Nicki Pedersen na dwa lata w Stali Gorzów [WIDEO]

- Niech ktoś mnie uszczypnie, oni dwaj tutaj naprawdę są - uśmiechał się ?król polowania? prezes Władysław Komarnicki. - Z Tomaszem kochamy się i nienawidzimy - rzucił nowy stalowiec Nicki Pedersen. - Dla niektórych nasza wspólna jazda dla Gorzowa będzie olbrzymią niespodzianką na plus.
Now i żużlowcy w Stali Gorzów


W piątek parę minut po godz. 17 sensacyjny skład Caelum Stali, który tak naprawdę był znany od kilku tygodni, stał się faktem. Godzinę później nowych żużlowców witały w galerii Askana tłumy fanów. Duńczyk Nicki Pedersen związał się z gorzowską drużyną na dwa lata. Od razu padły pytania: jak to będzie, jak ten egoista na torze - to opinia wielu kibiców - będzie walczył w jednym teamie z Tomaszem Gollobem? - Nicki egoista? To chyba go jednak jeszcze dobrze nie poznaliście - stwierdził David Ruud, który nie mógł się nadziwić nowej sile Stali. - Jeżdżę z nim od dawna w Szwecji. To super kompan, niesamowity wojownik, a w parkingu robi fantastyczny "team spirit". Będzie zabawa, bo bez zabawy nie ma fajnego żużla. Jestem pewien, że razem z Tomkiem, który im starszy tym lepszy, stworzą prawdziwą mieszankę wybuchową. Tyle, że wysadzą nią wszystkich rywali. Sam swoje też dorzucę, tym bardziej, że jak powiedział trener, na mecze w Gorzowie będzie przygotowywana nawierzchnia, która bardzo mi odpowiada.

W końcu głos zabrał sam Pedersen: - Za to, że znów się o mnie staraliście i tym razem wciągnęliście do zespołu, odwdzięczę się na torze. Gorzów był w mojej głowie. Macie tu niesamowity stadion, gdy tylko wjeżdża się w jego okolice to natychmiast podnosi się adrenalina. Zdaję sobie sprawę jaką mam pełnić rolę w Stali. Pamiętacie moje mecze z przeszłości? Zawsze było punktowo coś koło kompletu i nie mam ochoty zaniżać normy. Po strasznie pechowym sezonie ma dla mnie przyjść ten zdecydowanie zdrowszy i lepszy. A sprawa Golloba? Szczerze? Super mieć obok siebie tak dobrego żużlowca. My się kochamy i nienawidzimy. Dla wielu nasza wspólna jazda dla Gorzowa będzie wielką, pozytywną niespodzianką. Najpierw chcemy jak najszybciej wjechać do play-off, a potem zobaczymy co dalej. Wiecie, że nie jestem minimalistą. Szóste miejsce nie zadowoli żadnego z nas.

Ruud, Tomasz Gapiński - obaj pojawili się wczoraj w Gorzowie - i Tomasz Gollob (jeszcze w październiku) zawarli ze Stalą roczne kontrakty, ale wszyscy chętnie zadeklarowali dłuższą przygodę z żółto-niebieską drużyną. Wcześniej podpisał umowę piąty senior - Matej Zagar, który podobno w naszym mieście zdążył się zakochać i chętnie zostałby tutaj do emerytury. O biegi juniorskie będą walczyć Paweł Zmarzlik, Łukasz Cyran oraz Szwed Simon Gustafsson. - Przede mną jeszcze kilka lat ścigania na wysokim poziomie - oznajmił kapitan Gollob, po tym jak serdecznie wyściskał się z Pedersenem. - Zdradzę, że namawiałem gorzowskiego prezesa, aby zatrudnił Nickiego. Z nim będzie łatwiej prędzej, czy później wywalczyć ligowe złoto w barwach Stali. Do końca kariery muszę mieć taki medal w swojej kolekcji.

Wszystkim wypowiedziom przysłuchiwał się nowy trener Stali Czesław Czernicki. Owacją na stojąco pożegnano poprzedniego szkoleniowca Stanisława Chomskiego. - Staszka przepraszam, że spotykamy się dopiero teraz - powiedział Czernicki. - Kilkanaście lat naszej przyjaźni to dla mnie ogromnie ważna sprawa. Nowa praca w Stali i drużyna z Gollobem oraz Pedersenem to ogromne wyzwanie. Jestem naprawdę podekscytowany. Najważniejsze, abyśmy szybko stworzyli wspólnie zespół z prawdziwego zdarzenia.