My debiutujemy, one były już w najlepszej czwórce Euroligi

Na inaugurację zupełnie nam nie wyszło. Przegraliśmy w Hiszpanii 60:85, a tu w drugiej kolejce najsilniejszych koszykarskich rozgrywek europejskich gramy na wyjeździe z o wiele mocniejszym rywalem. Na Węgrzech znów weźmiemy srogą euroligową lekcję?
Euroleasing Sopron występuje w Eurolidze regularnie od kilkunastu lat. W poprzednim sezonie był wielką sensacją tych rozgrywek, awansował aż do turnieju finałowego, gdzie zajął ostatnie, czwarte miejsce. - I na te wielkie osiągnięcie, a nie wyniki w lidze należy przede wszystkim patrzeć - opowiadał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - W kraju Sopron ma tak jak my siedem zwycięstw i żadnej porażki. Dotychczas gromi rywali kilkudziesięcioma punktami.

Nasz środowy rywal nie grał jeszcze z najsilniejszymi ekipami, a w lidze węgierskiej nie ma ich zbyt wiele. Za to, gdy ktoś już jest mocny to skutecznie walczy także o międzynarodowe sukcesy. Tak jak Euroleasing, ostatnio trzykrotny mistrz kraju. Ekipa bez najdroższych gwiazd światowego formatu, za to z niesamowicie uzdolnionymi koszykarkami młodego pokolenia z reprezentacji Węgier i Serbii. Katalin Honti (urodzona w Sopronie) i Dora Horti - po 22 lata, Maja Milijković - 21 lat, Jelena Milovanović - 20 lat. Do tego 23-letnia silna skrzydłowa z USA - Amber Holt. Ta piątka, z wieloma prestiżowymi młodzieżowymi medalami na koncie, w pierwszej kolejce Euroligi pokonała naszpikowaną gwiazdami drużynę Good Angels Koszyce 74:63. Milovanović dzięki znakomitym występom w poprzednim sezonie (była liderem najmłodszego w historii Euroligi uczestnika Final Four) trafiła do draftu WNBA, gdzie została wybrana przez drużynę z Waszyngtonu i w przyszłości zagra w tym klubie. Dziś gorzowiankom jednak nie zaszkodzi. - W poniedziałek na treningu miała zawroty głowy, kłopoty ze wzrokiem, dopadł ją jakiś wirus i najbliższe dni spędzi w szpitalu - opowiadał na stronie internetowej Euroleasingu trener Norbert Szekely. - To na pewno dla nas spore utrudnienie, ale u siebie nie mamy zamiaru przegrywać. Wciąż jesteśmy bardzo młodym zespołem, jednak bogatszym o wspaniałe doświadczenia, gotowym na następne sukcesy. Ciężko pracującym i w tak tradycyjnym, bogatym w laury klubie, szybko uczącym się nowoczesnej koszykówki. Gorzowianki doceniamy. Wiemy, że będziemy musieli sobie poradzić z ich strefą w obronie. To co KSSSE AZS PWSZ pokazał w drugiej połowie w Hiszpanii to była już naprawdę dobra gra. Mam jednak nadzieję, że nasza broń będzie skuteczniejsza i odniesiemy kolejne zwycięstwo dla kibiców, którzy zapewne znów licznie będą nas dopingować, bo Sopron jest znany z bardzo energetycznej publiczności.

Po pierwszej porażce w tym sezonie w gorzowskiej ekipie było gorąco. Przez kilka godzin zespół oglądał i poprawiał błędy, tak w obronie jak i w ofensywie - w Hiszpanii na początku (wtedy praktycznie rozstrzygnęły się losy spotkania) zawiodło praktycznie wszystko. Raniutko we wtorek nasze akademiczki wsiadły do autokaru i ruszyły w podróż mocnym postanowieniem, że na Węgrzech ma być inaczej. Od początku na wysokim pułapie, aby tym razem od razu nie zabierać sobie szansy na uzyskanie korzystnego wyniku. Zwycięstwa? Najpierw pierwszy raz pokażmy w Eurolidze KSSSE AZS PWSZ na wyżynach możliwości. Zaraz za tym na pewno przyjdą sukcesy.



Bilety od "Gazety" na ROW

W piątek 6 listopada o godz. 12, dzwoniąc pod nr tel. 95 73 38 900, będzie można zdobyć jeden z pięciu biletów od "Gazety" na mecz ekstraklasy koszykarek KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Utex ROW Rybnik, który zostanie rozegrany w sobotę 7 listopada o godz. 18.

Wejściówki będą do odebrania w portierni hali PWSZ przy ul. Chopina w dniu meczu. Każdy z uczestników konkursu musi podać numer PESEL.