Sport.pl

Dwóch nowych w AZS AWF: skrzydło i ochroniarz

Obrotowy Krzysztof Misiaczyk z Chrobrego Głogów i leworęczny skrzydłowy Jakub Tomczak to pierwsze gorzowskie wzmocnienia na ekstraklasę. - Na pewno dojdzie jeszcze trzech graczy, a może i czterech - zapowiedział menadżer zespołu Tomasz Jagła.
Ostatecznie ze składu, który wywalczył awans do elity w AZS AWF pozostanie 13 zawodników. Po zakończeniu sezonu czekaliśmy jednak na kadrowe nowości, bez których nie mielibyśmy szans na walkę o utrzymanie. Wiedzieliśmy, że rozmowy zostały rozpoczęte jeszcze w trakcie rozgrywek. Wczoraj zobaczyliśmy ich pierwsze efekty. - Nie sprowadzamy graczy na bogato - powiedział trener naszej drużyny Michał Kaniowski. - Liczę jednak, że ludzie, którzy pozytywnie odpowiedzieli na nasze zapytania pomogą nam wypełnić luki w składzie i wzniosą drużynę na znacznie wyższy, potrzebny w ekstraklasie poziom.

29-letni Krzysztof Misiaczyk to typ ochroniarza - 194 cm wzrostu i 110 kg wagi. Przede wszystkim ma poukładać AZS AWF w obronie, na środku stworzyć zaporę nie do przebycia. - Moim marzeniem jest znaleźć się z Gorzowem w czołowej ósemce i być bezpiecznym już po pierwszej fazie rozgrywek - powiedział nasz nowy zawodnik, który podpisał umowę na dwa lata. - Przychodzę z elity i wiem jak tam jest trudno. Wy tam byliście i zaraz spadliście. Teraz wracacie jednak z bagażem niezbędnych doświadczeń.

23-letni Jakub Tomczak (183 cm, 76 kg) wnosi młodość, fantazję i duży talent. Też przychodzi na dwa lata, na prawe skrzydło. On jednak na razie ma wyłącznie doświadczenia z niższych ligi. Ostatnio występował na zapleczu ekstraklasy w Ostrovii Ostrów, gdzie rzucił 128 bramek. - Uczyłem się w Szkole Mistrzostwa Sportowego, gdzie zagrałem siedem spotkań w juniorskiej kadrze - opowiadał Kuba. - Cieszę się, że gorzowianie mnie zauważyli. Otwiera się przede mną wielka szansa, której nie mogę zmarnować.

W ciągu dwóch tygodni skład AZS AWF na sezon 2010/11 (start 4 września) ma być zamknięty. Gorzowianie przede wszystkim liczą na znaczne wzmocnienie drugiej linii - jednym zawodnikiem z Polski (z ekstraklasy) i dwoma Białorusinami. Wróci do nas Władimir Huziejew. Za to naszej bramki ma bronić reprezentant Holandii.

Dobre wieści są także co do budżetu. Szczypiorniści mają dysponować kwotą 1,4 mln zł i to ma wystarczyć na cały sezon. Do jej zamknięcia brakuje jeszcze kilkudziesięciu tysięcy. Te pieniądze powinny zasilić AZS AWF do 5 lipca, czyli do dnia, w którym nasza drużyna rozpocznie przygotowania do występów w elicie.