Sport.pl

Będziemy się żegnać! Koszykarki o jeden krok od finału

Ach co to był za mecz! Prowadzenie Polkowic, ale po fenomenalnej czwartej kwarcie zwycięstwo dla gorzowianek! Niedługo będziemy się żegnać z półfinałami, bo w serii do trzech wygranych prowadzimy 2-0!
Gorzowski sztab szkoleniowy zaraz po pierwszym meczu (81:70) zasiadł do wideo i skończył pracę we wtorek tuż przed północą. - Czuję, że drugi pojedynek będzie znacznie trudniejszy - przewidywał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Nie odpuścimy, choć obawiam się o naszą kondycję, bo po bojach z Wisłą Kraków nie było czasu na regenerację - dodał opiekun rywalek z Polkowic Krzysztof Koziorowicz. Lepszy w sportowych wróżbach był tym razem nasz szkoleniowiec.

Na początku wydawało się, że gorzowianki w przykładny sposób wykorzystają swoją przewagę pod koszami. Szybko objęliśmy prowadzenie 12:3. Prawie wszystkie punkty, dzięki super asystom Justyny Żurowskiej, czy Katarzyny Dźwigalskiej, zdobyliśmy właśnie z bliska. Z wielkim animuszem zaczęła też mecz nasza środkowa Nicky Anosike, nie tylko zdobywająca punkty, ale także asystująca. Dalej niestety znacznie słabsza.

Zespół Polkowic nie poddał się. Głównie dzięki serii punktowej Natalii Trofimowej (14 pkt do przerwy) rywalki doprowadziły do remisu po 18. Wyzwanie snajperki CCC przyjęła Sidney Spencer. W krótkim czasie dała gospodyniom dwie "trójki" i znów odskoczyliśmy na kilka punktów. Z dystansu trafiały także Ludmiła Sapowa oraz Julia Dureika. Naszym akademiczkom trochę jednak brakowało skuteczności. Stąd do przerwy prowadzenie KSSSE AZS PWSZ tylko 40:37.

Na początku drugiej połowy straciliśmy i tą skromną przewagę - 41:40, 50:44 oraz 58:50 dla CCC. Mieliśmy jednak na rozegraniu Sam Richards (13 pkt w czwartej kwarcie), na dystansie Spencer (cztery razy za 3 pkt w drugiej połowie, 6 na 8 w całym spotkaniu), a pod koszami Izę Piekarską (11 pkt i 8 zbiórek). Kibice na stojąco oglądali jak gorzowianki odrabiają wszystkie straty. Do wielkiego finału mistrzostw Polski brakuje nam już tylko jednego zwycięstwa!

W drugiej parze półfinałowej w pierwszym meczu Lotos Gdynia przegrał z Energą Toruń 73:74.

Trenerzy o meczu:

Dariusz Maciejewski

KSSSE AZS PWSZ

Życzyłbym sobie, aby każdy mecz był tak doskonałą promocją kobiecej koszykówki. Przeżywaliśmy już bardzo emocjonujące chwile, ale ostatecznie wybrnęliśmy z dużej opresji, bo wynik mógł pójść w obie strony. Liczy się tylko zwycięstwo i my je mamy. To jednak jest tylko, a nie aż 2:0. Dalej idzie się po trzech sukcesach. O ten ostatni czeka nas bardzo twardy, wyjazdowy bój. Mam nadzieję, że serię zakończymy na boisku CCC.

Krzysztof Koziorowicz

CCC Polkowice

Mieliśmy 35 min gry na równi, na koniec trochę zabrakło mocy. Pokazaliśmy jednak wielki charakter. Na pewno postawimy się w kolejnych meczach w Polkowicach, jestem przekonany, że ta rywalizacja nie skończy się na trzech spotkaniach. Gorzów miał w drugim pojedynku niesamowitą Spencer, która w trudnym momencie dla gospodyń trafiała nawet przez ręce.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - CCC POLKOWICE 84:72

KWARTY: 21:18, 19:19, 14:21, 30:14.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 2-0

KSSSE AZS PWSZ: Spencer 20 (6x3), Sapowa 13 (1), Anosike 6, Żurowska 5, Dźwigalska 2 oraz Richards 15, Piekarska 11, Dureika 8 (2), Kaczmarczyk 4.

CCC: Trofimowa 17 (3x3), Mieloszyńska 14 (1), Bobbitt 11 (3), Carter 10, Jeziorna 8 (2) oraz Bortelova 10 (2), Babicka 2, Pietrzak 0.

Kolejne mecze: w sobotę 10 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w niedzielę 11 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w środę 14 kwietnia w Gorzowie.