Sport.pl

Koszykówka - Cel ciągle ten sam: zagrać wysoko, o wymarzone złoto

Przed sezonem zakładaliśmy sobie kolejną próbę zabrania całej puli i myślę, że nic się nie zmieniło. Dokładamy srebro do srebra, też bardzo prestiżowe trofea, a jednak wszystkim po głowach chodzi to wymarzone złoto - mówi trener juniorek starszych AZS PWSZ Gorzów Robert Pieczyrak.
Do gorzowskich, koszykarskich zespołów dziewcząt U-18 i U-20 jak ulał pasuje ksywka "sreberka", bo obie drużyny regularnie plasują się w ścisłej czołówce mistrzostw Polski. W najbliższy weekend o kolejne, ambitne wyzwanie zaczną walczyć te starsze. Z jakim skutkiem? Znów zajdą wysoko?

Cztery raz z rzędu juniorki starsze AZS PWSZ grały w finale. Choć tam przegrywały to zabierały cenne srebrne medale? Czy jest szansa na piąty, podobny sukces?

Robert Pieczyrak: Przed sezonem zakładaliśmy sobie kolejną próbę zabrania całej puli i myślę, że nic się nie zmieniło. Dokładamy srebro do srebra, też bardzo prestiżowe trofea, a jednak wszystkim po głowach chodzi to wymarzone złoto. Rywalki na pewno nie odpuszczą, są mocne i z podobnymi planami. Kilka zawodniczek w naszej drużynie właśnie kończy rywalizację w grupach młodzieżowych i dla nich gra wysoko, do ostatniego dnia mistrzostw, na pewno będzie, na tym etapie karier, sportowym spełnieniem.

W poprzednim sezonie nasz zespół 20-latek wzmacniała regularnie grająca w ekstraklasie Agnieszka Kaczmarczyk. Tym razem ten poważny atut jest raczej po stronie rywalek. W Gdyni pojawią się m.in. Olivia Tomiałowicz i Claudia Sosnowska, które w tym sezonie zagrały w elicie łącznie prawie 850 min. Podobne doświadczenia zdobywają koszykarki z MUKS Poznań.

- To na pewno będzie siła tych drużyn. Szczególnie Gdyni, gdzie indywidualności mogą przesądzić o wszystkim i w przeszłości już to robiły. My będziemy trzymać się swoich atutów, też znanych od lat. Maksymalnej zespołowości i dobrego przygotowania. Tym można zatrzymać każdego rywala. Ważne też będzie zgranie, doświadczenia z poprzednich imprez. Gorzowska ekipa nie powstała wczoraj i jestem pewien, że w decydującym momencie sezonu pokaże na co ją stać.

Nowością dla naszej młodzieży była gra w pierwszej lidze. Bilans na razie wychodzi nam mniej więcej równy - tyle samo zwycięstw i porażek. Koszykarki czasami jednak bardzo mocno przeżywały jedną, czy drugą przegraną. Jak to się przełoży na rozgrywki młodzieżowe?

- Dopiero teraz poznamy jaki przez cały sezon zbieraliśmy cenny kapitał, nigdy wcześniej nie mieliśmy takich doświadczeń. Hartując się w trudnych meczach, tydzień po tygodniu. Rok, czy dwa lata wcześniej taki ciężki mecz przychodził dopiero w finałach mistrzostw Polski. Teraz rywalki, często starsze i bardziej doświadczone, walczyły z nami na 100 proc. już od października. To musi zaprocentować, tym bardziej, że w koszykówce młodzieżowej w regionie nie było zbyt wymagających przeciwników. Pierwszą ligę koniecznie chcemy obronić i grać w niej dalej w następnym sezonie.

Mówimy o medalach, a najpierw trzeba przejść półfinał. Czy turniej w Gorzowie to będzie spacerek, czy raczej powinniśmy się kogoś obawiać?

- Nastawiam się na ciężką walkę. Najsłabszy powinien być zespół z Sosnowca, bo jest oparty głównie na roczniku 1993 i przyjeżdża po doświadczenia. Za to drużyny z Ostrowa oraz Olsztyn na pewno będą chciały zajść wysoko. Pierwsze mają bardzo dobrych graczy na obwodzie, drugie są nieobliczalne. Walczą bardzo twardo, jak mają dzień to trafiają z każdej pozycji, również wiedzą co znaczą imprezy finałowe. Dlatego przed pierwszym meczem jeszcze raz powiemy sobie o naszych celach i zaapeluję o przykładną koncentrację. Zakładamy awans z pierwszego miejsca, aby już teraz nie komplikować sobie życia w turnieju finałowym. Łatwo na pewno jednak nie będzie. Zapraszam kibiców na wszystkie mecze gorzowskiego półfinału.

*Robert Pieczyrak - 30-letni drugi trener w seniorskim zespole, pracujący również w koszykarskich grupach młodzieżowych AZS PWSZ Gorzów



Program turnieju półfinałowego:

piątek - godz. 14: KS JAS-FBG Sosnowiec - KKS Olsztyn, godz. 16: AZS PWSZ Gorzów - Ostrovia Ostrów;

sobota - godz. 12: Ostrovia - JAS-FBG, godz. 14: AZS PWSZ - KKS;

niedziela - godz. 12: KKS - Ostrovia, godz. 14: AZS PWSZ - JAS-FBG.