Miało być ciężko i było. Faworyt z Polkowic zdominował gorzowskie koszykarki [ZDJĘCIA, WIDEO]

Zespół CCC łatwo wygrywa w gorzowskiej hali 93:62. - Jakie są nasze aktualne możliwości każdy widzi, a Polkowice to obecnie potęga, może spokojnie mierzyć w mistrza Polski, tegoroczne finały w ekstraklasie zapowiadają się bardzo ciekawie - stwierdził Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ Gorzów.


Choć w listopadzie ubiegłego roku gorzowianki przegrały w hali rywalek tylko 49:56 to zdecydowanym faworytem rewanżu była ekipa z Polkowic. Od tamtego czasu do CCC doszły Agnieszka Bibrzycka i Jantel Lavender, a z wiadomych powodów w ekipie KSSSE AZS PWSZ nie ma już Katarzyny Dźwigalskiej, Chiomy Nnamaki oraz Tatum Brown. Bukmacherzy za sensację w tym spotkaniu płacili nawet siedem do jednego...

Styczniowe wzmocnienia gości pojawiły się na boisku w momencie, gdy zespół CCC już wygrywał. Szybko musieliśmy zapomnieć o bardzo dobrym początku naszych akademiczek. Przy prowadzeniu gorzowianek 10:5 polkowicki szkoleniowiec Arkadiusz Rusin poprosił o czas, a pozostałe minuty do końca pierwszej kwarty przegraliśmy 5:18... "Biba" praktycznie co akcję udowadniała, dlaczego od kilku lat jest najlepszą polską koszykarką i bez problemów radziła sobie w czołowych klubach Europy. Po urlopie macierzyńskim bardzo szybko odzyskała łatwość rzutu, jej największy atut, którego tak bardzo brakowało reprezentacji kraju podczas niedawnych finałów mistrzostw Europy. Za to Lavender natychmiast zdominowała strefę podkoszową. Potrzebowała zaledwie 6. min, aby zdobyć 6 pkt i zebrać 5 piłek w ataku. Właśnie pod tablicami Polkowice odebrały nam wszystkie nadzieje i bardzo szybko ostudziły atmosferę na trybunach (do przerwy w zbiórkach 27:12 dla CCC, na atakowanej tablicy - 10:3). Gdybyśmy jednak jakimś cudem tam powstrzymali rywalki, to ekipa gości grała też koncert na obwodzie - trzy trójki szybko rzuciła Rosjanka Walerija Musina, kolejne w pierwszej połowie dołożyły Bibrzycka, Greczynka Evanthia Maltsi, Amerykanki Sharnee Zoll, wreszcie Agata Gajda. Plejada gwiazd, po dwie na każdą pozycję, i cała seria trafień za 3 pkt - 7/11. Super liczby. A my? W nerwach nawet z linii rzutów wolnych trafialiśmy ledwie co drugi rzut. Momentami niestety po gorzowskiej stronie widzieliśmy głównie bezsilność (druga kwarta jedna z naszych najgorszych w sezonie - 5:25) i nie było to jakieś wielkie zaskoczenie. - U rywalek z ławki wchodzi jeszcze mocniejsza koszykarka, aby podkręcić tempo - przyznała w przerwie Agnieszka Skobel, tym razem bardzo pieczołowicie, wręcz systemowo pilnowana przez przeciwniczki, aby w tym spotkaniu za mocno nie rozwinęła skrzydeł. A przecież z powodu drobnego urazu w CCC nie zobaczyliśmy w tym meczu mierzącej 195 cm Agnieszki Majewskiej...

Po przerwie - na osłodę - nasze koszykarki zdecydowanie (27:17) wygrały czwartą kwartę, po rozrysowanej akcji i trójce Alli Smalley, osiągnęły granicę 60 pkt. Gorzowianki uchroniły się także przez stratą "setki", choć ekipa CCC śrubowała swój rekord rzutów za 3 pkt. W całym spotkaniu na 19 prób zawodniczki gości trafiły aż 14 rzutów - 73 procent! Musina nie pomyliła się z dystansu pięć razy. Tylko pozazdrościć. - Zagrałyśmy tak, jak nam pozwoliły na to rywalki, początek był trochę słabszy, ale to może przez podróż, po wyjściu z autobusu musiałyśmy trochę się rozgrzać - stwierdziła Bibrzycka, która ostatecznie zdobyła 15 pkt. Była jedną z tych superrezerwowych Polkowic, które w środowy wieczór rozbiły nasze bardzo młode rezerwy 51:0...

Jeśli po takim spotkaniu można kogoś wyróżnić to na dobre słowo w gorzowskiej ekipie zasłużyła Paris Johnson - 15 pkt, 4 zbiórki, 2 bloki. W końcówce Amerykanka korzystała z pomocy służb medycznych, bo uderzona w jednym ze starć na chwilę straciła oddech. Szybko jednak doszła do siebie i na pewno jeszcze pomoże akademiczkom w meczach, w których KSSSE AZS PWSZ będzie mógł zdziałać znacznie więcej niż w pojedynku z CCC.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - CCC POLKOWICE 62:93

KWARTY: 15:23, 5:25, 15:28, 27:17.

KSSSE AZS PWSZ: Weaver 20 (1x3), Johnson 15, Smalley 12 (2), Skobel 11, Kaczmarczyk 4 (1) oraz Chaliburda 0, Maruszczak 0, K. Jaworska 0, Szajtauer 0.

CCC: Musina 15 (5x3), Maltsi 12 (3), Perovanović 6, Zoll 5 (1), Walich 4 oraz Lavender 16, Bibrzycka 15 (2), Frazee 11, Gajda 6 (2), Dziwińska 3 (1).



WYNIKI Z 21. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice 62:93, Lotos Gdynia - ROW Rybnik 102:64, Tęcza Leszno - Inea AZS Poznań 64:60, Odra Brzeg - Wisła Can Pack Kraków 59:80, Artego Bydgoszcz - ŁKS Siemens AGD Łódź 83:85, Matizol Lider Pruszków - MUKS Poznań 86:50. Mecz Widzew Łódź - Energa Toruń został przełożony na 25 lutego.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. Wisła Can Pack Kraków21411631:1211
2. Lotos Gdynia21381704:1250
3. CCC Polkowice20371549:1142
4. Energa Toruń20341583:1359
5. ROW Rybnik21341417:1351
6. KSSSE AZS PWSZ Gorzów21331416:1405
7. Matizol Lider Pruszków21311354:1360
8. ŁKS Siemens AGD Łódź20301373:1400
9. Artego Bydgoszcz21301411:1518
10. Widzew Łódź20271240:1432
11. Tęcza Leszno21271229:1450
12. Odra Brzeg21261233:1478
13. MUKS Poznań21251252:1592
14. Inea AZS Poznań21221023:1467


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałe będą bronić się przed spadkiem.