Gollob i kto jeszcze?

Dwa dni po zdobyciu wicemistrzostwa świata Tomasz Gollob potwierdza występy w Caelum Stali w 2010 r. - Skład na przyszły sezon może być tylko lepszy, bardzo prawdopodobne, że z dwoma gorzowskimi juniorami w składzie - zapowiada prezes Władysław Komarnicki.
To już taka gorzowska tradycja, że po wielkich międzynarodowych, czy krajowych sukcesach naszych zawodników prezydent Tadeusz Jędrzejczak wita w Pałacu Ślubów. Po Sebastianie Świderskim, koszykarkach, czy piłkarzach nożnych, tym razem swoje medale mistrzostw świata pokazał Tomasz Gollob. - Pamiętaj, że ostatnie indywidualne brąz i srebro zdobyłeś w barwach Stali, teraz czas na złoto - powiedział do żużlowca prezydent Gorzowa. - Tutaj znalazłem nową, wielką motywację, znakomite warunki do uprawiania żużla. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, jestem przygotowany na dalszą walkę i kolejne sukcesy, byle tylko zdrowie i szczęście dopisywały. Gorzowianie w tych medalach też mają swoją dużą cząstkę. Będziemy wspólnie walczyć dalej, aby spełnić wasze i moje także drużynowe, ligowe ambicje - odpowiedział 38-letni zawodnik.

Zaraz po tym Gollob podpisał aneks finansowy na sezon 2010, bo umowę z Caelum Stalą miał cały czas ważną. Miał odejść do Tarnowa, Bydgoszczy? Na razie kapitan gorzowskiej drużyny skłania się do myśli, że w żółto-niebieskich barwach zakończy swoją karierę.

Gollob już jest, ale kto obok niego pojedzie w Stali w następnym sezonie? Prezes Władysław Komarnicki zdradził, że w zespole może pojawić się nawet dwóch nowych zawodników. O sile gorzowskiej drużyny mogliby stanowić Norweg z polskim paszportem Rune Holta (deklaruje pozostanie w naszej ekipie) oraz Duńczyk Kenneth Bjerre (ostatnio Wybrzeże Gdańsk, sam zgłosił się do Stali). Sęk w tym, że obaj pozostali w Grand Prix, a drużyna ekstraligowa może wystawić w meczu tylko dwóch żużlowców ścigających się w cyklu o mistrzostwo świata. Chyba, że jeden z nich zrezygnuje. Taką możliwość poważnie rozważa Holta. Zapowiedział, że albo pojedzie w przyszłym roku o medal, albo wcale. W Stali mogą również zostać Matej Zagar, David Ruud oraz Thomas Jonasson. Ten ostatni już w roli seniora. - Z Zagarem będzie jednak poważna rozmowa o jego celach - wyjaśnił prezes Komarnicki. - Nie jeździł w Grand Prix, a śmigał po Europie jak zwariowany i w połowie sezonu był już cieniem człowieka. Z nami ma jechać tylko wysoko. Przed podpisaniem umowy chcę zobaczyć jego kalendarz startów.

Nie jest pewne, czy w naszym zespole nadal pozostanie trener Stanisław Chomski. Na razie wykorzystuje zaległe urlopy. Pojawiła się kandydatura Czesława Czernickiego - nie pracuje już w Lesznie. W Unii nie pojedzie już także Krzysztof Kasprzak. Jedna z tych osób obierze kierunek na Gorzów? Prędzej zdecydowanie żużlowiec niż szkoleniowiec.

Zaraz po rozgrywkach szef Stali zapowiadał, że od następnego sezonu będzie więcej Gorzowa w gorzowskiej drużynie. Czy to jest nadal aktualne? Pojawiły się plotki, że jednak nasz ekstraligowiec rozpoczął poszukiwania zagranicznego juniora. - Plan jest taki, aby jechali dwaj nasi młodzieżowcy, nawet jeśli zaczną od porażek 1:5 - wyjaśnił Komarnicki. - Nie mogę jednak teraz powiedzieć, że to jest pewnik. Wiele zależy od składu seniorskiego. Jeśli tam nie będziemy odpowiednio mocni to zaczniemy szukać większego wsparcia wśród młodzieżowców. Mam jednak nadzieję, że wszystkie rozmowy potoczą się po naszej myśli i najpóźniej w listopadzie poznamy skład Stali, która znów zapoluje na czołową czwórkę i tym razem nie powstrzymają nas przed tym pojedyncze punkty i nieszczęśliwie połamane żebra lidera zespołu.