W lutym zdążyły poznać człowieka sportu. Znów zagrają w poniedziałek

To była wizyta niespodziewana, ale bardzo sympatyczna, bo wicemarszałek Sejmu odwiedził nasze koszykarki nie jako polityk, a kibic. - Uprawianie sportu jest znacznie przyjemniejsze niż polityka - opowiadał Jerzy Szmajdziński, znakomity tenisista. Umawiał się na mecz play-off. Już go nie zobaczy
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński jest jedną z 96 ofiar tragicznej katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Wspominamy jego wizytę na lutowym treningu koszykarek KSSSE AZS PWSZ, bo to przecież było tak niedawno. Przyjechał, bo chciał poznać drużynę, która w ekstraklasie kobiet wygrywa ze wszystkimi, a trasa jego kampanii prezydenckiej zahaczała akurat o Gorzów. Oglądał mecze mężczyzn - Polonii Warszawa czy Turowa Zgorzelec. Pochwalił się, że widział też nasze akademiczki w akcji. Był wielkim fanem koszykówki.

Wybierał się na finał

Szmajdziński był znakomitym w tenisistą. W debla grywał w duecie z Jolantą Szymanek-Deresz, która też zginęła w sobotę. Koszykówkę uwielbiał oglądać, bardzo dobrze orientował się w polskich realiach tej dyscypliny. - Uprawianie sportu jest zdecydowanie przyjemniejsze niż polityka - mówił w Gorzowie i pytał kiedy zagramy w play-off, w jakim terminie rozpocznie się wielki finał. Był pewny, że KSSSE AZS PWSZ w nim zagra.

Na stronie internetowej klubu w rozmowie, którą przeprowadził ze Szmajdzińskim Radosław Łogusz, czytamy skąd wzięła się ta miłość do koszykówki: - Grałem profesjonalnie w juniorach w piłkę nożną, na studiach cztery lata w koszykówkę w lidze akademickiej i w piłkę ręczną w szkole średniej. Sporty zespołowe bardzo mnie interesują. Dziś gram w tenis. Tylko dlatego, że nie mam dziewięciu kolegów z którymi mógłbym grać w koszykówkę. To piękny sport, w którym trzeba bardzo dużo myśleć.

Współczują i czekają

Zaraz po strasznej informacji o sobotniej katastrofie zostały odwołane wszystkie pojedynki ekstraklasy koszykarek, także starcie KSSSE AZS PWSZ z CCC w Polkowicach. Gorzowianie całym klubem oddali hołd tragicznie zmarłym: "W obliczu niewyobrażalnej tragedii, jaka spotkała polski naród, składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinom i najbliższym ofiar katastrofy rządowego samolotu. To nieszczęście boleśnie dotknęło nas wszystkich. Niech Ci Wielcy Polacy pozostaną na zawsze w naszej pamięci."

Po otrzymaniu przerażającej wiadomości gorzowski zespół w ogóle nie wyjechał na trzeci mecz półfinału. Odbył się za to trening. Nasze akademiczki będą również ćwiczyć według tradycyjnego harmonogramu w tym tygodniu. Jedynie w poniedziałek zajęcia były trochę inne - trener Dariusz Maciejewski i większość Polek z KSSSE AZS PWSZ spędziło wczoraj kilka godzin w ambasadzie USA w Warszawie. Tam załatwiali wizy na wyjazd kadry seniorskiej na majowe, wyjątkowe towarzyskie starcia z czołowymi drużynami WNBA. Wizyta w stolicy była zaplanowana dużo wcześniej. Nikt nie przypuszczał, że gorzowska ekipa akurat teraz znajdzie się tak blisko historycznych i niestety tragicznych wydarzeń dla naszego kraju.

Kiedy zagrają?

Oficjalny komunikat o nowym terminarzu półfinału oraz finału w ekstraklasie koszykarek miał być znany "po ustaleniu terminów narodowych uroczystości pogrzebowych" - informowała Polska Liga Koszykówki Kobiet. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że rywalizacja KSSSE AZS PWSZ z CCC może być wznowiona w sobotę 17 kwietnia wieczorem. Skąd takie przypuszczenie? W poniedziałek były wstępnie znane nowe harmonogramy dla rozgrywek młodzieżowych, które mówiły, że np. ćwierćfinały mistrzostw Polski 18-latek miały być rozegrane w sobotę, niedzielę i poniedziałek, ale w pierwszy dzień koniecznie w godzinach popołudniowych. Sytuacja zmienia się jednak bardzo dynamicznie. We wtorek poznaliśmy treść nowych komunikatów. Turnieje młodzieżowe ponownie zostały odwołane, a rozgrywki ekstraklasy kobiet mają być ostatecznie wznowione w poniedziałek 19 kwietnia. Odwołane zostały mecze o miejsca 5-6 i 7-8, a kolejność została ustalona na podstawie wcześniejszej rywalizacji oraz tabeli po sezonie zasadniczym - 5. Wisła Kraków, 6. Odra Brzeg, 7. Super Pol Tęcza Leszna, 8. Utex ROW Rybnik.

Być może skrócony zostanie wielki finał - zamiast serii do czterech zwycięstw, rywalizacja rozstrzygnie się maksymalnie w pięciu meczach. Wszystko po to, aby mistrzostwa zakończyć, tak jak wcześniej planowano, najpóźniej 3 maja, bo kilkadziesiąt godzin później reprezentacja Polski musi wyjechać do USA.