Najlepiej zapomina się w pracy. Nasze koszykarki zagrają w USA

Trener Dariusz Maciejewski, masażysta Robert Brałko i cztery zawodniczki KSSSE AZS PWSZ dziś są już w USA. - Sportowe życie błyskawicznie toczy się dalej, oczywiście, że mecze o złoto siedzą w głowie, w myślach zostają jednak już tylko pozytywy - powiedział nasz szkoleniowiec.
Justyna Żurowska, Katarzyna Dźwigalska, Agnieszka Kaczmarczyk i Izabela Piekarska jeszcze w sobotę walczyły z Lotosem w Gdyni, a już w poniedziałek we wczesnych godzinach popołudniowych spotkały się z innymi kadrowiczkami w Warszawie, tam wzięły udział w dwóch treningach i wyleciały do Stanów Zjednoczonych. To początek nowej kadry pod wodzą gorzowianina Dariusza Maciejewskiego, która za cel stawia sobie awans do igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 r. - Nie da się emocji związanych z finałem wyrzucić z głowy z dnia na dzień, ale o przykrych sprawach najlepiej zapomina się w pracy - opowiadał nasz trener przed wylotem. - Nie było prawie wcale czasu na rozpamiętywanie, bo przed nami kolejne wyzwania. Miniony sezon i tak pozostanie we wspomnieniach jako etap szczęśliwy. Z Euroligą i naszą bardzo dobrą grą. Cóż, gdyby nie kontuzja Ludy Sapowej, także decydujące gry mogłyby skończyć się inaczej. To już jednak historia, trzeba dalej brać się do roboty.

Pierwsze miesiące z kadrą mają być czasem poszukiwań tych, które się do gry w biało-czerwonych barwach najbardziej nadają. Do USA nie pojechały najlepsze polskie koszykarki - Agnieszka Bibrzycka i Ewelina Kobryń. Pierwsze odpoczywa po wywalczeniu mistrzostwa Rosji - najlepsza liga w Europie - z Jekatenburgiem. Drugą nasza ekipa spotka w Stanach Zjednoczonych. Kobryn właśnie walczy o kontrakt w WNBA, ćwiczy z drużyną Washington Mystics, z którą Polki zagrają w najbliższy wtorek. W niedzielę w ekipie New York Liberty zagra Sidney Spencer, którą jeszcze w sobotę oglądaliśmy w drużynie KSSSE AZS PWSZ. Na początek trzymeczowej sesji w USA polska kadra zmierzy się w piątek z Connecticut Sun. - Po tych grach z mocnymi, zgranymi rywalami z najlepszej ligi świata dostanę sporo pierwszych wskazówek - powiedział trener Maciejewski, który w kadrze będzie współpracował z Arkadiuszem Konieckim. - Nie ma lepszej szkoły koszykówki niż starcia z najlepszymi przeciwnikami. Niektóre zawodniczki, które biorę pod uwagę zostały w kraju, aby wyleczyć urazy po lidze. To od początku jest jedno z głównych założeń mojej pracy z kadrą: walka o jak najlepsze wyniki wyłącznie z koszykarkami na 100 proc. zdrowymi, chcącymi dla narodowego zespołu wszystko poświęcić. Inne na razie skupią się na jak najlepszej grze dla reprezentacji U-20.

Latem Polki zagrają jeszcze w mocno obsadzonym turnieju w Brazylii, a we wrześniu mają zaplanowane gry towarzyskie z drużynami przygotowującymi się do mistrzostwa świata w Czechach. Trwają także poszukiwania koszykarki, która w naszej kadrze miałaby być jedną z kluczowych rozgrywających. Prawdopodobnie będzie to naturalizowana Amerykanka. - Podczas wyjazdu do USA zapoznamy się również z potencjalnymi kandydatkami - powiedział prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk. - Wszystko po to, abyśmy w mistrzostwach Europy w 2011 r., które odbędą się w naszym kraju, wywalczyli przepustkę do kwalifikacji olimpijskich, a później dostali się do Londynu.

AMERYKAŃSKIE GRY KADRY:

piątek 7 maja: Polska - Connecticut Sun; niedziela 9 maja: Polska - New York Liberty; wtorek 11 maja: Polska - Washington Mystics.