Chinki na uniwersjadzie ograne przez... gorzowianki

Prowadzona przez gorzowianina Dariusza Maciejewskiego reprezentacja polskich studentek pokonała Chiny 83:73. Do zwycięstwa w pierwszym meczu turnieju naszą kadrę poprowadziły dwie zawodniczki KSSSE AZS PWSZ - Justyna Żurowska i Izabela Piekarska.
Przed dwoma laty, na ostatniej uniwersjadzie w Bangkoku, polska kadra studentek zajęła trzecie miejsce. Teraz trener Dariusz Maciejewski również celuje w podium. - Choć będzie to bardzo trudne zadanie, powalczymy o medale - mówił przed wyjazdem do Belgradu szkoleniowiec ekstraklasowego zespołu z Gorzowa, a jednocześnie opiekun reprezentacji uniwersjadowej.

Wiele miał wyjaśnić już pierwszy pojedynek. Polki, podobnie jak w dwóch poprzednich turniejach, w grupie trafiły na Chinki. I znów od meczu z Azjatkami zaczęły uniwersjadową przygodę. Ekipa dowodzona przez Maciejewskiego wygrała 83:73. - Byłem pełen obaw przed tym pojedynkiem. Założyliśmy sobie, że już na początku musimy osiągnąć przewagę. Udało się. W drugiej kwarcie odskoczyliśmy rywalkom na ponad 20 pkt - relacjonował trener. Chinki po przerwie zaczęły jednak grać szalony basket. W całym meczu aż 33 razy rzucały zza linii 6,25 m. Dużo prób wpadło im zwłaszcza w trzeciej odsłonie i Polki na moment straciły kontrolę na spotkaniem.

- Na szczęście w wybornej dyspozycji była Justyna Żurowska - podkreślał Maciejewski. Kapitan KSSSE AZS PWSZ i uniwersjadowej reprezentacji Polski, która tuż przed wyjazdem do Belgradu obroniła pracę magisterską na Uniwersytecie Szczecińskim, zdobyła wczoraj 27 pkt, miała 13 zbiórek i dwa przechwyty. - Była dosłownie wszędzie. Grała jak natchniona - komplementował Żurowską szkoleniowiec kadry. Dobrze zagrała z Chinkami także nowa zawodniczka gorzowskiego klubu Izabela Piekarska - rzuciła 10 pkt, z tablic zebrała 14 (!) piłek.

Słabiej wypadła Katarzyna Dźwigalska (bardziej znana pod nazwiskiem Czubak), która w sobotę stanęła w Gorzowie na ślubnym kobiercu, a już w niedzielę była z kadrą uniwersjadową w samolocie do Belgradu. Wczoraj zdobyła 4 pkt. - Kasia jest jeszcze rozkojarzona. Przygotowania do ślubu sprawiły, że wypadła z rytmu treningowego. Miała problem z Chinkami, bo przez cały mecz grały pressingiem. Ale jestem przekonany, że w drugiej fazie turnieju będzie już mocnym punktem kadry - powiedział gorzowski trener. Teraz Polki czekają jeszcze dwa spotkania grupowe - z Turczynkami i Czeszkami.

W Belgradzie w studenckich igrzyskach o medale walczy 7 tys. sportowców ze 142 krajów. Kadra Polski liczy ponad 250 zawodników.

POLSKA - CHINY 83:73 (27:14, 23:19, 15:25, 18:15)

Polska: Żurowska 27, Krężel 14, Piekarska 10, Babicka 9, Dźwigalska 4 oraz M. Bibrzycka 7, Pułtorak 5, Pietrzak 4, Kopczyk 3.