Nawet niemieckie Lwy nie postraszą zespołu z Euroligi

Wicemistrzynie Polski wygrały w weekend trzy towarzyskie gry w niemieckim Halle. Gorzowianki pojechały do Niemiec bez Samanthy Richards (dołączy do zespołu w tym tygodniu) oraz Amerykanki Sidney Spencer (13 września skończy sezon WNBA i wtedy przyleci do Polski).
Mimo istotnych luk w składzie - Katarzynę Dźwigalską (przed ślubem Czubak) na rozegraniu wspierała młodziutka Julia Grelewicz - zespół KSSSE AZS PWSZ pokazał klasę. W zapowiedziach trzeciego turnieju Halplus-Cup nasz team był reklamowany jako obrońca głównego trofeum i przedstawiciel Euroligi. Przy takich referencjach Gorzowowi nie wypadało w Halle przegrywać.

W piątek i sobotę rywalki nie były w stanie zrobić nam krzywdy. Niemiecki WWK Donau Ries ograliśmy 94:53, a Lokomotywę Karlove Vary (czeska ekstraklasa) pokonaliśmy 98:59. Poważniejszym sprawdzianem miał być niedzielny pojedynek o pierwsze miejsce z gospodyniami - Lions Halle (też wygrały inne mecze, ale w znacznie mniejszych rozmiarach). Niemki najbardziej robiły nam krzywdę w początkowej kwarcie - przegrana KSSSE AZS PWSZ 16:20. Dalej to już mocna obrona gorzowianek i niezły atak (do przerwy: Izabela Piekarska - 9 pkt, Julia Dureika - 7 pkt). I nasze zwycięstwa w kwartach 15:9, 17:15 oraz na koniec remis 13:13. Ostateczny wynik tej konfrontacji to 61:57. Przewaga niewysoka, ale cały czas to nasze koszykarki miały dość pewną, spokojną kontrolę nad rezultatem. Gospodynie zniwelowały straty do czterech punktów praktycznie dopiero w ostatniej minucie spotkania. Punkty dla KSSSE AZS PWSZ w meczu z Lwami z Halle zdobyły: Agnieszka Kaczmarczyk 14 (11 zbiórek), Izabela Piekarska 11 (9 zbiórek), Katarzyna Dźwigalska 8 (6 asyst), Justyna Żurowska 8, Julia Dureika 7 (7 zbiórek) oraz Jela Vidacić 12 i Julia Grelewicz 1.