Sport.pl

Jak nasze akademiczki poradziły sobie z czeskim, szalonym basketem?

Z Hradec Kralove drużyna KSSSE AZS PWSZ Gorzów wraca z dwoma zwycięstwami. - Poziom rywali idealny, zaskakująco wysoki. Koszykówka trochę szalona, szybka, krótkie akcje, wiele rzutów. Staraliśmy się dostosować do tych wymagań i pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony. Ten turniej udowodnił, że znów mamy graczy, którzy tworząc zespół, będą niezwykle groźni w ofensywie - podsumował na gorąco, zaraz po wjeździe do Polski, trener Dariusz Maciejewski.
Gorzowianki, razem z ekipą ze Szczecina, wracały do kraju już w niedzielne południe, wcześniej niż zakładały, po trzech meczach. - Wspólnie z trenerem Wilków Morskich Krzysztofem Koziorowiczem uznaliśmy, że dodatkowa, czwarta gra o trzecie miejsce w turnieju, a akurat trafiliśmy na siebie, nie ma już większego sensu - opowiadał szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Gdybyśmy byli tu w dwanaście osób, to jeszcze można było dać pograć tym, którzy dostali mniej minut. Część zawodniczek została jednak w Gorzowie na memoriale Oli Piotrowskiej. Nie ma co ryzykować. Trzy poważne spotkania w dwa dni, z tego dwa w sobotę, to zdecydowanie była wystarczająca dawka.

Akademiczki wygrały z szykującymi się do występów w Eurolidze koszykarkami z Brna oraz ze Slovanką Mlada Boleslav, a także przegrały 80:100 z gospodyniami, hradeckimi Lwicami. - Trzeba było widzieć ten mecz, wielkie widowisko, godne każdej, koszykarskiej areny - mówił Maciejewski. - Myślę, że z Sokołem na ich sali dziś niewielu by wygrało. Długo pracuję w tej dyscyplinie, ale nie pamiętam, aby ktoś dzień po dniu rzucał średnio po 14 trójek, na ponad 50-procentowej skuteczności. Ten zespół, brązowy medalista ligi czeskiej, od kilku lat występuje praktycznie w niezmienionym składzie. To widać, bo grają w ciemno. Do tego ten specyficzny, trochę szalony sposób na rozgrywanie pojedynku, czyli szybkie akcje, błyskawicznie podejmowane próby rzutowe. To jest właściwie taki rytm całej koszykówki w Czechach, inny niż spotykany w lidze polskiej. My daliśmy 9 trójek, rywalki aż 13. Z marszu dostosowaliśmy się do wymagań boiskowych, stawialiśmy się super, w końcu jednak zabrakło sił, bo my swój poprzedni mecz graliśmy rano, a rywalki w piątek. Niczego jednak nie żałuję. Nie zmierzyliśmy się z nikim z kraju, mogliśmy przećwiczyć sporo wariantów gry, przeciwniczki były wymagające. Chętnie wracałbym do Hradec Kralove we wrześniu co roku, gdyby czekali tu na nas tacy rywale, bo trzeba przyznać, że poziom drużyn [walczyło 12 ekip] był mocno zróżnicowany, my trafiliśmy znakomicie. Nawiążemy też ścisłą współpracę z Sokołem w wymianie grup młodzieżowych, bo młodsze zespoły regularnie zdobywają medale w mistrzostwach kraju.

81, 92, w końcu 100 straconych punktów przez KSSSE AZS PWSZ. Czy nie za dużo? - Na pewno, przecież w Polsce rozstrzygamy mecze na poziomie 60, 70 punktów - stwierdził nasz trener. - Patrząc jednak, że dotychczas 70 procent pracy poświęciliśmy grze w ataku, a resztę obronie, to jestem zbudowany naszym potencjałem ofensywnym. Przecież mimo takich strat, dwa mecze wygraliśmy. Na wyniki duży wpływ miał już wspomniany styl gry czeskich rywalek. Oczywiście, że popełnialiśmy też błędy, w wyjściowej piątce mamy jednak cztery nowe osoby, które razem, dzięki treningom i sesjom wideo, muszą stworzyć kluczowy w naszej filozofii gry atut, jakim jest zespołowość. W ataku fragmentami pokazujemy już, co potrafimy, pod swoim koszem też będziemy groźniejsi. Dajcie nam jeszcze chwilę czasu. Najważniejsze, że wracamy do domu naładowani pozytywnymi wrażeniami, to z pewnością motywuje do dalszej pracy i postępów.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - BK IMOS BRNO 83:81

KWARTY: 27:20, 21:20, 12:25, 23:16.

KSSSE AZS PWSZ: Spani 29 (3x3), Nwagbo 17 (1), Riley 12, Losi 9 (2), Piekarska 6 oraz Dźwigalska 6, K. Jaworska 4, Trębicka 0.

KSSSE AZS PWSZ - BASKET SLOVANKA MLADA BOLESLAV 99:92

KWARTY: 28:21, 17:25, 35:22, 19:24.

KSSSE AZS PWSZ: Spani 22 (3x3), Nwagbo 19, Riley 18, Losi 16 (3), Piekarska 15 (2) oraz K. Jaworska 6, Trębicka 3 (1), Dźwigalska 0, B. Jaworska 0, K. Czarnodolska 0.

KSSSE AZS PWSZ - SOKOL HRADEC KRALOVE 80:100

KWARTY: 22:30, 26:17, 17:26, 15:27.

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 25 (1x3), Riley 17 (2), Losi 14 (2), Spani 11 (3), Piekarska 9 (1) oraz Trębicka 2, K. Jaworska 2, K. Czarnodolska 0.

Więcej o: