Zwycięstwo i porażka - ostatnie sprawdziany naszych koszykarek na tydzień przed ligą

Na trzecią siłę polskiej ekstraklasy zdecydowanie za słabe, za to brązowe medalistki z Litwy ograły. Z takimi doświadczeniami wraca zespół KSSSE AZS PWSZ Gorzów z gier towarzyskich w Toruniu.
W piątek gorzowianki boleśnie zderzyły się z rzeczywistością - prawie 40 strat, słaba gra w ataku, wciąż dalekie od oczekiwań trenera prowadzenie gry, no i wysoka porażka z Energą Toruń, która nie tylko ma znów wszelkie predyspozycje, aby być trzecią siłą polskiej ekstraklasy, ale posiada również potencjał, dzięki któremu na pewno napsuje też wiele krwi Wiśle Kraków i CCC Polkowice. - Przy nacisku na całym boisku naprawdę mocnego zespołu wyszły wszystkie nasze aktualne braki - opowiadał trener Dariusz Maciejewski. - Niektórych spraw nie da się oszukać, zdecydowanie potrzebujemy czasu, aby zgrać ten nowy zespół i osiągnąć lepszą jakość. Energa na dziś jest w zupełnie innym miejscu. My musimy się skupić na odpowiednim wyszukaniu atutów na tak ważny dla nas start ligi przed własną publicznością.

Czy po takiej wysokiej porażce mogą być pozytywy? Swoją klasę udowodniła Sybil Dosty, która do 14 pkt dołożyła tyle samo zbiórek, choć tak jak jej koleżanki nie ustrzegła się również kilku strat. No i pozycja rozgrywającej, kluczowa w koszykówce, pozwalająca drużynie szybko zyskiwać na wartości. Katarzyna Dźwigalska po urlopie macierzyńskim nareszcie zagrała w poważnym meczu - w Toruniu wystąpiła w jednym spotkaniu - i z jej formą może być tylko lepiej. A Ariana Moorer potrzebuje jak najszybszych nauk. Początki tak młodego gracza, w tak trudnej roli, przejście na poziom ekstraklasy prosto z uczelni, nigdy nie są łatwe.

Brązowe medalistki w lidze litewskiej na pewno nie znalazłyby się na podium w Polsce. Drużyna KSSSE AZS PWSZ w drugim meczu Turnieju im. Małgorzaty Dydek wygrywała z Sirenos Kowno od początku spotkania i do końca utrzymała 10 pkt przewagi, a rywalki nie były w stanie postawić się naszym akademiczkom nawet, gdy za pięć fauli spadła z boiska Dosty. Przeciwnik był słabszy od Energi, ale i gra akademiczek wyglądała lepiej. - Było więcej zespołowości i zaraz pozytywnie się to odbiło na liczbie zdobytych punktów - podsumował trener Maciejewski. - Teraz mamy w głowie już tylko Widzew Łódź, Pabianice i Rzeszów. Marzymy, aby w tydzień zapisać na swoim koncie trzy ligowe wygrane. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale powalczymy. Mimo braków własna hala i nasi kibice powinni nam trochę pomóc te niedociągnięcia ukryć.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - ENERGA TORUŃ 48:81

KWARTY: 18:28, 15:21, 7:15, 8:17.

KSSSE AZS PWSZ: Dosty 14, Nwagbo 8, Skobel 7, Makowska 3, Dźwigalska 3 oraz Drzewińska 8, Moorer 3, Trębicka 2, K. Jaworska 0, Szajtauer 0.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - SIRENOS KOWNO 76:66

KWARTY: 19:11, 19:23, 17:17, 21:15.

KSSSE AZS PWSZ: Skobel 22, Makowska 16, Moorer 15, Nwagbo 10, Dosty 7 oraz Drzewińska 2, Szajtauer 2, K. Jaworska 2, Trębicka 0.