Wzmocnienia piłkarzy ręcznych na półmetku. Zobacz kto zagra z nami

Wzmocnienia zespołu piłki ręcznej AZS AWF Gorzów na elitę właśnie osiągnęły półmetek. Roczny kontrakt podpisał 26-letni Robert Fogler. Jeszcze w czerwcu dojdzie trzech kolejnych zawodników.
Po obrotowym Krzysztofie Misiaczyku i skrzydłowym Jakubie Tomczaku gorzowianie sięgnęli po swojego wychowanka, który od lutego 2004 r. grał w ekstraklasowym AZS AWFiS Gdańsk. Fogler - w piątek podpisał z nami roczną umowę - w ostatnich latach rzucał na najwyższym poziomie po ok. 70 goli. Mierzy 194 cm, a waży 92 kg. - To graczy uniwersalny do drugiej linii jak i poważna nowa siła w naszej obronie - przedstawiał gracza trener AZS AWF Michał Kaniowski. - Robert może występować na lewej i prawej stronie, jak i na środku. Wraca do korzeni, bo przecież grać w piłkę ręczną nauczył się właśnie w Gorzowie.

Z Foglerem próbowaliśmy rozmawiać już przed dwoma laty, też po awansie do elity. Wtedy jednak klub z Gdańska kategorycznie powiedział "stop". Dla zawodnika to ostatecznie był dobry wybór - gdy w 2009 r. nasz AZS AWF ponownie spadał do pierwszej ligi, on do końca walczył w play-off i ostatecznie wraz z kolegami zajął znakomite czwarte miejsce w ekstraklasie. Znakomite, bo cały czas mówiło się, że nadmorski akademicki klub ma ogromne kłopoty organizacyjne. Kulminacja problemów nastąpiła niedawno, po sezonie 2009/10. Tym razem AZS AWFiS zaznał goryczy spadku, a do gry na zapleczu już się nie zgłosił. - W tym momencie, choć miałem jeszcze inne oferty pomyślałem, że warto byłoby wrócić do domu, do rodziny i znajomych - opowiadał Fogler. - Sądzę, że z mądrze zbudowanym składem jesteśmy w stanie spokojnie się utrzymać i z takim nastawieniem ruszymy do nowych rozgrywek. Osobiście bardzo liczę na mocne wsparcie fanów. Wiadomo jak to się walczy dla swojego miasta, z największym sercem. Sam jestem bardzo ciekawy jak to wszystko po kilku latach przerwy będzie wyglądało. Na razie tą zmianę barw, a właściwie powrót do mojego macierzystego klubu, przyjmuję z dużym optymizmem.

Dobrze, że w naszych zawodnikach jest wiara w dobry wynik, bo rywale mocno się zbroją i w tej chwili najbliższy ekstraligowy sezon zapowiada się na jeden z najtrudniejszych w ostatnich latach, bez pewniaków do spadku. AZS AWF trzy wzmocnienia na pewno nie wystarczą, dlatego jeszcze w czerwcu przyjadą kolejne. Dwa z Białorusi - wraca do nas Władimir Huziejew, a drugim graczem będzie młodzieżowy kadrowicz z tego kraju. No i jeszcze nowy człowiek wejdzie do gorzowskiej bramki. Czy to będzie reprezentant Holandii, czy może jednak ktoś z Polski, przekonamy się w najbliższych dniach. - Na pewno 5 lipca, podczas pierwszego treningu, będziemy już w komplecie - zapewnił menadżer naszego klubu Tomasz Jagła.