Sport.pl

Osiem złotych kapitana Golloba

Panowanie wraca w ręce króla polskiego speedwaya Tomasza Golloba. Kapitan Caelum Stali Gorzów rządził na toruńskiej Motoarenie, po raz ósmy w karierze sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza Polski
- Miło, że znów będę miał okazję ścigać się w finale, fajnie byłoby zdobyć medal, ale nic na siłę, nie uda się to trudno - tak mówił Tomasz Gollob przed sobotnimi zawodami w Toruniu, które były dla niego już 20. startem w finale indywidualnych mistrzostw Polski. Trudno się dziwić jego słowom, przecież żużlowiec z Gorzowa ma na koncie już tyle medali mistrzostw Polski, że aż ciśnie się na usta pytanie o to, czy w tej sytuacji "Chudemu" jeszcze się w ogóle chce walczyć o kolejne trofea. Odpowiedź znaleźliśmy na toruńskim torze. Otóż Tomaszowi Gollobowi cały czas się chce. Najlepszy polski żużlowiec znów imponował walecznością, ścigał się znakomicie. A musiał się sporo napracować, bo w sobotę starty nie były jego najmocniejszą stroną. Dla wysokiej klasy zawodnika zwykle ten fakt nie ma jednak większego znaczenia. Gorzowianin błyskawicznie odrabiał straty i na czele stawki mknął po kolejne zwycięstwa. Nie udało się tylko raz, na początku zawodów, gdy musiał uznać wyższość asa miejscowych Wiesława Jagusia i lidera Falubazu Zielona Góra Piotra Protasiewicza. Za tę wpadkę Tomasz Gollob mógł przypłacić utratą złotego medalu. Ale jego najwięksi konkurenci - Krzysztof Kasprzak (Unia Leszno) i Adam Skórnicki (Lotos Wybrzeże Gdańsk) - w ostatnim swoim starcie pojechali źle i stracili szanse, by w wyścigu dodatkowym ścigać się z Gollobem o tytuł mistrzowski. - Padający deszcz nieco pokrzyżował nam plany, dlatego musieliśmy się sporo nakombinować, by dobrze dopasować motocykle do nawierzchni, która bardzo szybko się zmieniała - mówił Tomasz Gollob i skromnie dodał: - Cóż, jest mi bardzo miło, że w tak zaciętych i wyrównanych zawodach to właśnie mi udało się wygrać.

Bardzo blisko podium był w sobotę obrońca brązowego medalu - kapitan Falubazu Grzegorz Walasek. "Greg" zawalił jednak dwa pierwsze starty, na mokrym torze walczył raczej o przetrwanie niż o punkty. Później na lepszej nawierzchni czuł się jednak wyśmienicie, bo w trzech kolejnych wyścigach był niepokonany.

Szansę na wysoką lokatę długo utrzymywał też Piotr Protasiewicz. Wpadka w jednym z biegów pozbawiła go szans walki o medale. Wcześniej ścigał się w miarę równo. Z jednym zerowym startem zdobył tylko punkt mniej niż Walasek. - Wielka szkoda, bo okazja była wyśmienita - mówił zły na siebie zawodnik Falubazu. - Żałuję, że tak późno sięgnąłem po swój trzeci motocykl, bo na nim udało mi się wygrać ostatni wyścig.



WYNIKI

1. Tomasz Gollob (Caelum Stal Gorzów) 13 (3,1,3,3,3), 2. Krzysztof Kasprzak (Unia Leszno) 11+3 (1,3,3,3,1), 3. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) 11+2 (2,2,2,3,2), 4. Grzegorz Walasek (Falubaz Zielona Góra) 10 (0,1,3,3,3), 5. Wiesław Jaguś (Unibax Toruń) 10 (0,3,3,2,2), 6. Adam Skórnicki (Lotos Wybrzeże Gdańsk) 10 (3,3,2,2,0), 7. Adrian Miedziński (Unibax Toruń) 10 (1,3,1,2,3), 8. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) 9 (2,2,2,0,3), 9. Krzysztof Jabłoński (Start Gniezno) 8 (2,2,0,2,2), 10. Daniel Jeleniewski (Atlas Wrocław) 5 (3,2,0,0,d), 11. Adrian Gomólski (Lazur Ostrów) 5 (3,w,1,0,1), 12. Piotr Świderski (Unia Tarnów) 4 (0,d,1,1,2), 13. Damian Baliński (Unia Leszno) 4 (2,w,1,1,u/-), 14. Michał Szczepaniak (Włókniarz Częstochowa) 4 (1,1,0,1,1), 15. Maciej Kuciapa (Marma Rzeszów) 3 (1,1,0,1,0), 16. Karol Ząbik (Lazur Ostrów) 2 (0,0,2,w,w), 17. Sławomir Musielak (Unia Leszno) 1 (1).