Nowy termin na Częstochowę

Caelum Stal nie ścigała się wczoraj z Włókniarzem. Kilkudniowe opady deszczu zrobiły swoje i tor nie nadawał się do jazdy. Kolejna próba rozegrania meczu - 22 lipca.
Gorzowianie mają pecha. Już czwarty raz w tym sezonie ich mecz został odwołany. Wcześniej trzy razy nie udało się stalowcom powalczyć na swoim torze z Unibaksem Toruń (następne podejście zaplanowano na 10 lipca).

W tym przypadku udało się jednak wszystko załatwić bez zgrzytów. Drużyna gości nie musiała przyjeżdżać na tor rywala w dniu meczu i błagalnie spoglądać w niebo. Nie denerwowali się też kibice. Częstochowianie racjonalnie ocenili sytuację i mecz odwołali już w sobotę. - U nas ciągle pada deszcz, od kilku dni. Warunki torowe już teraz są trudne. A na dodatek prognozy na niedzielę także nie są dobre. Dlatego postanowiliśmy nie narażać klubów na spore koszty i przekładamy mecz - tłumaczył w sobotę rzecznik prasowy Włókniarza Michał Świącik.

Prezesi obu klubów Marian Maślanka i Władysław Komarnicki szybko się dogadali. - Decyzja była jednoznaczna. Pamiętamy, jakie problemy mieliśmy, aby rozegrać mecz z Toruniem. Tym razem uniknęliśmy nie tylko wyrzucania pieniędzy w błoto, ale także zupełnie niepotrzebnych nerwów. Cieszymy się, że tak szybko udało nam się dogadać z Włókniarzem. Pewnie cieszy się też komisarz Ryszard Głód, bo tym razem obyło się bez jego interwencji - uśmiechał się Krzysztof Orzeł, kierownik gorzowskiej drużyny.

Strony ustaliły nową datę meczu w ekspresowym tempie. Włókniarz i Stal powalczą o ligowe punkty w środę 22 lipca. Spotkanie rozpocznie się o 18.45 i będzie transmitowane przez TVP Sport.

Czy gorzowianie w drugim terminie będą dysponować pełnym składem? - W środy jeździ liga duńska, ale tam żużlowcy nie mają takich zobowiązań, jak w Anglii czy Szwecji. I Gorzów, i Częstochowa pojadą powtórkę w najmocniejszych składach - zakończył kierownik Orzeł.