Jadą do Gorzowa Polkowice. Rywal, którego jedna koszykarka kosztuje tyle, co nasze wszystkie

Jeszcze chwilę temu taką konfrontację z CCC Polkowice traktowalibyśmy jako ważną próbę sił przed kolejnymi, medalowymi starciami w play-off. Dziś z jednym z krajowych potentatów chcemy chociaż stworzyć fajne, wyrównane widowisko. Tym bardziej, że środową potyczkę w Gorzowie obejrzy cała Polska.
To był początek kwietnia ubiegłego roku. Mimo zimowych, znacznych osłabień, zespół KSSSE AZS PWSZ nie poddawał się. Pokonał pierwszą rundę play-off, w półfinale nieznacznie przegrał dwa mecze w Polkowicach, ale szybko odrobił straty w domu. W końcu ten niezapomniany, piąty pojedynek. Ekipa CCC wygrywała już 44:27, a jednak na początku czwartej kwarty to my wyszliśmy na prowadzenie! Jedna inna decyzja sędziów, jednej odrobinę dokładniejszy rzut i... Ostatecznie ulegamy Polkowicom po dogrywce, nie ma wielkiej sensacji. Później gorzowianki zabierają brązowe medale, po udanej serii z Lotosem Gdynia...

Dziś wróciliśmy w Gorzowie do czasów, gdzie pojedynki z takimi rywalami jak CCC, nazywamy koszykarskim świętem, bo na jeden wieczór zjeżdżają do naszej hali wielkie gwiazdy tej dyscypliny. Sportowe drogi oraz możliwości Gorzowa i Polkowic mocno się rozeszły. Nasze dzisiejsze rywalki wyszły z grupy w Eurolidze. W ekstraklasie przegrały dotychczas trzy razy - ostatni raz 21 stycznia z Artego w Bydgoszczy. Od tamtego spotkania CCC jest jednak o wiele mocniejsze. - Za porównanie obu ekip wystarczy stwierdzenie, że dziś jedna koszykarka z Polkowic kosztuje tyle, co nasze wszystkie i nie mam w tym ani grama przesady - stwierdził trener Dariusz Maciejewski. - Gdy my musieliśmy znów zwalniać graczy, CCC było stać na kolejne, naprawdę głośne transfery.

Mózg Polkowic to błyskotliwa Amerykanka Sharnee Zoll, przymierzana podobno do reprezentacji Polski, od dłuższego czasu cierpiącej na brak "jedynki" na odpowiednim poziomie. Na obwodzie wspierają ją groźna strzelba z Grecji Evanthia Maltsi i znajdująca się w życiowej formie Rosjanka Walerija Musina. Pod koszem CCC podobnie długa, jakościowa wyliczanka, którą otwiera Iva Perovanović z Czarnogóry. Jakby tego było mało, ostatnio zatrudnienie w polkowickiej drużynie znalazły najlepsza polska koszykarka Agnieszka Bibrzycka (wraca do gry po urlopie macierzyńskim) i mierząca 191 cm Amerykanka Jantel Lavender - średnio 7 pkt w WNBA, w zespole Los Angeles Sparks. Trudno się zatem dziwić, że młody szkoleniowiec CCC Arkadiusz Rusin musi grać o... - Celujemy w mistrza Polski, chcemy zdetronizować Wisłę Kraków. Mamy jeszcze problem z odpowiednim zaangażowaniem w całe spotkanie. Potrafimy zagrać świetne 20 min, aby potem skutecznie zatrzeć całe, dobre wrażenie, nie przykładać się do obrony. Tego w najważniejszych meczach sezonu musimy się wystrzegać.

Co, oprócz zobaczenia na własne oczy całej plejady gwiazd koszykówki, możemy dziś dostać od gorzowianek? Lepiej nie oczekujmy niczego na wyrost. Drużyna KSSSE AZS PWSZ obiecuje przede wszystkim... - Walkę, postawienie się rywalowi, stworzenie jak najlepszego widowiska, tym bardziej, że pokazują nas w telewizji - stwierdził trener Maciejewski. - Takie już mamy charaktery, że przed meczem nigdy nie ustąpiliśmy jeszcze nikomu. Założyliśmy sobie kogo musimy powstrzymać, gdzie w obronie spróbujemy zneutralizować atuty CCC. Po drugiej stronie stanie jednak prawdziwa potęga, nie tylko krajowego formatu.

Na poniedziałkowym treningu Maciejewski miał cały, podstawowy skład. Lyndra Weaver wracała z Łodzi w fatalnym zdrowiu, dlatego odpuściła Mecz Gwiazd. Po krótkiej przerwie znów jednak zaczęła się uśmiechać. Zadowolona ze swojego występu w Gdyni była Agnieszka Skobel. Na sukcesy z kadrą przyjdzie jednak czas po sezonie. Teraz liderka KSSSE AZS PWSZ chciałaby jak najwyżej zajść z gorzowskim zespołem. Ograć CCC? Sport przynosi niespodzianki, ale dzisiejsze realia są brutalne: niewielu przed tą konfrontacją postawi na nasz zespół choćby złotówkę. Faktycznie dobre, wyrównane, stojące na wysokim poziomie widowisko to już byłoby coś...

Środowy mecz KSSSE AZS PWSZ - CCC Polkowice rozpocznie się w hali przy ul. Chopina w Gorzowie o godz. 17.45. Transmisja w TVP Sport.