Żużlowi prezesi obradowali, ale zmianami nie zaskoczyli

Ten, kto spodziewał się rewolucyjnych zmian w najwyższej klasie rozgrywek, będzie srodze zawiedziony. Na wczorajszym posiedzeniu wspólników Ekstraligi w Zielonej Górze doszło do... - Jedynie kosmetycznych zmian - powiedział prezes spółki Ryszard Kowalski.
Dlaczego w ogóle do spotkania prezesów klubów ekstraligi doszło w Zielonej Górze? Do tej pory odbywały się one przede wszystkim w Bydgoszczy, tam, gdzie swoją siedzibę ma Ekstraliga. - Jako mistrz Polski zaprosiliśmy wszystkich udziałowców do nas, oto cała historia organizacji spotkania w naszym mieście - wyjaśnił prezes zielonogórskiego klubu Robert Dowhan.

Zmiana miejsca posiedzenie wspólników Ekstraligi nie pociągnęła za sobą rewolucyjnych zmian w przyszłorocznych rozgrywkach. - Ustalamy detale regulaminu na przyszły sezon, zmian jest niewiele, praktycznie są to zmiany kosmetyczne - powiedział w trakcie obrad prezes Ekstraligi Ryszard Kowalski. - Skupiamy się głównie na opracowaniu wszystkich dokumentów niezbędnych do tego, by rozgrywki mogły wystartować.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że ekstraligowe rozgrywki rozpoczną się w poniedziałek wielkanocny - 5 kwietnia, a zakończą 26 września. Mistrza Polski poznamy więc dużo wcześniej niż w minionym sezonie. Działacze nauczeni złym doświadczeniem z przekładaniem tegorocznego finału rozgrywek znaleźli dodatkowe terminy, by móc wcześniej rozegrać kilka kolejek ligowych. Terminarz nie został jednak jeszcze ułożony. - System rozgrywek pozostanie taki sam, rundy play-off też będą rozgrywane według tej samej formuły - powiedział Ryszard Kowalski. - Mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu po decyzji Polskiego Związku Motorowego [w sprawie licencji dla klubów z Częstochowy i Wrocławia - red.] uda nam się przeprowadzić losowanie terminarza.

- Losowanie poszczególnych kolejek spotkań i kolejne spotkanie prezesów też odbędzie się w Zielonej Górze - powiedział Robert Dowhan.

A co jeszcze ważnego ustalono wczoraj? Zmodyfikowany został przepis o zastępstwie zawodnika. - W czasie meczu będzie można zastępować zawodnika również z czwartą i piątą średnią w zespole [do tej pory przepis dotyczył tylko trzech najlepszych zawodników - red.] - mówił Ryszard Kowalski. - Jednak będzie go mógł zastąpić tylko raz zawodnik z nieco wyższą średnią lub zawodnicy z niższymi średnimi.