Koszykarki w finale mistrzostw Polski U-18. "Ta drużyna ma wielki potencjał"

Pięć meczów, pięć zwycięstw - w taki sposób juniorki AZS PWSZ Gorzów utorowały sobie drogę do finałów mistrzostw kraju, które rozpoczną się 9 maja. Co tam mogą osiągnąć? - Fragmenty mamy znakomite, musimy jednak wystrzegać się prostych błędów - mówił trener Robert Pieczyrak.
Męczące na dwóch szczeblach rozgrywek centralnych były dla naszych młodych koszykarek przede wszystkim podróże - najpierw gorzowianki wygrały ćwierćfinał w Białymstoku, a teraz odniosły trzy zwycięstwa w Olsztynie. Co po półfinale najbardziej ucieszyło opiekunów naszej drużyny - Roberta Pieczyraka i Radosława Duchnowskiego? - Bardzo zacięty mecz z gospodyniami, z którego w końcówce wyszliśmy obronną ręką - opowiadał pierwszy z wyżej wymienionych. - Nie wiem, czy to jedno starcie nie dało nam więcej niż cztery poprzednie spotkania. Drużynie trochę brakuje takiego mocnego grania, a przecież w finałach czekają nas same tak wymagające pojedynki.

Potęga na deskach, wysoka forma najlepiej punktującej w zespole skrzydłowej Natalii Sobek (prawie co drugi celny rzut za 3 pkt - 9 trafień na 20 prób), potęga na deskach, skuteczność na co najmniej poprawnym poziomie 46 proc... I tylko te straty - 25, 24, 26... - Te błędy to jest nasz największy problem - przyznał Pieczyrak. - Niepokoją mnie one tym bardziej, że przecież staramy się grać koszykówkę zorganizowaną, gdzie nie ma miejsca na przypadkowe akcje. Fantastyczna pierwsza połowa z Trójką Żyrardów, rewelacyjny początek 16:0 z Olsztynem... Ta drużyna ma wielki potencjał, ochotę do walki. Widać, że bardzo chce, bo do zaangażowania i koncentracji nie mamy żadnych zarzutów. Te proste pomyłki mogą nas jednak w ważnym momencie zgubić. Spróbujemy do finałów zakodować sobie, gdzie najczęściej się mylimy i to w jak największym stopniu wyeliminować.

W Olsztynie prawie 14 min zagrała lecząca w ostatnich miesiącach kontuzję kolana Adriana Kopciuch. Czy jest szansa, że ta utalentowana rozgrywająca, która w najbliższy czwartek skończy 17 lat, w finałowej rozgrywce mocniej pomoże gorzowskiej drużynie? - Byłoby super, ale na ostateczne decyzje jest jeszcze trochę czasu - zakończył Pieczyrak. - Mamy sporo treningów i czas w tej kwestii pracuje dla nas. Z Adą na pewno wartość zespołu jeszcze by wzrosła. Nie będzie jednak żadnych nacisków. Wyłącznie spokojny, wyważony jej powrót do gry wyjdzie nam i zawodniczce na dobre.

Finał MP z udziałem ośmiu drużyn odbędzie się w dniach 9-13 maja, organizator nie jest jeszcze znany. AZS PWSZ w grupie eliminacyjnej zagra z Białymstokiem, Gdynią (aktualne wicemistrzynie Polski) oraz Polkowicami.

WYNIKI:

AZS PWSZ GORZÓW - OSIR TRÓJKA ŻYRARDÓW 84:36 (24:8, 26:5, 13:12, 21:11)

AZS PWSZ: Sobek 26 (5x3), Szajtauer 12, K. Jaworska 9, Pasternak 8, Stelmach 6 (2) oraz Witkowska 9 (1), B. Jaworska 8, Szałas 4, Sługocka 2, Kopciuch 0.

AZS PWSZ - ŁKS BASKET WOMEN ŁÓDŹ 96:36 (20:8, 33:14, 16:6, 27:8)

AZS PWSZ: Szajtauer 20, K. Jaworska 17, Stelmach 12 (2x3), Sobek 9 (1), Pasternak 4 oraz B. Jaworska 16, Sługocka 6, Kopciuch 6 (2), Szałas 4, Witkowska 2.

AZS PWSZ - KKS OLSZTYN 67:63 (21:16, 14:18, 20:14, 12:15)

AZS PWSZ: Sobek 26 (3x3), Stelmach 15 (3), K. Jaworska 8, Szajtauer 7, Pasternak 2 oraz B. Jaworska 8, Sługocka 1, Witkowska 0.

KKS - ŁKS 72:58 (25:22, 20:13, 21:11, 6:12), KKS - Trójka 59:52 (19:16, 12:16, 17:10, 11:10), ŁKS - Trójka 70:42 (11:16, 20:9, 22:9, 17:8).



1. AZS PWSZ Gorzów36247:135
2. KKS Olsztyn35194:177
3. ŁKS Łódź34164:210
4. Trójka Żyrardów33130:213