GTPS bez boiskowego lidera, przyjęcia i zwycięstwa z Jokerem w Pile

Gorzowski siatkarski pierwszoligowiec, mimo sobotniej porażki w hali Jokera, zostaje na pozycji lidera, ale ma już dwa rozegrane spotkania więcej od drugiego w tabeli Lotosu Trefla Gdańsk.
A to oznacza, że po rozegraniu trzech ostatnich pojedynków fazy zasadniczej (Trefl wystąpi jeszcze pięć razy) bardzo trudno będzie ekipie GTPS zachować czołową pozycję przed play-off o awans do PlusLigi. - Walczymy, ale szare, trudne, sportowe życie i wszystkie sytuacje związane z naszą drużyną już dawno mocno zweryfikowały sezonowe plany - mówił trener gorzowian Andrzej Stanulewicz. - Trudno się dziwić, że obecnie codzienność jest tak mocno podszyta emocjami. Dlatego absolutnie nie mam zamiaru ganić chłopaków za występ w sobotę, choć to na pewno był nasz zdecydowanie słabszy dzień.

Tym razem nasz szkoleniowiec musiał poradzić sobie jeszcze z dodatkowym problemem. "Atakujący, który niecałą dekadę spędził na najlepszych parkietach kraju w koszulce wielkiej Skry Bełchatów, stanowi - lekko licząc - 50 proc. siły ognia gorzowskiej drużyny. Wyjmujemy "Maciejkę" z GTPS, drużyna ociera się jedynie o czwórkę pierwszej ligi." - tak niedawno ocenialiśmy wkład naszego wychowanka Pawła Maciejewicza w dorobek drużyny, po jego powrocie do Gorzowa. Maciejewicz w Pile był, ale niestety tylko na trybunach. Czy to wynik cięć finansowych w zespole, z którymi m.in. nasz atakujący nie chciał się pogodzić? - W czwartek miałem pecha, dopadł mnie uraz stawu skokowego - wyjaśnił siatkarz. - Niegroźna, ale przykra kontuzja, której nie da się zaleczyć z dnia na dzień. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wrócę do treningów, mecz z Jokerem musiałem jednak sobie odpuścić.

Nie było Maciejewicza, a do tego gorzowianie zaczęli mecz bardzo dobrze, nawet od prowadzenia 11:5. W obecnych rozgrywkach taki start naszych - z wielkim animuszem - raczej nie wróżył nic dobrego, bo w zwycięskich pojedynkach przeważnie rozkręcaliśmy się z seta na set. Zaraz zrobiło się 13:13 i oglądaliśmy wyrównaną grę prawie do samej końcówki partii. Ostatecznie załatwiły gości udane serwisy Jokera. - Zagrywka to był właśnie klucz do zwycięstwa gospodarzy - stwierdził trener Stanulewicz. - Tylko w trzecim secie ryzyko im się nie opłaciło. W pozostałych odskakiwali nam na tyle, że trudno było już ich skutecznie gonić. Skrzętnie wykorzystali wszystkie problemy wciąż aktualnego lidera i dzięki temu sami są również w ścisłej czołówce ligi. To nie jest więc tak, że punkty zabrał nam jakiś straszny przeciętniak.

JOKER PIŁA - GTPS GORZÓW 3:1

SETY: 25:22, 25:17, 20:25, 25:16.

Joker: Jasiński, Chwastyniak, Gorzkiewicz, Zbierski, Strzeżek, Kowalczyk, Mihułka (libero) oraz Kaczorowski, Schulz, Malinowski, Ożarski.

GTPS: Hunek, Woroniecki, Grzesiowski, Olichwer, Stępień, Kordysz, Pachliński (libero) oraz Mischke, Mróz, Kupisz.



WYNIKI Z 21. KOLEJKI:

Joker Piła - GTPS Gorzów 3:1, Pekpol Ostrołęka - Energetyk Jaworzno 3:1, Ślepsk Suwałki - SMS PZPS Spała 3:0, Jadar Radom - Stal AZS PWSZ Nysa 3:1, Avia Świdnik - BBTS Bielsko-Biała 2:3. Mecz rozegrany awansem: Jadar - SMS PZPS 3:0.



I LIGA SIATKARZY

1. GTPS Gorzów203949:33
2. Lotos Trefl Gdańsk183845:25
3. Jadar Radom193847:29
4. Joker Piła193746:32
5. Ślepsk Suwałki183644:28
6. BBTS Bielsko-Biała203444:38
7. Stal AZS PWSZ Nysa183240:31
8. Pekpol Ostrołęka193141:36
9. MKS MOS Będzin182534:37
10. Avia Świdnik192128:42
11. Energetyk Jaworzno181927:40
12. Orzeł Międzyrzecz12713:32
13. SMS PZPS Spała2005:60


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o awans do PlusLigi, pozostałe powalczą o utrzymanie. Orzeł Międzyrzecz wycofał się z rozgrywek.