Oto nasza polska koszykarska siła

- AZS nigdy nie zginie - krzyczeli wczoraj gorzowscy fani koszykówki. A nasze dziewczyny pokazały, że z wicemistrzyniami Polski, nawet osłabionymi, dalej trzeba się liczyć. Gromimy Lidera Pruszków 73:49!
Jak to będzie? Bez Jeleny Leuczanki i Kalany Greene. Przed niedzielnym spotkaniem ekstraklasy okazało się jeszcze, że wciąż nie dotarła do Gorzowa Samantha Richards - ma być w składzie na środowy pojedynek Euroligi z Hiszpankami.

- Gospodynie to wciąż dla mnie mocna ekipa, przecież jest tam aż pięć aktualnych reprezentantek Polski - przestrzegał szkoleniowiec Lidera Pruszków Arkadiusz Koniecki, w kadrze współpracujący z naszym Dariuszem Maciejewskim. Nie wierzymy jednak, że do tej pory czwarta w tabeli ekipa gości nie poczuła krwi. Kiedy zdobyć Gorzów jak nie w momencie takich zawirowań u przeciwnika!

Sam mecz pokazał, że takie "drobnostki" jak brak pieniędzy na koszykówkę w miejskim budżecie, nie są w stanie zabić ducha u gorzowskich dziewczyn. Polki plus Angielka Jo Leedham - dała 26 fajnych minut - pokazały koszykówkę, za którą chwilami tęskniliśmy. Nie było dostojnie, spokojnie. Od teraz najgroźniejszym zespołom w lidze możemy coś wyrwać, zażarcie walcząc o każdą piłkę. I takie warunki postawiliśmy rywalkom z Pruszkowa, które chyba aż tak twardej obrony z naszej strony się nie spodziewamy. W środę w pucharze ekipę z Polkowic wybroniliśmy na 52 pkt. Lider rzucił nam zaledwie 49 "oczek". Odeszły gwiazdy za wielkie pieniądze, ale wróciła akademicka defensywa, przed którą w przeszłości drżała przecież cała Polska.

W pierwszej kwarcie długo oba zespoły grały na równi, ale z każdą minutą obawy o jakiś przykry dla nas wynik były mniejsze. Krajowe zawodniczki ewidentnie poczuły swoją szansę, nawet te najmłodsze. Tworzyły zespół z prawdziwego zdarzenia. I z tego z minuty na minutę mieliśmy coraz lepszy atak. W 8. min na prowadzenie 15:11 wyprowadziła gospodynie "trójką", zastępująca Richards 19-latka Paula Głębocka. Przeciwniczki, z aż czterema Amerykankami w składzie, nie były w stanie jakoś się przeciwstawić. Pod presją nie trafiały, aby zaraz stracić łatwe punkty z kontry. Pewna była kapitan Justyna Żurowska, jak zwykle swój efektowny slalom bo boisku prezentowała Leedham. Mogliśmy też liczyć na Agnieszki - Skobel i Kaczmarczyk. Z double-double - 10 pkt i 10 zbiórek - skończyła pojedynek Iza Piekarska. Ona ma jednak takie możliwości, że i wczoraj jej dorobek mógł być nawet dwukrotnie większy.

Nie ma co jednak wybrzydzać. Gdy w trzeciej kwarcie mieliśmy już 20 pkt przewagi, hala przy Chopina trzęsła się od niesamowitego dopingu. - Cudnie, że kibice tak pięknie, w tych trudnych chwilach, są z nami - mówiła Żurowska. - Ten pojedynek pokazał, że koszykówka na dobrym poziomie dalej w Gorzowie będzie.

- Bałem się tego meczu, pokazaliśmy jednak jakim potrafimy być zjednoczonym zespołem, z tego wyszła w nagrodę po prostu świetna defensywa - podsumował niesamowicie szczęśliwy trener Maciejewski. - Okaleczony Gorzów pokazał charakter, niczego innego jednak się nie spodziewałem - dodał Koniecki, opiekun Lidera. Nasze akademiczki zostają na trzecim miejscu w tabeli. Dały nam jednak coś znacznie więcej - ogromną nadzieję na dalsze wspaniałe chwile z gorzowskim basketem.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - LIDER PRUSZKÓW 73:49

KWARTY: 19:16, 19:10, 14:12, 21:11.

KSSSE AZS PWSZ: Skobel 18 (1x3), Żurowska 14 (1), Leedham 11 (1), Piekarska 10 (1), Dźwigalska 1 oraz Kaczmarczyk 9 (1), Trębicka 4, Głębocka 3 (1), Chaliburda 3 (1), Zachorska 0.

Lider: Ross 8, Bednarek 7 (1x3), Denson 6, Mosby 5, Chomać 2 oraz Antczak 9, Skorek 4, Hughes 2, Koc 2, Cymmer 2, Pułtorak 2, Bednarczyk 0.



WYNIKI Z 17. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Lider Pruszków 73:49, Inea AZS Poznań - Widzew Łódź 48:84, Energa Toruń - Super Pol Tęcza Leszno 102:76, Wisła Can Pack Kraków - Odra Brzeg 77:43.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. Wisła Kraków15290.933
2. CCC Polkowice15280.867
3. KSSSE AZS PWSZ Gorzów16290.813
4. Energa Toruń16260.625
5. Lider Pruszków16260.625
6. Lotos Gdynia15230.533
7. Artego Bydgoszcz15230.533
8. Tęcza Leszno16230.438
9. Widzew Łódź16230.438
10. Inea AZS Poznań16200.250
11. Utex ROW Rybnik14160.143
12. ŁKS Łódź15170.133
13. Odra Brzeg15170.133


O kolejności w tabeli decyduje stosunek liczby zwycięstw do rozegranych meczów. Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o złoto, pozostałe będą bronić się przed spadkiem.