Sport.pl

Brawo dziewczyny! Mamy drugi koszykarski wielki finał!

Z Wisłą wam się udało, na nas to za mało! - taki transparent rozwiesili w poniedziałek w Polkowicach gorzowscy kibice, gdy już wiedzieli, że trzeci raz z rzędu wygrywamy w półfinale play-off z CCC. Gorzowskie koszykarki znów zagrają o złoty medal!
Do pierwszego półfinałowego spotkania w Polkowicach KSSSE AZS PWSZ przystępował z dwoma zwycięstwami na koncie. Tyle tylko, że ostatni z gorzowskich meczów odbył się bardzo dawno - 31 marca. Zastanawialiśmy się jaką formę po tak długiej, niecodziennej na tym etapie rozgrywek przerwie, pokażą obie ekipy.

Ciekawe, że obaj trenerzy zdecydowali się zacząć poniedziałkowe starcie identycznymi piątkami jak wcześniejsze pojedynki w Gorzowie - półfinał mistrzostw Polski to już nie czas na jakieś eksperymenty. Na początek minuta ciszy poświęcona ofiarom tragedii pod Smoleńskiem, potem chwilowa dominacja naszej drużyny i dalej seria - nie wahamy się użyć tego stwierdzenia - gospodarskich gwizdków sędziów. Zaczęło się przy prowadzeniu akademiczek 8:5. Katarzyna Dźwigalska przechwytuje piłkę i jest faulowana przez Justynę Jeziorną. Zamiast rzutów wolnych i piłki z boku dla KSSSE AZS PWSZ mamy odgwizdane przewinienie naszej rozgrywającej! W pierwszej kwarcie, w krótkim czasie niby faulujemy jeszcze aż osiem razy. Dlatego remis 17:17 po 10. min gry to bardzo dobry wynik, bo gospodynie wykonywały aż 12 rzutów wolnych, na szczęście trafiły tylko siedem z nich.

Drugą kwartę wygrywamy w faulach 7:5 (pierwszą - 9:3), ale ten zdecydowanie ważniejszy wynik jest korzystny dla CCC - 33:30. Przez kłopoty z przewinieniami (po trzy na koncie Sidney Spencer oraz Izy Piekarskiej) rotujemy składem trochę z przymusu. No i do tego mamy olbrzymie kłopoty z celnością z dystansu. Były pozycje, a gorzowianki trafiły zaledwie jeden na 11 rzutów za 3 pkt! Rywalki też nie grały jakoś wybitnie. Skrzętnie wykorzystywały nadarzające się okazje do łatwych punktów - 16/22 z rzutów wolnych. Nadzieja dla KSSSE AZS PWSZ? Wąski skład Polkowic i aż po 3 faule Natalii Trofimowej oraz Małgorzaty Babickiej. No i czas poszukać jakości w ofensywie.

W trzeciej kwarcie zdobyliśmy aż 28 pkt! Nicky Anosike dała 9 "oczek", Agnieszka Kaczmarczyk - 7 (dobry mecz tej dwójki). Rywalki też nie były dłużne. Naszej strefie w obronie rzuciły 6 "trójek" (w całym spotkaniu aż 12). Dzięki temu ekipa CCC wciąż minimalnie wygrywała - 59:58. Początek ostatniej części to koncert KSSSE AZS PWSZ w obronie i ataku! Fragment 8:0! Też przewagi już skwapliwie przypilnowaliśmy. Wielką klasę, jak zwykle w takich momentach, pokazała cudownie dyktująca tempo i trafiająca ostatnie kosze Sam Richards. Znów zagramy o mistrzostwo Polski i mamy zapewniony udział w kolejnej edycji prestiżowej Euroligi!

W drugiej parze półfinałowej Energa Toruń pokonała w poniedziałek Lotos Gdynia 70:65 i w serii prowadzi 2-1. Kolejne spotkanie we wtorek również w Toruniu.

Trenerzy o meczu:

Dariusz Maciejewski

KSSSE AZS PWSZ

Trzecie, bardzo ciężkie półfinałowe starcie, ale jestem bardzo szczęśliwy, bo znów rozstrzygnięte na naszą korzyść. Wszystkie pojedynki na styk, świetna promocja kobiecej koszykówki. Gdzieś tam w końcówkach, dawaliśmy sobie lepiej radę, wykorzystywaliśmy każdego dnia nasze atuty. Mamy drugi rok z rzędu finał mistrzostw Polski i przede wszystkim miejsce dla Gorzowa w Eurolidze. Nikt już nie powie, że dostaliśmy się tam przez przypadek.

Krzysztof Koziorowicz

CCC Polkowice

Nie da się wygrać półfinału mistrzostw kraju samym obwodem, ale i tak jestem pod wrażeniem jak mocno moje dziewczyny stawiały się kompletnemu zespołowi jakim jest Gorzów. Znów zabrakło nam bardzo niewiele. Teraz naszym celem brązowy medal, a AZS PWSZ życzę dalszych udanych występów na finiszu tego sezonu.



CCC POLKOWICE - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 74:76

KWARTY: 17:17, 16:13, 26:28, 15:18.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 0-3, Gorzów zagra w finale.

KSSSE AZS PWSZ: Anosike 16, Spencer 9 (1x3), Sapowa 8 (2), Żurowska 8, Dźwigalska 4 oraz Richards 13, Kaczmarczyk 12 (1), Piekarska 4, Dureika 2.

CCC: Mieloszyńska 25 (5x3), Carter 14, Trofimowa 11 (3), Bobbitt 8 (2), Jeziorna 5 (1) oraz Babicka 9 (1), Bortelova 2, Pietrzak 0.