Z MUKS koszykarkom poszło według planu

W Poznaniu bez niespodzianki. KSSSE AZS PWSZ wysoko pokonał MUKS i z bilansem 3-0 nadal przewodzi w kobiecej ekstraklasie.
Działacze poznańskiego MUKS wygrali wyścig z czasem. Jeszcze we wtorek wieczorem nie byli pewni, czy pierwszy raz w tym sezonie zagrają w najsilniejszym składzie. Portorykanki Wilhelmina Wilson (posiada również amerykański paszport) oraz Esmery Vargas-Sanchez do tej pory tylko trenowały z zespołem, bo nie było "listów czystości" z ich federacji. - Robiło się nerwowo, czekaliśmy do ostatniej chwili, aż do dnia meczu z Gorzowem, ale końcu się doczekaliśmy - opowiadał kierownik MUKS Rafał Konowski.

Mimo wzmocnień poznańskie koszykarki nie miały żadnych szans, aby zmienić z góry znany scenariusz wczorajszego pojedynku. W końcu MUKS marzy o awansie do czołowej ósemki ekstraklasy, a KSSSE AZS PWSZ zbudował zespół, który ma powalczyć na boiskach euroligowych. Zaczęliśmy od prowadzenia 6:0. Wtedy zobaczyliśmy jedyny zryw gospodyń w tym spotkaniu, a właściwie kilka odważnych wejść Wilson (6 pkt w pierwszej kwarcie), która koniecznie chciała udowodnić swoim pracodawcom, że warto było z nią podpisać kontrakt. MUKS wyszedł w 5. min na prowadzenie 7:6, a za chwilę 9:8. I na tym koniec z emocjami. Obejrzeliśmy fragment gorzowianek 11:0 i dopiero równo z syreną kolejne punkty dla poznanianek po "trójce" Doroty Mistygacz.

Dalej nasze koszykarki tylko powiększały przewagę, a my podziwialiśmy ich coraz lepszą skuteczność oraz rosnącą z meczu na mecz formę. Momentami pięknie czarowała Ludmiła Sapowa. Jej zwody pod samym koszem, celny, czysty rzut wysokim lobem nad środkową rywalek, czy punkty z dystansu - już wiemy dlaczego do tej pory grała wśród gwiazd w CSKA Moskwa. Serią rzutów za 3 pkt w drugiej kwarcie popisała się, wypatrzona na czystych pozycjach Amerykanka Sidney Spencer. Tak trafiała jeszcze niedawno w WNBA i teraz w Polsce także udowadnia, że celny co drugi "strzał" z dystansu praktycznie przez całą koszykarską karierę to naprawdę jej specjalność.

I wszystko byłoby naprawdę pięknie, gdyby nie kontuzja palca, której doznała jeszcze w pierwszej części Justyna Żurowska. Po przerwie już nie wyszła na boisko. Oby ten drobny, ale przykry uraz nie był poważny.



MUKS POZNAŃ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 48:86

KWARTY: 12:21, 12:27, 17:20, 7:18.

MUKS: Wilson 13, Rushing 12 (1), Semmler 9 (2), Antczak 5, Vargas 2 oraz D. Mistygacz 3 (1), Ziętara 2, Idziorek 2, Skowronek 0, Casimiro 0, Banasik 0, M. Mistygacz 0.

KSSSE AZS PWSZ: Sapowa 17 (2x3), Piekarska 13, Kaczmarczyk 8 (1), Richards 7, Żurowska 2 oraz Spencer 16 (4), Vidacić 7, Dureika 7 (1), Dźwigalska 6 (2), Chaliburda 3.



WYNIKI Z 3. KOLEJKI:

MUKS Poznań - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 48:86, Super Pol Tęcza Leszno - Utex ROW Rybnik 72:55, Wisła Can Pack Kraków - Artego Bydgoszcz 75:57, Odra Brzeg - Lotos Gdynia 54:63, ŁKS Łódź - CCC Polkowice 54:82, Energa Toruń - Lider Pruszków 91:79. Pauzowała Inea AZS Poznań.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów36245:170
2. CCC Polkowice36209:163
3. Energa Toruń35245:198
4. Super Pol Tęcza Leszno35217:190
5. Odra Brzeg35196:197
6. Lotos Gdynia35189:190
7. Lider Pruszków34244:231
8. Wisła Can Pack Kraków34203:197
9. Inea AZS Poznań23160:158
10. Utex ROW Rybnik23140:146
11. Artego Bydgoszcz33190:233
12. ŁKS Łódź33163:244
13. MUKS Poznań2287:171


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pięć pozostałych będzie bronić się przed spadkiem.