Sport.pl

Stal w domu zaczyna być mniej twarda

Gorzowianie ścigali się i wygrywali z Włókniarzem Częstochowa na bardziej przyczepnej nawierzchni. W czwartym spotkaniu w tym sezonie liderzy ekstraligi zwyciężyli 51:39.
Ci, którzy skazywali częstochowian na miażdżącą porażkę pewnie są trochę zaskoczeni. - Ten mecz potwierdził moje wcześniejsze słowa - stwierdził trener Caelum Stali Czesław Czernicki. - W elicie nie ma słabeuszy i lekceważenie kogokolwiek może drogo kosztować.

Tor do fajnej walki

Goście byli zaskoczeni stanem toru. - Nie był zły, wręcz przeciwnie, gorzowianie przygotowali nawierzchnię wręcz idealnie, dzięki temu mieliśmy tak dobre zawody - powiedział trener Włókniarza Jan Krzystyniak. - Tyle tylko, że Gorzów nigdy nie jeździł na takim torze u siebie. Spodziewaliśmy się o wiele więcej twardego. Stąd kłopoty Stali z ustawieniami, ale tylko w pierwszej części spotkania. Trochę szkoda tego meczu, bo wynik mógł być dla nas jeszcze lepszy. A wasza drużyna na takim torze, lepiej spasowana, będzie bardzo trudna do ugryzienia.

Nieco pod kołem w Gorzowie - o to apelował Nicki Pedersen, ale i on na początek pomylił się z ustawieniami sprzętu. - Małe zmiany i potem było już bardzo dobrze - opowiadał Duńczyk, który zaliczył niebezpieczny upadek, gdy wjechał w niego Rune Holta, ostatecznie zdobył 14 pkt. - O wypadku już zapomniałem. Dobrze, że nic się nie stało. I cieszy też kolejne 5:1 z Tomaszem Gollobem w 15. wyścigu. Niech to będzie nasz znak firmowy do końca sezonu.

Nasz szkoleniowiec przyznał, że właśnie na takich torach gorzowscy żużlowcy mają małe problemy z szybkim dopasowaniem motocykli. Z każdym treningiem i zawodami ma być jednak coraz lepiej. - A kibice dostali piękne widowisko, wiele znakomitego ścigania - cieszył się Czernicki. - Na takich meczach trybuny nigdy nie będą świeciły pustkami.

Mocno drgnęło u juniorów

Na naszym torze w barwach Stali debiutował Przemysław Pawlicki. Bardzo szybko udowodnił, że wciąż ma duży talent do żużla. Pięknie walczył nawet z liderami Włókniarza, uzbierał 7 pkt i 3 bonusy. Również chwalił sobie nawierzchnię, na której można zaatakować szerzej jak i przy krawężniku. Gorzowski junior po zawodach ze średnią 2! Nareszcie liderzy mogą liczyć na ciekawe wsparcie także spod najmłodszych numerów startowych. - Simon Gustafsson [tym razem zastąpił Pawła Zmarzlika - przyp. red.] w pierwszym wyścigu źle spasował motocykl, ale w drugim starcie pokazał, że coś w sobie ma - rozliczał swoich podopiecznych Czernicki. - Proszę policzyć ile z tych punktów zostało zdobyte po twardym ściganiu na dystansie. To cieszy najbardziej, bo tego od moich zawodników wymagam.

Trening był świetny

Do zmian doszło również wśród seniorów. Słabego wcześniej Davida Ruuda zastąpił nasz wychowanek Zbigniew Suchecki (powrót do Gorzowa po siedmiu latach) i również nie zachwycił. - Proszę jednak ani jednego, ani drugiego nie skreślać, obaj Stali jeszcze bardzo się przydadzą - apelował trener Czernicki. - Szkoda, że nie widzieliście tego, co działo się w sobotę. Wyścigi momentami jeszcze lepsze niż w meczu. To wychodzi przygotowaniu drużyny wyłącznie na plus. Jest wielka ochota do pracy, aby do liderów szybko dołączyli następni. Pierwsze owoce już mamy.

W ekipie Włókniarza z bardzo dobrej strony pokazali się byli stalowcy - Rune Holta i Peter Karlsson. Pomogli stworzyć fajne widowisko. - Tylko żal, że takiej ambicji nie widziałem, gdy stawali na starcie po naszej stronie - powiedział kapitan Stali Tomasz Gollob.

Derby na ryżu

Do 6 czerwca, niedzielę po niedzieli Caelum Stali rozegra cztery spotkania z mistrzem i wicemistrzem Polski. Jeśli po tych pojedynkach nadal w ekstralidze będziemy zajmować pozycję lidera to będzie rewelacyjna prognoza na decydującą część sezonu. Gorzowianie tak daleko nie wybiegają jednak w przyszłość. Na razie skupiają się na najbliższym pojedynku, derbowym. Plan przygotowań jest dokładnie rozpisany: Anglia, Szwecja, Dania i wreszcie wspólne treningi na swoim torze. Najwcześniej dotrze Matej Zagar, wielbiciel twardych torów, których ma szukać silników i szybkości na nawierzchnie bardziej przyczepne. - Geometria toru w Zielonej Górze nie zmieniła się, ale nawierzchnia to duża zagadka, na pewno zdecydowanie większa dla przyjezdnych - stwierdził Czernicki. - Tak jakby ktoś wysypał kilkaset ton ryżu. Nie przywiązujmy wagi do wyników mistrza. Rywal do tego spotkania będzie perfekcyjnie przygotowany, gdzie najlepiej się odbić jak nie w meczu z gorzowianami. My też jednak nie prześpimy czasu tuż przed startem. Poszukamy optymalnego zestawienia z ludzi, którzy nie tylko odjadą zawody, ale strasznie w nich powalczą. Wysiłek, który już włożyliśmy we wspólne treningi musi zaprocentować - zakończył szkoleniowiec Caelum Stali.

STALOWCY PO 4. MECZU:

Tomasz Gollob - 21, 58, 2,762, 14,50; Nicki Pedersen - 20, 52, 2,600, 13,00; Matej Zagar - 19, 39, 2,053, 9,75; Tomasz Gapiński - 19, 25, 1,316, 6,25; Przemysław Pawlicki - 9, 11, 1,222, 5,50; Simon Gustafsson - 7, 6, 0,857, 2,00; David Ruud - 13, 10, 0,769, 3,33; Paweł Zmarzlik - 9, 5, 0,556, 1,67; Zbigniew Suchecki - 3, 1, 0,333, 1,00.

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość zdobytych punktów z bonusami, średnia biegowa, średnia meczowa