Osa przyniosła nam szczęście

KSSSE AZS PWSZ, na wzór koszykarskich klubów z najlepszej na świecie zawodowej ligi NBA, czy renomowanych drużyn europejskich, ma swoją maskotkę, która ma zachęcać widzów do dopingu, w przerwach bawić publiczność.
Osę w barwach gorzowskiego zespołu wymyśliła czwartoklasistka Iwona Janas. Sobotni debiut udał się znakomicie. Nasza drużyna wygrała ósmy z rzędu mecz w ekstraklasie z ROW Rybnik 70:69 - na zdjęciu Osa cieszy się z sukcesu razem z naszym trenerem Dariuszem Maciejewskim. Mamy nadzieję, że z czasem gorzowska maskotka porządnie się rozkręci i będzie częścią widowiska nie tylko przed i po meczu oraz w przerwach między kwartami. Już ostrzymy sobie apetyty na pojedynek Osa kontra Smok Wawelski - maskotka Wisły Kraków. Może być ciekawie nie tylko na boisku...