie kłopotów. Znacznie bardziej bolą straty kadrowe. O skręconej kostce Izabeli Piekarskiej szybko zapomnimy, bo przecież środkowa KSSSE AZS PWSZ, choć cierpiała, wróciła na boisko już w drugiej połowie pojedynku z Wisłą. Znacznie większe konsekwencje może mieć poważny uraz kolana rozgrywającej Andrei Riley. W jednej, strasznie pechowej akcji, straciliśmy czołowego gracza na kluczowej pozycji. Andrea przed wylotem do USA chce jeszcze obejrzeć mecz z Widzewem. Zdecydowała, że w ten sposób powie fanom "do widzenia". Amerykanka nie chce się żegnać. Wyznała, że po wyleczeniu poważnej kontuzji chciałaby jeszcze raz spróbować swoich sił w Gorzowie.

W tym sezonie już jednak na pewno nie zagra. W meczu z łodziankami - początek w sobotę o godz. 18 - zastąpi ją kapitan Katarzyna Dźwigalska, którą fragmentami na jedynce wspomagać będą 18-latka Adriana Kopciuch lub któraś z bardziej doświadczonych koszykarek. Widzew do tej pory grał i przegrywał z potentatami BLK - z Wisłą 60:85 i CCC Polkowice 50:68. Bardzo dobrze znany w Gorzowie trener Janusz Wierzbicki, który w przeszłości wiele lat pracował z Dariuszem Maciejewskim w AZS PWSZ, wystawi prawie krajowy skład. Jedyny wyjątek to mająca 185 cm Amerykanka Tynikki Crook, która w pierwszych grach w Polsce zdobywała średnio po 14,5 pkt. To pierwszy zagraniczny, koszykarski transfer w historii łódzkiego klubu.

PROGRAM 3. KOLEJKI: KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Widzew Łódź (sobota, godz. 18), Riviera Gdynia - CCC Polkowice, MKS MOS Konin - Artego Bydgoszcz, King Wilki Morskie Szczecin - Energa Toruń, Basket ROW Rybnik - Wisła Can Pack Kraków.



1. Energa Toruń24142:96
2. CCC Polkowice24144:106
3. Wisła Can Pack Kraków24143:113
4. King Wilki Morskie Szczecin24128:115
5. Basket ROW Rybnik23127:126
6. Artego Bydgoszcz23137:142
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów22116:127
8. Riviera Gdynia22122:155
9. MKS MOS Konin22107:143
10. Widzew Łódź22110:153
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.