Udowodnią, że nawet "na sucho" pływanie kajakiem jest efektowne

Nie oglądaliśmy mistrzów na wodzie, bo nie mamy do tego w Gorzowie warunków. Czy namiastkę emocji dadzą nam niedzielne mistrzostwa na ergometrach? - Nie tylko namiastkę. Dla wielu to będzie prawdziwy szok - zapowiada organizator Marek Zachara.
Wcześniej więcej słyszeliśmy o ergometrach wioślarskich, w skrócie - urządzeniach wprawiających w ruch większość partii mięśni, i co ważne, doskonale odwzorowujących czynności wykonywane na wodzie przez uprawiających tą dyscyplinę. Ergometry bardzo przydają się szczególnie jesienią i zimą. Można dzięki nim okrągły rok budować wytrzymałość, a przy okazji doskonalić technikę wiosłowania nie w deszczu i na mrozie, a w komfortowych warunkach. - Kajakarze z profesjonalnego sprzętu korzystają dopiero od niedawna - opowiadał Marek Zachara, gorzowianin od lat kojarzony właśnie z tą dyscypliną. - Posiadamy już te urządzenia w klubie, to naprawdę w treningach jest duża rewolucja. Ergometry dały też możliwość nowej, prawdziwej rywalizacji. Właśnie chcemy takie zmagania pokazać szerszej publiczności. Tym, którzy w najbliższą niedzielę odwiedzą halę przy ul. Szarych Szeregów gwarantuję, że nie będą zawiedzeni. Połączenie świateł, muzyki i najlepszych specjalistów w kajakach i kanadyjkach porwie każdego.

Otwarte Mistrzostwa Gorzowa rozpoczną się w niedzielę 27 lutego o godz. 11, ale te najbardziej interesujące wyścigi mamy oglądać po oficjalnym otwarciu imprezy, czyli od godz. 15. - Sam tą ideą zaraziłem się na podobnych zawodach w Londynie, na własne oczy przekonałem się ile ergometry mogą dać widzom emocji - wyjawił Zachara. - A pomysł na gorzowska imprezę miał swój początek w poznańskim szpitalu. Tam musiałem się na chwilę położyć, aby usunąć pewną usterkę. A przy okazji znalazłem sprzymierzeńca, znakomitego zawodnika, trenera i biznesmena, który ufunduje nagrody aż za 50 tys. zł. To świetna wiadomość. W organizacji zgodziło się również pomóc miasto.

Ergometry przyjadą z Danii. Pierwszy raz będą także próbowane specjalistyczne urządzenia dla kanadyjkarzy. Będzie miał kto je testować, bo prosto ze zgrupowania w Portugalii przyjadą do nas wszyscy najlepsi Polacy w tej specjalności, m.in. także Roman Rynkiewicz z AZS AWF Gorzów. W hali zaroi się od medalistów światowych imprez, nie tylko w sportach wodnych, bo swój udział w rywalizacji VIP-ów potwierdzili m.in. mistrz Europy w karate Włodzimierz Rój, czy mistrz świata w kolarstwie Lech Piasecki. Wystartuje również cała grupa lokalnych zawodniczek i zawodników, także nasze medalistki olimpijskie, gwiazdy kajaków byłe i obecne, a więc będzie komu kibicować. Łącznie ok. 300 rywalizujących z 20 klubów. Podzielonych na kilka kategorii wiekowych, walczących na różnych dystansach - od 200 m do 5 km. - Zapraszamy również do rywalizacji gorzowskich radnych, a także prezesów naszych klubów sportowych - zapowiada Zachara. - Będą mieli okazję jak smakuje "pływanie" na ergometrze. Tak dla zabawy, nie na żadnych morderczych dystansach. Planujemy także specjalny wyścig dla publiczności. Tutaj ilość uczestników będziemy musieli ograniczyć, aby zmieścić się w ramach czasowych i zakończyć imprezę w okolicach godz. 18.

Jak to ma wyglądać? Jak na prawdziwych regatach, tylko bez wody. Osiem torów i telebim, na którym będziemy mogli dokładnie śledzić poczynania w poszczególnych wyścigach. To wszystko w niezwykle widowiskowej oprawie. - Gdy prezentowałem różnym ludziom materiały z podobnych imprez, wszyscy byli zaskoczeni jak to efektownie wygląda - zakończył Zachara. - Super, że teraz spróbujemy zarazić takim rodzajem emocji gorzowian. Liczę, że w ten sposób zimowa rywalizacja na ergometrach wejdzie nam w krew.