Podwójne nieszczęście? Porażka z Wisłą i strata rozgrywającej? Oby nie [ZDJĘCIA]

Koniec trzeciej kwarty. Dobrze bronimy, wygrywamy 42:36. Wydaje się, że gorzowskie koszykarki mecz z mocną Wisłą Kraków mają już pod kontrolą. Za chwilę jednak przegrywamy fragment 0:11, który burzy wszystko, a do tego 30 sekund przed końcem spotkania znoszona jest z boiska Andrea Riley. Dramat za dramatem, bo ostatecznie jesteśmy w tym zażartym pojedynku minimalnie gorsi - 53:58.
Riley, z którą wiążemy w Gorzowie tak duże nadzieje, wraca do koszykówki po kilkunastu miesiącach przerwy. Popisywała się już w WNBA, potem skupiła się na wychowaniu dziecka. Dlatego było nas stać, aby ściągnąć ją, dzięki dobrym układom z jej menedżerem, do KSSSE AZS PWSZ. U nas ma się odbudować, wrócić do wielkiego grania, a przy tym pomóc akademickiej drużynie w osiągnięciu fajnego celu. W meczu z Wisłą Amerykanka zdobyła 17 pkt. Ta asysta z 24. minuty do Chineze Nwagbo... To było coś niesamowitego... Jeszcze w innych akcjach Andrea pokazywała dziś nieprzeciętne umiejętności, choć również było widać mniejsze ogranie, błędy. Czasu nie da się oszukać... W samej końcówce znów jednak dwukrotnie Riley pięknie wyprowadziła w pole obronę Wisły, przegrywaliśmy tylko 53:55. Niestety, wbicie się w pole trzech sekund, między potężne środkowe Zane Tamane i Martę Jujkę, przyniosło opłakane skutki. W wyniku zderzenia ucierpiało prawe kolano naszej rozgrywającej. Amerykanka zawyła z bólu i nie odważyła się stanąć na stłuczoną nogę. - Bardzo ciężko coś powiedzieć, mam w głowie Drey, bo to nasz podstawowy zawodnik. W tej chwili czekam na informacje, mam nadzieję, że pozytywne, ze szpitala - powiedział trener Dariusz Maciejewski.

Na szczegółowe badania i - mamy nadzieję - również dobre wieści o stanie zdrowia Amerykanki poczekamy do poniedziałku. Natychmiast kolano zostało obłożone lodem, dalej będzie doraźnie "reperowane", również w niedzielę. Podobno Riley, gdy wieczorem wychodziła z hali, znów się uśmiechnęła. Może nie będzie tak źle? Trzymamy kciuki...

Mecz? Wisłę jeszcze bez Allie Quigley, Erin Phillips i Jantel Lavender można było dziś pokonać. Krakowianki pokazały solidną grę, ale ostatecznie spotkanie skończyły z ledwie 33-procentową skutecznością, 37:49 przegrały deskę. W drugiej i trzeciej kwarcie zdołały nam rzucić zaledwie po 9 pkt.

Co zadecydowało, że jednak ten cenny sukces nie jest po naszej stronie? Drugi mecz z rzędu strasznie pudłowaliśmy. Było źle w Szczecinie (63:69)? Dziś zaczęliśmy pojedynek ze statystyką 2/19 z gry, a całe spotkanie to kompromitujące 28 procent. Koszmar. A przecież mamy w zespole strzelców, gra w ofensywie szybko powinna kleić się znacznie bardziej... Jak nie atakiem, to obroną, w ten sposób w końcu odskoczyliśmy krakowiankom, szukając łatwych punktów z kontry. I wtedy jeszcze raz zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Dekoncentracja? Zbyt wielka pewność siebie? Być może. Dostajemy osiem łatwych punktów spod kosza, gdzie nagle nasza defensywa właściwie nie istnieje, a także trójkę Pauliny Pawlak. Przegrywamy 42:47. Jeszcze walczymy, dwa razy z dystansu trafia Magdalena Losi - upodobaliśmy sobie w tym meczu klepki w rogach boiska (wcześniej po razie skuteczne z tych miejsc były Riley oraz Taber Spani). Naszych trójek też jest jednak zdecydowanie za mało - tylko 4 na 21 prób. Znów w naszym polu trzech sekund dobrze zachowuje się doświadczona Zane Tamane i wiślaczki ostatecznie przepychają to spotkanie na swoją korzyść. Szkoda. Teraz jednak najważniejsze, aby Andrea była zdrowa...

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WISŁA CAN-PACK KRAKÓW 53:58

KWARTY: 12:18, 14:9, 16:9, 11:22.

KSSSE AZS PWSZ: Spani 14 (1x3), Nwagbo 8, Piekarska 6, Trębicka 2, Dźwigalska 0 oraz Riley 17 (1), Losi 6 (2), K. Jaworska 0.

WISŁA: Krężel 14 (2x3), Tamane 14, Żurowska 7, Szott-Hejmej 6, Ouvina 5 (1) oraz Pawlak 7 (1), Jujka 5.

WYNIKI Z 2. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Wisła Can-Pack Kraków 53:58, Widzew Łódź - CCC Polkowice 50:68, Basket ROW Rybnik - King Wilki Morskie Szczecin 52:59, Energa Toruń - MKS MOS Konin 68:40, Artego Bydgoszcz - Riviera Gdynia 81:66.



1. Energa Toruń24142:96
2. CCC Polkowice24144:106
3. Wisła Can-Pack Kraków24143:113
4. King Wilki Morskie Szczecin24128:115
5. Basket ROW Rybnik23127:126
6. Artego Bydgoszcz23137:142
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów22116:127
8. Riviera Gdynia22122:155
9. MKS MOS Konin22107:143
10. Widzew Łódź22110:153
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej, w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.