Ruch u piłkarzy ręcznych: Białorusin przyjeżdża, Janiszewski wyjeżdża

AZS AWF wciąż szuka jak najmocniejszego składu na sezon, w którym ponownie zagra w ekstraklasie. Do Gorzowa ma wreszcie dojechać Anton Labutska. Możliwe, że to nie koniec nowości.
Najpierw o tych, których już nie ma. Gorzowianie właśnie pożegnali się z obrotowym Bartoszem Janiszewskim, który grał w AZS AWF przez dwa lata. Zawodnik po kilku treningach z akademikami ostatecznie wyjechał z naszego miasta i już zdążył w minionym tygodniu zaliczyć testy w Stali Mielec, ale wiadomo, że u naszego ekstraklasowego rywala - drugiego beniaminka - również nie zagra.

Wciąż czekamy na zakontraktowanego w czerwcu 23-letniego Białorusina Antona Labutskę. Jego procedura wizowa mocno się przeciągnęła, ale podobno zawodnik nareszcie wszystkie potrzebne dokumenty ma w ręku i zapowiada, że w najbliższą środę lub czwartek dotrze do Gorzowa. Wtedy dostatnie szansę aby pokazać, czy pasuje do polskiej elity. Działacze naszego akademickiego klubu nadal przyglądają się ruchom transferowym w innych zespołach. Chcą mieć jakąś alternatywę choćby dla wspomnianego wyżej Labutski, który przecież będzie musiał błyskawicznie gonić mającą za sobą trzy tygodnie treningów drużynę. Jeśli jeszcze dojdzie do jednego lub dwóch wzmocnień AZS AWF to nowościami będą już wyłącznie gracze krajowi, występujący ostatnio w ekstraklasie.

Gorzowianie w sobotę wrócili z obozu w Lubniewicach. - Było ciężko, ale nie monotonnie, dlatego mimo sporych obciążeń to pierwsze ładowanie akumulatorów wszyscy psychicznie znieśli wyjątkowo dobrze - opowiadał Tomasz Jagła, menadżer AZS AWF i wciąż czynny zawodnik. - Widać, że ekstraklasa strasznie wszystkich motywuje. Fani będą także mile zaskoczeni nowymi graczami, którzy bez żadnych problemów znaleźli wspólny język z zespołem. Zapowiada się, że każdy z nich to naprawdę bardzo wartościowy strzał.

W weekend podopieczni trenera Dariusza Molskiego wyjeżdżają na kolejne zgrupowanie do Dziwnowa. Tam rozpoczną serię gier kontrolnych.