Sport.pl

Stadion Stali w sobotę od godz. 17 zrobi się biało-czerwony

- Jedziemy po piąty złoty medal, u siebie nie możemy dać plamy -- zapowiada kapitan młodzieżowej reprezentacji Polski zielonogórzanin Grzegorz Zengota. Finał drużynowych mistrzostw świata juniorów w Gorzowie w sobotę od godz. 17.
W środę cała polska szeroka kadra trenowała na torze Stali. Młodzieżowcy ustalili z trenerem Markiem Cieślakiem, że chcą pojechać na torze przyczepnym. Szkoleniowiec miał w głowie czterech pewniaków. Piąte miejsce wywalczył sobie Dawid Lampart z Rzeszowa. - Większość z nas lubi jak jest przyczepnie - stwierdził Zengota. - Nie ma też rywalom co dawać dodatkowej szansy. Na twardym torze zawodnik o mniej znanym nazwisku może uciec ze startu i potem trudno go wyprzedzić. My mamy zamiar ścigać się na całego na wszystkich okrążeniach. Polska wygrała cztery poprzednie finały i nie może być tak, że nagle u siebie damy plamę.

Trener Cieślak zyskał ostatnio miano specjalisty od drużynowych horrorów. Czy w seniorach, czy juniorach Polacy dokonywali cudów w ostatnich wyścigach i dopiero po zrywie narodowym na torze zabierali przeciwnikom złote medale. Szkoleniowiec życzy sobie, aby w sobotę w Gorzowie w spokoju wypełniał program, choć niepokoi go trochę brak możliwości wystawienia rezerwowego (zasady są takie jak w Drużynowym Pucharze Świata - ściga się cała piątka, można stosować rezerwy taktyczne, a jedyna różnica to brak jokera). - Ole Olsen powiedział, że zlikwidowali rezerwowych, bo tylko Polacy mają aż tylu wartościowych zawodników - opowiadał Cieślak. - I ukręcił bicz na swoją Danię, bo w DPŚ w Lesznie kontuzje i brak zastępstwa pozbawiły tą drużynę finału. Pewnie za rok znów będzie można mieć zapas. Teraz jednak musimy wystrzegać się pecha.

W składzie reprezentacji Polski nie ma żadnego krajowego żużlowca Caelum Stali Gorzów (Paweł Zmarzlik przegrał rywalizację z Lampartem). Trybuny stadionu im. Edwarda Jancarza mają być jednak pełne. Trzy dni przed zawodami było już zarezerwowanych 8 tys. biletów. - Walczymy z Polakami o złoto i o kolejne najbardziej prestiżowe imprezy na gorzowskim obiekcie - zakończył prezes Stali Władysław Komarnicki. - Będą nas obserwować przedstawiciele BSI. Nie ukrywamy, że za dwa lata chcielibyśmy zorganizować u nas drużynówkę seniorów, na całkowicie zmodernizowanym stadionie, z wysokimi trybunami wokół całego toru.

SKŁADY:

Szwecja - Linus Ekloef, Thomas H. Jonasson, Simon Gustafsson (kapitan), Kim Nilsson, Ludvig Lindgren; Dania - Rene Bach, Kenni Larsen, Leon Madsen, Nicolai Klindt, Patrick Hougaard (kapitan); Czechy - Michael Hadek, Martin Gavenda, Filip Sitera, Matej Kus (kapitan), Jan Holub; Polska - Grzegorz Zengota (kapitan), Przemysław Pawlicki, Artur Mroczka, Maciej Janowski, Dawid Lampart.



BILETY: 20 zł na trybunę wysoką, 10 zł na trybunę niską, posiadacze karnetów wchodzą na stadion za darmo, wejściówki są do nabycia codziennie w sklepiku klubowym w galerii Askana w godz. 9-21, w sklepie kolekcjonerskim Konik przy placu Grunwaldzkim w piątek w godz. 11-17 oraz w sobotę w godz. 10-13, a także w dniu zawodów w kasach stadionowych od godz. 11.