Jeszcze jedno zwycięstwo koszykarek z pierwszoligowcem. "Ciągle mamy kłopoty z atakiem"

W czasie pauzy w rozgrywkach ligowych umówiliśmy się na dwie gry sparingowe z aspirującym do ekstraklasy zespołem ze Szczecina. W ubiegły czwartek ograliśmy Wilki Morskie 69:38, dziś było 68:45, również dla AZS PWSZ.
Gorzowianki wystąpiły w drugim meczu towarzyskim w składzie, w którym zapewne w środę 13 lutego pojadą na przedostatnie spotkanie ligowe do wicelidera z Bydgoszczy, a potem - w sobotę 16 lutego - zakończą występy w fazie zasadniczej pojedynkiem z Widzewem w Łodzi. Na boisku tym razem pojawiły się również nasze juniorki starsze, które do soboty rywalizowały w mistrzostwach Polski U-20 w Gdyni (AZS PWSZ zajął tam piąte miejsce). I były najskuteczniejszymi koszykarkami - Katarzyna Jaworska zdobyła 16 pkt, a Klaudia Czarnodolska - 11. Czy to się przełoży na większą odwagę i pewność siebie w dorosłej koszykówce? Zobaczymy. Potencjał z pewnością jest. - Nawet gry z pierwszoligowcem pokazują nasze problemy tego sezonu w ataku, gdzie z trudem przekraczamy granicę 60 pkt - przyznał trener AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Super, że tak blisko Gorzowa mamy drużynę, z którą mogliśmy umówić się na aż dwie gry. To bardzo fajny przerywnik treningów i materiał, nad czym cały czas musimy pracować.

Wilki Morskie tym razem też były w mocniejszym składzie. Do znanych z boisk ekstraklasy Klaudii Sosnowskiej, Anety Kotnis czy naszej wychowanki Justyny Maruszczak dołączyła Magdalena Radwan. O wprowadzeniu szczecińskiej drużyny do elity marzy szkoleniowiec tej ekipy Krzysztof Koziorowicz. Na początku 2014 roku ma być w Szczecinie oddana do użytku nowoczesna hala widowiskowo-sportowa, a koszykarki miałyby regularnie ściągać tam wielu fanów, tym bardziej że rozwojem tej dyscypliny i wsparciem na najwyższym poziomie zainteresowane jest miasto. - Cały czas walczymy w pierwszej lidze, nie myślimy o żadnych dzikich kartach, chcemy jeszcze w tym sezonie zdobyć elitę w sportowej drodze - powiedział Koziorowicz. - Jeśliby się udało, to Szczecin miałby pociechę z fajnej, ambitnej drużyny, która gdzieś tam układa się w myślach. Na razie jednak trzeba twardo stąpać po ziemi i skupić się na tym, co nas wkrótce czeka. Ekstraklasa wciąż jest bardzo trudnym i odległym wyzwaniem.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WILKI MORSKIE SZCZECIN 68:45

KWARTY: 11:7, 14:9, 14:14, 29:15.

KSSSE AZS PWSZ: Dosty 11, Skobel 8, Makowska 7, Nwagbo 0, Dźwigalska 0 oraz K. Jaworska 16, K. Czarnodolska 11, Szajtauer 6, Drzewińska 5, Trębicka 4.