Sport.pl

Stal pisze list do telewizji. "Jesteśmy oburzeni"

Fani żużla nie zobaczą transmisji z lubuskich derbów. Ale prezes Stali Gorzów walczy, prosi o zmianę szefa sportu TVP
- Oburza nas, że nie ma transmisji z derbów w ogólnopolskiej telewizji - mówi rzecznik Stali Daniel Siczyński. - Dlatego interweniujemy już u dyrektora TVP Sport Włodzimierza Szaranowicza. Walkę Stali na torze w Zielonej Górze zobaczy na żywo zaledwie 800 gorzowian [pula biletów dla kibiców Stali rozeszła się w kilka godzin - red.]. A co z tysiącami pozostałych!?

TVP Sport, właściciel praw do transmitowania spotkań ekstraligi, w niedzielę zaoferuje równoległe transmisje z Tarnowa i Wrocławia. Do Zielonej Góry na mecz, który zacznie się o godz. 19, się nie wybiera. Rzecznik telewizji Stanisław Wojtera argumentował, że wybór padł na mecze Tarnowa z Lesznem oraz Wrocławia z Toruniem, ponieważ emocje w tych parach będą przede wszystkim w pierwszych pojedynkach. A w starciu Gorzowa z Zieloną Górą wszystko wyjaśni się na ostatnich metrach w pojedynku rewanżowym w Gorzowie za tydzień. - Dlatego pokażemy rewanż - mówił rzecznik TVP. Te tłumaczenia nie przekonują gorzowian. Dlatego właśnie wysłali do Szaranowicza list: - Liczymy, że nie jest jeszcze za późno na zmianę decyzji - zaapelował prezes Stali Władysław Komarnicki.

Może istnieje jeszcze inna tajemnica braku transmisji z derbów? Gorzowska strona snuje podejrzenia w liście: - Jeśli zaś za taką decyzją stoją i przemawiają inne względy, to opinia publiczna ma prawo je poznać - wywołują Szaranowicza do tablicy zarządcy Stali. A w kuluarach słychać, że stalowcy boją się fatalnego przygotowania przez gospodarzy nawierzchni toru. A brak zgody Falubazu na bezpośrednią relację miałoby być próbą zatuszowania szatańskiego planu rywala z południa na zatopienie w błocie rywala z północy.

- Hasło o preparowaniu toru, które rzucił na radiowej antenie trener Stali Czesław Czernicki, to poważne oskarżenie. My nie preparujemy toru! Nie odbijamy tej piłki, żeby nie doszło do eskalacji zaczepek. Mogę zgadywać, że to formuła rzucenia sobie poduszki pod ewentualny upadek - mówi rzecznik Falubazu Marek Jankowski.

A dlaczego zielonogórski klub nie wspiera gorzowskiego w staraniach o transmisję z derbów? Czy taka transmisja to dla Falubazu rzecz niekorzystna? - Gdyby mecz transmitowała na cała Polskę TVP Sport, byłaby to bezdyskusyjna promocja miasta i pieniądze dla klubu. Z transmisji na antenie lokalnej TVP Gorzów nie wynikają dla nas żadne korzyści. Przeciwnie - odbiera nam to kibiców ze stadionu. W poniedziałek TVP Sport poinformowała nas, że transmisji z Zielonej Góry nie przeprowadzi. Adekwatnie do tej sytuacji skalkulowaliśmy ceny biletów i już je sprzedajemy. Wstępnie słyszeliśmy, że TVP Gorzów mogłaby zrobić transmisję, ale pod warunkiem, że nasz klub się do tego dołoży. A na to nie pójdziemy z przyczyn ekonomicznych.

Jak sprawa się zakończy? TVP Sport najpewniej już nie zmieni swoich planów, zwłaszcza że nacisk na zmianę występuje tylko ze strony jednego klubu.

TVP Gorzów akredytowała na niedzielne derby sześć osób. Będzie też wóz transmisyjny, wejścia na żywo w lokalnym serwisie informacyjnym. Na retransmisję derbów w TVP Gorzów fani muszą zaczekać do poniedziałku (godz. 18.20).