Dziś na Woodstocku zagrają również gorzowskie koszykarki

Drużyna KSSSE AZS PWSZ rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Nasze dziewczyny na razie poprawiają technikę, czekają również na wieści, z kim ostatecznie zagrają w ekstraklasie. Ciekawym przerywnikiem przed ciężkimi treningami w górach będzie piątkowa wizyta na Przystanku Woodstock.
W środę 1 sierpnia treningi wznowiło 16 koszykarek naszego akademickiego klubu. Również zakontraktowane do pierwszej drużyny nowe Polki - Agnieszka Makowska, Ola Drzewińska i Natalia Grzywna. Brakuje tylko Agnieszki Skobel, która ze względu na ostatnie obciążenia - grała w seniorskich eliminacjach do mistrzostw Europy, a także z uczelnią z Poznania zdobyła akademickie ME - i to, co ją czeka w nadchodzącym sezonie, dostała dłuższy urlop na regenerację. Nie ma juniorki Katarzyny Jaworskiej - aktualnie gra w Bukareszcie w ME U-18 i niestety raczej z polską kadrą spadnie do dywizji B, a także będącej na urlopie macierzyńskim Katarzyny Dźwigalskiej, która jednak może dołączyć do zespołu już na początek sezonu. - Do czwartku 9 sierpnia, a więc do dnia, gdy wyjedziemy do Szklarskiej Poręby, trenujemy z przerwami dwa razy dziennie - opowiadał drugi trener Robert Pieczyrak, który razem z Radosławem Duchnowskim prowadzi pierwsze zajęcia, a nad całością czuwa pierwszy szkoleniowiec Dariusz Maciejewski. - Rano na zmianę mamy siłownię lub lekką atletykę, a po południu koszykówkę, ale nie ćwiczenia zespołowe, a zajęcia mające na celu poprawę indywidualnych umiejętności. W górach piłkę odłożymy w kąt i będziemy do 17 sierpnia wyłącznie ładować akumulatory.

Do sztabu szkoleniowego KSSSE AZS PWSZ ponownie dołączył specjalista od przygotowania siłowego Jerzy Chmielnicki. Mamy też roszadę jeśli chodzi o fizjoterapeutę - Roberta Brałkę zastąpił Radek Kownacki, ostatnio współpracujący z siatkarzami GTPS. - Cieszę się, że skład trenerski znów zbliżył się do tego z czasów Euroligi - przyznał Maciejewski. - To jest jasny sygnał dla naszych i przychodzących do Gorzowa graczy, że mimo trudnych czasów chcemy dalej pracować profesjonalnie. Z Jurkiem po naszej stronie na pewno będziemy mocniejsi.

Po powrocie z gór gorzowianki tydzień będą ćwiczyć w domu, a 27 sierpnia rozpoczną rywalizację w Akademickich Mistrzostwach Polski w Krakowie. Później mają zakontraktowany turniej w Halle w Niemczech. Szukają jeszcze innych gier sparingowych, także w swojej hali. Nie ma jeszcze decyzji, kiedy - czy od początku września, czy jednak, aby zaoszczędzić pieniądze, w październiku - sięgniemy po zagraniczne wzmocnienia pod kosz. Na razie trwają negocjacje, a na tapecie są dwie naprawdę przyzwoite koszykarki z USA na pozycje silnej skrzydłowej i środkowej.

A już dziś po południu Agnieszka Makowska, Claudia Trębicka i Natalia Grzywna na chwilę staną się gwiazdami Przystanku Woodstock i w Kostrzynie będą promować gorzowski klub oraz województwo lubuskie. Wezmą udział w konkursie wiedzy o koszykówce oraz staną do koszykarskiego pojedynku z chętnymi woodstockowiczami.

Także dziś kończy się przedłużony termin składania przez kluby dokumentów wymaganych do gry w ekstraklasie. Pewne jest, że ogłoszony wcześniej terminarz już nie obowiązuje, bo nie ma szans na 14 żeńskich drużyn w elicie - wycofały się ekipy ŁKS Łódź i Tęczy Leszno. Ile zespołów ostatecznie zagra? Dziesięć, jedenaście, dwanaście? Zagrożony jest w tej chwili byt koszykarek z Brzegu i Pabianic. Ostatecznie decyzje zapadną na początku przyszłego tygodnia i wtedy poznamy nowy program kobiecej ekstraklasy, która wystartuje 29 września.