Jest koszykarski finał juniorek, teraz marzymy o czymś więcej

Zespół U-18 AZS PWSZ Gorzów wygrał w domu wszystkie mecze w półfinale mistrzostw Polski i za tydzień, w decydującej rozgrywce, będzie bronił srebrnego medalu.
Od początku zakładaliśmy, że drużyna prowadzona przez trenerów Roberta Pieczyraka i Radosława Duchnowskiego najtrudniejszą przeszkodę powinna mieć w ostatnim dniu turnieju - w walce z Basketem 25 Bydgoszcz rozstrzygnie kto awansuje dalej z pierwszej pozycji. Wygrały nasze młode koszykarki 45:41. Skąd tak niski wynik? Przez nieskuteczność. Statystyczny dorobek AZS PWSZ to 20 proc. celności z gry, a bydgoszczanek - 29 proc. Na tablicach gospodynie przegrały 44-51. Za to zdominowały deskę w ataku - 25-14. - I to był klucz do naszego sukcesu - opowiadał trener Pieczyrak. - Raz za razem ponawialiśmy akcje i w końcu, nawet za piątym rzutem, ale trafialiśmy. Tam wyszarpaliśmy te 4 pkt więcej, choć właściwie całe spotkanie mieliśmy pod kontrolą. To nie tak, że nie było okazji. Pozycje mieliśmy wypracowane. Akurat tego dnia wybitnie zabrakło celności. Całą walkę na tablicach przegraliśmy, bo wymusiliśmy aż 32 straty. Gdy w ten skuteczny sposób przerywasz akcje to potem nie masz co w obronie zbierać. Takie wygrane też są ważne, tym bardziej, że sukces w ostatnim dniu odnieśliśmy bez kontuzjowanej Agnieszki Wierzbickiej. Dotychczas naszego najlepszego strzelca i podstawowego gracza z pierwszej piątki.

Za cały turniej chwalona była Asia Tracz, która zrobiła wiele pozytywnego, aby na finałach pełnić ważniejszą rolę w drużynie. Mogła być bohaterką meczu z Bydgoszczą. W drugiej kwarcie nie trafiła żadnego z 10 rzutów wolnych! - Ale i tak ją pochwalę, bo mocno walczyła, tak jak cały zespół - stwierdził Pieczyrak. - A finałach już będzie trafiać również wolne. Z uśmiechem na twarzy, bez niepotrzebnego stresu.

18-latki z AZS PWSZ nie gubiły zbyt często piłki. Pokazały, że największa gorzowska siła od lat, czyli zespołowość, też z dnia na dzień staje się ich wielkim atutem. - Jestem bardzo zadowolony z obrony, bo w żadnym spotkaniu nie straciliśmy 50 pkt - podsumował Pieczyrak. - Oczywiście zdarzały się pomyłki, ale ofensywa wyglądała dużo lepiej niż w ćwierćfinale. Pracowaliśmy ostatnio nad organizacją gry i jak widać dało to efekt. Teraz z nadzieją czekamy na finałowe pojedynki.

Finałowa rozgrywka z udziałem ośmiu ekip rozpocznie się w następną środę prawdopodobnie w Poznaniu lub w Gdyni. Gorzowianki broniące wicemistrzostwa kraju w grupie eliminacyjnej zagrają z VBW GTK Gdynia, MKS Polkowice i AZS UMCS Lublin.

WYNIKI:

AZS PWSZ GORZÓW - UKS BASKET ALEKSANDRÓW ŁÓDZKI 81:47

KWARTY: 26:20, 18:11, 18:6, 19:10.

AZS PWSZ: Grelewicz 16, Wierzbicka 15 (3x3), Zachorska 15 (3), Błaszczyk 8, Czarnodolska 6 oraz Sobek 6, Tracz 6, Kononowicz 6 (2), Balcerzak 3 (1), Bogaczyk 0, Kuciak 0, Nowak 0.



AZS PWSZ - KKS OLSZTYN 91:43

KWARTY: 21:13, 25:7, 11:16, 34:7.

AZS PWSZ: Zachorska 21 (3x3), Wierzbicka 14 (2), Czarnodolska 14, Grelewicz 9 (1), Błaszczyk 6 oraz Tracz 12 (2), Sobek 7 (1), Kononowicz 2, Bogaczyk 2, Kuciak 2, Sienkiewicz 2, Nowak 0.



AZS PWSZ - BASKET 25 BYDGOSZCZ 45:41

KWARTY: 17:11, 11:10, 9:13, 8:7.

AZSS PWSZ: Zachorska 16 (4x3), Grelewicz 9 (1), Tracz 7 (1), Czarnodolska 5, Błaszczyk 0 oraz Sobek 8, Kononowicz 0, Bogaczyk 0.



Basket 25 - KKS Olsztyn 81:70, Basket 25 - Basket Aleksandrów Łódzki 67:64, Basket - KKS Olsztyn 98:91.



1. AZS PWSZ36
2. Basket 2535
3. Basket34
4. KKS Olsztyn33