Sport.pl

Pierogi, kiełbasy i wysoka przegrana koszykarek

Na początek krótkiej wyprawy do USA polska reprezentacja kobiet została rozbita przez Connecticut Sun 89:46.
To pierwszy wyjazd Polek pod wodzą gorzowianina Dariusza Maciejewskiego, który ma ekipę seniorek zaprowadzić aż na igrzyska olimpijskie w Londynie. W Stanach Zjednoczonych nasza kadra ma do rozegrania trzy mecze z drużynami z WNBA - sezon w najmocniejszej lidze świata startuje 15 maja. Pierwsze starcie obnażyło wszystkie nasze słabości. Przegraliśmy 46:89, w drugiej kwarcie było 15:3 dla gospodyń. - Bardzo trudne spotkania, z bardzo mocnym przeciwnikiem - pisał z USA trener Maciejewski. - Gdyby nie nasza obrona strefowa to mogliśmy stracić grubo ponad 100 pkt.

Nasze koszykarki zostały w Connecticut świetnie przyjęte. Gospodarze zorganizowali polski dzień: przygrywał zespół, widzowie (sprzedano 5 tys. biletów) mogli spróbować naszych pierogów czy kiełbas. I tylko na boisku nie za bardzo nam wyszło: zaledwie 22 proc. skuteczności z gry, 28 strat. Wystąpiły cztery zawodniczki KSSSE AZS PWSZ. Ich osiągnięcia: Justyna Żurowska - 10 pkt, 5 zbiórek, Izabela Piekarska - 6 pkt i tyle samo fauli (grano według reguł WNBA), Agnieszka Kaczmarczyk - 2 pkt oraz Katarzyna Dźwigalska - bez żadnej zdobyczy.

W drugim pojedynku, mniej oficjalnym, bo bez udziału publiczności Polki przegrały z New York Liberty 60:77.