W środę grają siatkarze. Szóstka nowym celem, aby nie spotkać się z dołem

Zespół Rajbudu GTPS musi dziś poszukać porządnej motywacji i znów zgarnąć całą pulę, bo rywale z dolnych rejonów pierwszej ligi niebezpiecznie się zbliżają.
Z czterech ostatnich pojedynków gorzowianie jeden wygrali 3:0, a niestety w trzech innych ulegli rywalom w tym samym, smutnym stosunku. Jest jednak jeden pozytyw: 3 pkt zainkasowaliśmy w domu. W swojej hali gramy też dziś. O godz. 18 Rajbud GTPS podejmie w I LO przy ul. Puszkina BBTS Bielsko-Biała (w pierwszej rundzie przegraliśmy 1:3). Gorzowianom czołowa czwórka bardzo już uciekła. To nie oznacza jednak, że sezon się skończył. Trzeba szukać nowych wyzwań, bo na dole tabeli nikt nie chce spaść. Nad będącym na barażowej, dziesiątej pozycji Pronarem Hajnówka - w weekend wygrał 3:0 w Bielsku - mamy tylko 5 pkt przewagi. - Powalczymy o piąte, szóste miejsce w tabeli, bo tylko wtedy nadal będziemy spokojni i bezpieczni - stwierdził Dominik Chlebicki z GTPS. - Z bielszczanami gra idzie o podwójne punkty, bo to rywale plasujący się zaraz za nami.

Siódmy BBTS ma 3 pkt mniej od gorzowian i jeszcze bardziej drży o swój los. Trudno się dziwić - od 12 grudnia przegrał aż osiem meczów z rzędu! - W decydujących momentach zwyczajnie nie wytrzymujemy nerwowo, choć na treningach wypadamy naprawdę świetnie - opowiadał Przemysław Michalczyk, znany siatkarz, a obecnie trener BBTS. - Tak to się wszystko ułożyło, że zaczynamy grać o życie, bo dół tabeli strasznie nas podgonił, a jeszcze Nysie oraz Hajnówce oddaliśmy punkty w bezpośrednich pojedynkach. W Gorzowie spotkamy jednak tak samo młody zespół jak nasz i mocno liczę, że właśnie tam przełamiemy złą passę.