Liga oddała jedną niedzielę dla koszykarskiej kadry i gwiazd

Gorzowska mocna, koszykarska grupa ruszyła w piątek wieczorem w daleką podróż do Lublina. Tam w niedzielę reprezentacja Polski seniorek zmierzy się z Gwiazdami Ford Germaz Ekstraklasy.
Wybrańcy z KSSSE AZS PWSZ spotkali się na dworcu kolejowym po piątkowym, wieczornym treningu. - Wybraliśmy podróż pociągiem, bo tyle godzin w busie to byłaby prawdziwa katorga - wyjaśnił Dariusz Maciejewski, trener gorzowskiego zespołu i kadry naszego kraju. - W końcu ruszamy aż na drugi koniec Polski.

Nasz szkoleniowiec do reprezentacji powołał trzy akademiczki - Justynę Żurowską, Katarzynę Dźwigalską oraz Agnieszkę Skobel. Nominację do drużyny gwiazd ekstraklasy kolejny raz otrzymała nasza australijska rozgrywająca - Samantha Richards. W dniu meczu okazało się, że Sam nie pokaże się w tym pojedynku, z powodu choroby.

Takie pojedynki to dla koszykarek duże wyróżnienie, ale i często raczej zabawa, a nie poważna rywalizacja. A jak potraktuje je reprezentacja Polski, która już w czerwcu ma walczyć w mistrzostwach Europy? - Mocnych konfrontacji mamy naprawdę niewiele, a więc będą namawiał dziewczyny, abyśmy zagrali, z naprawdę przyzwoitym kadrowo przeciwnikiem, zupełnie serio - przyznał Maciejewski. - Mamy zaplanowane w Lublinie dwa wspólne treningi, przypomnimy sobie założenia defensywne i ofensywne. Mam nadzieję, że ustalimy też, co dalej.

Selekcja do reprezentacji wkracza w decydującą fazę. Wiadomo, że niestety nie pomoże polskiej drużyny ta najlepsza - Agnieszka Bibrzycka. Niedawno koszykarka nieoczekiwanie, z powodów osobistych, rozwiązała kontrakt z rosyjskim Jekaterinburgiem i poinformowała, że na boisko wróci najwcześniej za pół roku. Pojawiły się w mediach informacje, że "Biba" jest w ciąży, choć sama zainteresowana oficjalnie tego nie potwierdziła. Z każdym dniem maleją też szanse, aby do kadry dołączyła naturalizowana Amerykanka, która miała wesprzeć biało-czerwoną drużynę pozycjach rozgrywającej i rzucającego obrońcy. - Mam nadzieję podczas tego weekendu na owocne rozmowy z nowym prezesem Polskiego Związku Koszykówki Grzegorzem Bachańskim - powiedział Maciejewski. - Musimy ustalić ostateczny plan przygotowań, który natychmiast chciałbym przedstawić dziewczynom. Jeszcze drzwi do kadry nie są dla nikogo zamknięte. Z drugiej strony nikt nie ma u mnie forów, swoją ostateczną przydatność trzeba będzie pokazać na boisku. Stąd taki, a nie inny skład na ten mecz i również nowe twarze, pokazujące dobrą formę w polskiej lidze.

W ubiegłym roku, gdy gorzowianin debiutował w roli szkoleniowca kadry, Polska przegrała z Gwiazdami FGE 75:95, a MVP spotkania w Pruszkowie została Richards.

Maciejewski traktuje ten mecz jako poważny sprawdzian, a Lublin szykuje się na wielkie święto koszykówki. Reprezentacja Polski pań pojawi się w tym mieście po dziesięciu latach przerwy. - Takie prestiżowe imprezy budują markę miasta - powiedział prezydent Lublina Krzysztof Żuk. - Chcielibyśmy w przyszłości mieć również jak największą satysfakcję z występów naszych drużyn, które mamy nadzieję już za chwilę wrócą na najwyższy poziom w kraju. Obecnie i panie i panowie grają na zapleczu ekstraklasy.

Oprócz koszykówki, jak zwykle podczas takich gal, przewidziano wiele konkursów dla publiczności, a także samych zawodniczek. Wydarzeniem ma być występ jednej z najlepszych na świecie grup cheerleaderek - Red Foxes, która w przeszłości uświetniała m.in. igrzyska olimpijskie w Pekinie, a także kilka finałowych turniejów koszykarskich o mistrzostwo Europy.

Bezpośrednią transmisję z tego koszykarskiego wydarzenia zapowiada w niedzielę od godz. 17.45 TVP Sport.