Nie o to tu chodzi

Żużlowy klub z Gorzowa stał się bogatszy o kolejny medal indywidualnych mistrzostw świata. To oczywiście zasługa kapitana Caelum Stali Tomasza Golloba, który po udanym sezonie w cyklu Grand Prix sięgnął po srebro. To drugi taki krążek w kolekcji najlepszego polskiego zawodnika, a pierwszy w dorobku gorzowskiego klubu. Wcześniej żużlowcy ścigający się w barwach Stali - Edward Jancarz, Zenon Plech i Tomasz Gollob - zdobyli trzy brązowe medale IMŚ.


Kilka tygodni temu kapitanowi Falubazu Zielona Góra Grzegorzowi Walaskowi życzyliśmy - po tym, jak awansował do finałowego wyścigu Grand Prix Włoch - by w ostatnim turnieju w Bydgoszczy "zrobił" coś historycznego i po raz pierwszy w karierze stanął na podium w GP. Nie udało się. Ale historycznie było za sprawą innego żużlowca z Polski Sebastiana Ułamka. "Colgate" w finale był trzeci, co oznacza, że jest piątym - nie licząc naturalizowanego Polaka Rune Holty - naszym reprezentantem, który stanął na podium zawodów Grand Prix. W całym sezonie Ułamek i Walasek zaliczyli jednak tylko po jedynym naprawdę dobrym starcie. Obaj wyprzedzili tylko dwóch stałych uczestników GP - beznadziejnych w tym roku Brytyjczyków Chrisa Harrisa i Scotta Nichollsa - i oczywiście nie zobaczymy ich w przyszłorocznej rywalizacji. A co do Rune Holty, to Norweg z polskim paszportem zmienił nieco "śpiewkę" o swojej przyszłości w Grand Prix. Niedawno zapowiedział rezygnację z kolejnej walki o medale, ale po udanej końcówce sezonu, zapowiedział, że jeszcze tą kwestię przemyśli. W GP na pewno nie zobaczymy za to jednego z najlepszych żużlowców na świecie Leigh Adamsa. Australijczyk, który startował tu nieprzerwanie od 1996 r., w tym sezonie ścigał się kiepsko. Nie załapał się do czołowej ósemki i postanowił też, że nie interesuje go ewentualna "dzika karta". Zamiast rywalizacji w GP Adams zamierza poświęcić więcej czasu rodzinie i szkoleniu młodych zawodników z antypodów. A żużlową karierę planuje zakończyć za dwa lata.

A co na krajowym podwórku? Tu nic się nie zmienia. Listopad za pasem, a my nie poznaliśmy jeszcze drużynowego mistrza Polski. Ponoć czwarty termin pierwszego meczu finałowego w Zielonej Górze ma być już ostateczny. Do czwartku niby ma nie padać i żużlowcy wreszcie będą mogli wyjechać na tor. Szkoda, że tak źle ułożony terminarz powoduje, że z dnia na dzień emocje związane z finałem ekstraligi maleją. A rośnie obawa, czy do meczów Falubazu z Unibaksem Toruń w ogóle dojdzie. "A niech już wreszcie to się odbędzie" - takie głosy słychać z wielu stron. A przecież nie o to w tej zabawie powinno chodzić.

BILETY NA REWANŻ. W najbliższą niedzielę na toruńskiej Motoarenie ma zostać rozegrany rewanżowy mecz finału ekstraligi. Od jutra od godz. 9 w siedzibie zielonogórskiego klubu będzie można kupować bilety na ten mecz. Do dyspozycji zielonogórskich kibiców będzie 900 wejściówek normalnych (50 zł) oraz 200 ulgowych (45 zł).

FREDDIE MISTRZEM. Ścigający się w barwach Falubazu Zielona Góra Szwed Fredrik Lindgren razem z zespołem Wolverhampton wywalczył tytuł drużynowego mistrza Wielkiej Brytanii. "Wilki" przegrały rewanż ze Swindon Robins 41:52, ale w dwumeczu okazali się lepsi (95:90). "Freddie" był najlepszym zawodnikiem mistrzowskiej drużyny, w finałach wywalczył w sumie 24 pkt.

UNIA BEZ KASPRZAKA. Sensacyjne wieści płyną z Leszna. Prezes Unii Józef Dworakowski na łamach "Gazety ABC" poinformował, że chociaż Krzysztof Kasprzak ma ważny kontrakt z "Bykami" na kolejny sezon, to nie będzie startował w leszczyńskiej drużynie w przyszłym roku. To nie koniec zmian w Unii. Z ekipą pożegnał się trener Czesław Czernicki. Dworakowski mówił też, że niedawno spotkał się z duńskim asem Nicki Pedersenem.

LIGA WCIĄŻ W TVP. Mecze żużlowej ekstraligi przez następne trzy sezony będzie można nadal oglądać w TVP Sport oraz w pasmach oddziałów terenowych. - Żużel w TVP zaliczamy do tzw. sportów Premium, które cieszą się największym zainteresowaniem i uznaniem kibiców - powiedział dyrektor TVP Sport Robert Korzeniowski. - Oni wspierają nasze decyzje programowe głosując telewizyjnymi pilotami w każde niedzielne popołudnie i wieczór, gdy transmitujemy zawody żużlowe. Wszyscy są tutaj wygrani. Zarówno czarny sport, telewizja i oczywiście najwierniejsi w Polsce kibice. Mecze pokazywane w TVP Sport gromadzą przed telewizorami średnio 200 tys. widzów, a spotkania prezentowane w niedzielę między godz. 18 i 20 w TVP Sport i oddziałach terenowych ponad 500 tys.

W TERMINARZU. Czwartek - ekstraliga (zaległy pierwszy mecz finałowy): Falubaz Zielona Góra - Unibax Toruń (godz. 18.30), niedziela - ekstraliga (rewanżowy mecz finałowy): Unibax Toruń - Falubaz Zielona Góra (godz. 16), turniej o Łańcuch Herbowy Ostrowa.