Na co nas stać? Koszykarki KSSSE AZS PWSZ o Eurolidze

Gorzowskie zawodniczki marzą, aby sukcesem nie były tylko same występy w najbardziej prestiżowych, europejskich rozgrywkach, ale także kilka zwycięstw i awans do fazy pucharowej Euroligi.
Justyna Żurowska

kapitan drużyny

Dla mnie nie liczy się tylko sam udział w tych rozgrywkach. Chciałabym, abyśmy już w pierwszym sezonie zaistniały w Europie. Właśnie spełniają się wszystkie nasze sportowe marzenia. Niedawno śniłyśmy o ekstraklasie, o pierwszym medalu, a już przyjdzie nam walczyć w najlepszym, międzynarodowym towarzystwie.



Katarzyna Dźwigalska

Beniaminek ma zawsze najtrudniej, a my na poziomie Euroligi będziemy zupełnym nowicjuszem. Sądzę, że właśnie te rozgrywki w najbliższych tygodniach pokażą prawdziwą wartość gorzowskiego zespołu.



Izabela Piekarska

Mamy młody team, bardzo głodny zwycięstw, sukcesów. Najważniejsze, że zagramy bez presji. W tym doborowym towarzystwie zadowoli nas każde kolejne zwycięstwo. Pomoże nam na pewno twarda obrona i szybka koszykówka, której niewielu się spodziewa.



Sidney Spencer

Poznałyśmy się dopiero niedawno i potrzebujemy trochę czasu, aby wyciągać wnioski i wspólnie naprawiać błędy. Z każdym meczem jest jednak lepiej. W Europę ruszamy już z wysokiego pułapu. Dzielę się doświadczeniami, które zdobyłam w poprzednim sezonie w barwach Koszyc. Na pewno wygramy w Eurolidze niejeden mecz. Jeśli tych rozgrywek nie zawojujemy to na pewno nasze podróże i ta walka zaprocentują w Polsce, gdzie chcemy być najlepsze.