Nic nie zdarza się dwa razy. Nasze koszykarki na inaugurację nie pozwoliły na zbyt wiele Widzewowi

Gorzowscy trenerzy obawiali się tego meczu. Pamiętali niespodziewany sukces Widzewa Łódź w naszej hali w poprzednim sezonie, nie byli pewni, co jest w stanie pokazać późno zebrana, obecna akademicka drużyna. Na Widzew aktualna moc spokojnie wystarczyła. Wygrywamy 92:69.
W 14. sekundzie pierwsze punkty zdobyła Agnieszka Skobel, chwilę później wyrównała Anna Tondel i, jak się potem okazało, to był ostatni remis w tym spotkaniu. - Gorzów pokazał się dziś znów jako bardzo solidna firma, z silnymi koszykarkami zagranicznymi i groźnymi, doświadczonymi Polkami - mówił trener Widzewa Ryszard Andrzejczak. - Przede wszystkim nie mieliśmy zbyt wielkiej alternatywy na grę rywalek w strefie podkoszowej, tam zostaliśmy najbardziej pobici. W końcówce wreszcie wstrzeliliśmy się z dystansu, ale to było już za późno, na 19 prób trafiliśmy pięć razy. To zaledwie 26 procent. Na ekstraklasę trochę za mało.

Kilkunastopunktową przewagę do przerwy akademiczki uzyskały dzięki niezłej obronie oraz nie do zatrzymania w ataku Sybil Dosty (w poprzednim sezonie grała w ROW Rybnik) i Agnieszce Skobel. Obie zdobyły w pierwszych dwóch kwartach po 14 pkt. Skobel dołożyła do tego 6 zbiórek, a Dosty - pięć. Tyle tylko, że Amerykanka cztery z nich miała w ataku. - To był dla mnie bardzo ważny mecz, bo przecież debiutowałam w Gorzowie - powiedziała Dosty. - Takie przekonujące zwycięstwo daje energię na kolejne gry. Oczywiście nie wygrałam tego sama, koleżanki z obwodu mi zaufały. Nie wypadało ich zawieść. Byłyśmy dziś zespołem, to bardzo ważne, aby tak samo było w przyszłości, gdzie pewnie będzie czasami znacznie trudniej o wygrane.

Ofensywną tablicę gorzowianki wygrały 17-12. To był kluczowy, rozstrzygający element tego spotkania. - Mieliśmy tylko jedną grę na strefę rywalek, tutaj musimy jak najszybciej nadrobić stracony czas, aby taką defensywę wkrótce móc rozbijać na więcej sposobów - stwierdził trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Znacznie łatwiej się gra, gdy wiesz, że pod koszem są osoby, które po niecelnym rzucie będą walczyć o piłkę. Dobiją ją do kosza lub odegrają. Tam jeszcze niedawno mieliśmy największe braki, ale wygląda, że udanymi transferami je zniwelowaliśmy.

Wszystkie koszykarki gospodyń z pierwszej piątki zapisały na swoim koncie dwucyfrowe zdobycze. Nigeryjka z amerykańskim paszportem Chineze Nwagbo zaczęła spotkanie strasznie naładowana energią i szybko złapała dwa ofensywne faule. W drugiej części udowodniła jednak, że może być pożyteczna. Skończyła spotkanie z double-double na koncie - 17 pkt i 10 zbiórek (w tym 6 w ataku). Do tego robiła wrażenie gra między naszymi wysokimi, które nawet w tłoku potrafiły podać sobie nawzajem piłkę pod kosz. To świadczy, że choć nie sięgnęliśmy po graczy z najwyższej półki, to koszykarskie IQ Dosty i Nwagbo na poziom naszej ekstraklasy może spokojnie wystarczyć.

Widzew w drugiej części próbował gonić, zmuszał nawet trenera Maciejewskiego do przerywania gry czasami na żądanie. To nie była już jednak walka o zwycięstwo, a o jak najkorzystniejszy wynik, który i tak na koniec zrobił się zdecydowanie na korzyść gorzowianek, dzięki bardzo dobrej końcówce, już z rezerwową piątką na boisku. - Graliśmy falami, ale nie daliśmy się wpędzić w nerwy - zakończył szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Mam nadzieję, że pójdzie w świat wieść, że Gorzów dalej zażarcie walczy i znów wygrywa. W ten sposób już w najbliższą środę, gdy zagramy z Pabianicami, nasza hala wypełni się jeszcze bardziej niż dziś [widzów było ok. 600]. Wszystkich serdecznie zapraszam.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WIDZEW ŁÓDŹ 92:69

KWARTY: 28:16, 18:16, 23:21, 23:16.

KSSSE AZS PWSZ: Dosty 26, Skobel 19 (2x3), Nwagbo 17, Makowska 13 (2), Moorer 11 oraz Trębicka 4 (1), K. Jaworska 2, Dźwigalska 0, Drzewińska 0, Szajtauer 0, Kopciuch 0, K. Czarnodolska 0.

WIDZEW: Tondel 15, Chomicka 13 (3x3), Jankowska 13, Pawlak 8 (2), Kopczyk 4 oraz Rzeźnik 14, Modelska 2, Bednarczyk 0.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Widzew Łódź 92:69, AZS Rzeszów - Wisła Can Pack Kraków 39:78, Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 62:74. Mecze ROW Rybnik - BI SSA Gdynia i CCC Polkowice - Matizol Lider Pruszków odbędą się w niedzielę. Pauzuje zespół PTK Pabianice.