GTPS jedzie do Nysy: fatum czas przełamać

Czy na parkiecie najgorszej drużyny w lidze siatkarze Rajbudu GTPS mogą się potknąć? Na pewno muszą uważać. Mamy dla nich dwa ostrzeżenia.
AZS PWSZ Nysa okupuje ostatnie, 13. miejsce w siatkarskiej pierwszej lidze. Napisać, że w siedmiu meczach tego sezonu nasi rywale zdobyli ledwie 2 pkt, to spora przesada. Oni zdobyli te punkty w ostatnim meczu! Przed tygodniem wygrali 3:2 w Hajnówce, z innym ligowym outsiderem Pronarem (ten sprawił już niespodzianki, wygrał z Treflem w Gdańsku i u siebie z Bielskiem). Nysanie mogą uwierzyć, że nie wszystko jeszcze w tej lidze stracone. To pierwsze ostrzeżenie.

Druga przestroga to historia pojedynków Gorzowa z Nysą. Nasi siatkarze ostatnio jeździli tam w roli umiarkowanych faworytów. Mieli wygrywać w tej specyficznej hali, choćby 3:2. W ostatnich trzech latach ugrali tam jednak ledwie jednego seta! Ostatnio gorzowscy siatkarze, jeszcze pod szyldem Stilon, wygrali tam w 1998 r.! Liczymy, że w sobotę przełamią złą passę z Nysą - początek meczu o godz. 18.