Gorzów w Eurolidze - zaczynamy pisać nową piękną historię

Tu może być naprawdę ciekawie, bo mamy nowicjuszy, których stać na wielkie niespodzianki i żadnego zdecydowanego faworyta - tak oceniają gorzowską grupę fachowcy z FIBA. Co zwojuje KSSSE AZS PWSZ w pierwszym sezonie w Eurolidze? Marzymy o awansie do fazy pucharowej.
Euroleasing Sopron - węgierska rewelacja poprzednich rozgrywek, ekipa sklasyfikowana aż na czwartym miejscu, francuski Bourges Basket, który odpadł dopiero w ćwierćfinale. Są więc w grupie C mocni, gotowi do udzielenia nam pierwszych euroligowych lekcji. Jaką rolę w debiucie odegrają gorzowianki? Tylko zbiorą doświadczenia, czy zagrają o coś więcej?

Startujemy warunkowo

Zagramy w Eurolidze, bo taką nagrodę dostają zespoły za awans do finału ligowej rywalizacji w Polsce (walkę o złoto przegraliśmy z Lotosem Gdynia). Ostatecznie nasz kraj ma w tym sezonie trzech przedstawicieli w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach - Wisła Can Pack Kraków w ostatniej chwili zastąpiła bankrutującą byłą potęgę z Rosji - CSKA Moskwa. Gramy w Europie warunkowo. Musimy jak najszybciej budować w Gorzowie nową halę, aby za dwa, czy trzy lata nie okazało się, że nasza przepustka na koszykarskie salony okaże się nieważna, bo nie spełnimy wymogów organizacyjnych.

24 drużyny zostały rozlosowane do czterech grup. Po cztery najlepsze zespoły z eliminacji awansują do fazy pucharowej. Czy wśród szczęśliwców będzie również KSSSE AZS PWSZ? Historia Euroligi pokazuje, że debiutanci często mają pod górkę. Gorzowianki nigdy wcześniej, obok trudnych spotkań w kraju, nie musiały aż dziesięć razy bić się co tydzień z tak mocnymi rywalami. Jak to zniosą? Na pewno na najbardziej wymagające rozgrywki wysyłamy najmocniejszy skład w historii.

Trzy razy na wyjeździe

Zaczynamy od trzech podróży, pierwszej już w nocy z wtorku na środę samolotem i kolejnych dwóch autokarowych, m.in. do Sopronu, na pojedynek z mistrzem Węgier. W domu zadebiutujemy w Eurolidze dopiero 18 listopada meczem z mistrzem Francji - Bourges Basket. Na naszej drodze staną również euroligowi weterani - najlepsze zespoły ze Słowacji i Czech. - W tych rozgrywkach nie ma słabych drużyn, a nasze szczęście i tak jest spore, bo przecież nie trafiliśmy na nikogo z Rosji, gdzie i podróż jest bardzo kosztowna i rywale z najwyższej półki, faworyci do zwycięstwa całej rywalizacji - ocenił trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski.

Start dla młodych

Mecz otwarcia gramy w czwartek w Hiszpanii z drużyną Rivas Ecopolis (trzecia ekipa w swoim kraju), tak samo jak my debiutującą w Eurolidze. - O rywalu wiemy niewiele, tyle co z internetu - opowiadał trener Maciejewski. - Koszykówka hiszpańska od lat znajduje się w światowej czołówce. To jest podobny styl do naszego, bardzo szybki, żywiołowy, z dużą ilością rzutów.

Gwiazdą zespołu jest 23-letnia Crystal Langhorne. Amerykanka w poprzednim sezonie wystąpiła w meczu gwiazd Euroligi (w barwach drużyny z Wilna). Siłą Rivas jest też... młodość. Tak jak Gorzowa. 20-latka Tamara Abalde to gwiazda reprezentacji U-20, ale również powoływana do seniorskiej kadry, w ubiegłym roku zdobywała kosze na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. KSSSE AZS PWSZ też ma swoje atuty - wyrównany, szeroki skład, euroligowe doświadczenia Sidney Spencer, czy Ludmiły Sapowej. Kto na początku będzie górą? Kto już w pierwszej kolejce znacznie rozbudzi swoje nadzieje na awans? W obu klubach o czwartkowym meczu mówi się jak o historycznym wydarzeniu. Witamy KSSSE AZS PWSZ w najważniejszych rozgrywkach w Europie!

EUROLIGOWY ROZKŁAD JAZDY:

29 października: Rivas Ecopolis (Hiszpania) - KSSSE AZS PWSZ; 4 listopada: MKB Euroleasing Sopron (Węgry) - KSSSE AZS PWSZ; 11 listopada: ZVVZ USK Praga (Czechy) - KSSSE AZS PWSZ; 18 listopada: KSSSE AZS PWSZ - Bourges Basket (Francja); 25 listopada: Good Angels Koszyce (Słowacja) - KSSSE AZS PWSZ; 2 grudnia: KSSSE AZS PWSZ - Rivas; 9 grudnia: KSSSE AZS PWSZ - Euroleasing; 16 grudnia: KSSSE AZS PWSZ - ZVVZ USK; 13 stycznia: Bourges - KSSSE AZS PWSZ; 20 stycznia: KSSSE AZS PWSZ - Good Angels.