AZS AWF w Piotrkowie gra z młodymi, zadziornymi, ambitnymi

Piłkarze ręczni zagrają w sobotę w Piotrkowie Trybunalskim. Rywale są w naszym zasięgu i warto pokusić się o komplet punktów.
Przed sezonem przez wielu Piotrkowianin skazywany był na walkę o utrzymanie. Tymczasem nasi sobotni rywale (mecz w Piotrkowie rozpocznie się o 18) nieźle zaczęli ligę. Są na piątym miejscu w tabeli. I naprawdę niewiele zabrakło im, aby w każdym z czterech spotkań zgarnąć komplet punktów. Wygrali z Puławami, zremisowali w Lubinie, dwa mecze nieznacznie przegrywali: z Chrobrym Głogów dwoma bramkami, na inaugurację ligi jednym golem w Kwidzynie.

- Z Piotrkowa przed sezonem odeszło kilku zawodników. To zespół nieobliczalny. Kadrowo nie jest mocny, ale młoda ekipa nadrabia ambicją, zadziornością. Naprawdę dobrze wyglądają na boisku i trzeba się z nimi liczyć - mówi nam grający menedżer gorzowskiej drużyny Tomasz Jagła.

O obliczu zespołu decyduje 33-letni Bartosz Wuszter, który zasilił drużynę z Piotrkowa przed sezonem. Przyszedł z Wisły Płock, gdzie przez lata był podstawowym obrotowym. Uważać trzeba również na kolejnego wychowanka Płocka - Piotra Masłowskiego. 22-latek rozgrywa świetny sezon - z 28 bramkami jest trzeci w klasyfikacji strzelców (wysoko w rankingu jest też nasz Wojciech Gumiński, rzucił 26 goli). Gorzowianin może mieć ciężkie zadanie, gdy dobry dzień w sobotę będzie miał ważący 145 kg bramkarz Tomasz Matulski. - Wtedy naprawdę trudno go pokonać - podkreśla Jagła.

Menedżer zapewnia: gorzowianie jadą do Piotrkowa w dniu meczu, ale po zwycięstwo. - Taki jest urok tej ligi, że każdy może wygrać z każdym. Oczywiście oprócz Płocka i Kielc. Trzeba się spiąć i walczyć, nawet na wyjeździe - dodaje Tomasz Jagła.