Najpierw pudła, potem pościg naszych koszykarek w Szczecinie. Cieszą się jednak Wilczyce

Jeśli za ekstraklasowe debiuty dwóch naszych zagranicznych wzmocnień mieliśmy zapłacić frycowe, to właśnie to zrobiliśmy. Właściwie dopiero w ostatnich kilkunastu minutach zespół KSSSE AZS PWSZ pokazał lepsze oblicze, które wkrótce może prowadzić gorzowski zespół do sukcesów w ekstraklasie. W Szczecinie z beniaminkiem ostatecznie przegrywamy 63:69.
Końcówka spotkania. Iza Piekarska blokuje najskuteczniejszą koszykarkę Wilczyc Magdalenę Radwan. Za chwilę nasza środkowa jest już na połowie gospodyń. Dostaje piłkę i decyduje się na pierwszy w tym spotkaniu rzut za trzy. Trafia! KSSSE AZS PWSZ przegrywa ledwie 61:62! Szczecinianki też jednak odpowiadają trójką Reziny Teclemariam. Gorzowianki popełniają jeszcze błąd, tego meczu już nie wygramy...

Wcześniej jednak nie mieliśmy już żadnej nadziei na tak emocjonującą końcówkę... Andrea Riley i Taber Spani debiutowały dziś w polskiej lidze, a wspomniana wyżej Piekarska oraz Magda Losi wracały do Gorzowa po kilku sezonach przerwy. Czy były duże nerwy? Musiały być, bo niestety zaczęliśmy to spotkanie fatalnie. Nie, wcale nie daliśmy się stłamsić rywalkom, w całym meczu nasze akademiczki, tak jak Wilczyce, oddały 59 rzutów z gry, popełniliśmy mniej strat - 13. Pierwsze jedenaście rzutów nasze koszykarki jednak spudłowały. Tragedia! Porażka 8:14 w pierwszej kwarcie, przy 16-procentowej skuteczności, to był najmniejszy wymiar kary.

Do połowy koszykarki ze Szczecina swoją przewagę powiększyły do dziesięciu "oczek". Po naszej stronie 8 pkt i 6 zbiórek miała Chineze Nwagbo. Chinny wiedząca już jakie wymagania stawia polska liga, właściwie jako jedyna w gorzowskim zespole walczyła na ekstraklasowym poziomie - trafiła 3 z 6 rzutów...

Rozmowa w szatni właściwie nic nie dała, bo po serii gospodyń 10:0, przegrywamy już różnicą 20 punktów. Tyle nie tak dawno dostaliśmy w Szczecinie sparingu. Pojechaliśmy tam, aby poznać halę beniaminka, obrzucać kosze i zrewanżować się w lidze. Skuteczności jednak nie było, a do tego gorzowianki zaczęły fatalnie bronić. Inauguracja prosto z koszmaru? Niekoniecznie. Nareszcie dwie konkretne, skuteczne kontry naszych akademiczek i jakby wszystko się odwróciło. Spani, Losi, Riley, Piekarska zaczynają trafiać właściwie wszystko! Ależ ta kobieta zmienną jest... Gdy zaczynamy mocno gonić Wilczyce, trójkę trafiła kapitan gospodyń Agnieszka Kaczmarczyk. Koszykarka, która ma w kolekcji cztery ligowe medale w barwach KSSSE AZS PWSZ, od tego sezonu wracająca do rodzinnego miasta, wszystkie swoje punkty w tym meczu zdobyła do przerwy. To także dzięki tym zdobyczom Szczecin może się ostatecznie cieszyć z niewielkiej wygranej.

Na takie zwycięstwo szczeciński zespół koszykarek czekał aż 17 lat - po tylu latach ekstraklasa wróciła do tego miasta. Nie popsuliśmy przeciwniczkom święta. Nasi fani - było ich na tym meczu około 100 - opuszczali halę z uczuciem niedosytu. Wielkie rozczarowanie? Bez przesady, przecież mimo tylu słabych minut, szczęście i tak było blisko, a Wilczyce to kadrowo beniaminek jedynie z nazwy. Musimy intensywnie szukać pożytecznych rezerw. Dosłownie. Dziś nasze zawodniczki z ławki nie zdobyły żadnego punktu, oddały w trójkę ledwie dwa rzuty, dostały od trenera Dariusza Maciejewskiego łącznie pół godziny szansy. Można więc powiedzieć, że biliśmy się w tym spotkaniu szóstką graczy. Na poważne sukcesy w elicie to za mało... Riley, Spani, Piekarska potrafią być lepsze w ataku, pokazywały to w grach towarzyskich, gdzie właśnie nasza ofensywa była dużym atutem akademickiego zespołu. Na to "lepiej" będziemy czekać w kolejnych grach, choć za tydzień przyjadą do nas rywalki z najwyższej półki - wicemistrzynie Polski z Krakowa.

KING WILKI MORSKIE SZCZECIN - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 69:63

KWARTY: 14:8, 16:12, 23:20, 16:23.

WILKI MORSKIE: Radwan 15 (3x3), Teclemariam 14 (2), Sosnowska 12 (2), Erving 10, Kaczmarczyk 9 (1) oraz Stasiuk 5 (1), Swanier 4, Kotnis 0, Maruszczak 0.

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 16, Riley 14, Spani 14, Losi 12 (2x3), Piekarska 7 (1) oraz Dźwigalska 0, K. Jaworska 0, Trębicka 0.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI:

King Wilki Morskie Szczecin - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 69:63, Artego Bydgoszcz - CCC Polkowice 56:76, Riviera Gdynia - Energa Toruń 56:74, Basket ROW Rybnik - MKS MOS Konin 75:67, Wisła Can Pack Kraków - Widzew Łódź 85:60.