Sport.pl

Mamy Serbkę z niesamowitym evalem

KSSSE AZS PWSZ Gorzów zaczyna ofensywę transferową. Jako pierwsza z zawodniczek zagranicznych umowę z wicemistrzem Polski podpisała 24-letnia koszykarka z Serbii Jela Vidacić.
Współczynnik eval świadczy o efektywności gry koszykarki w meczu. Wielu trenerów tylko na niego spojrzy i już wie sporo o przydatności gracza do jego drużyny. Występująca ostatnio w szóstym zespole ligi serbskiej Jela Vidacić (mierząca 191 cm środkowa) biła w tym elemencie w minionych dwóch sezonach rekordy. Nawet jeśli rozgrywki w Serbii nie są zbyt mocne to średni eval przez dwa lata ponad 30 to niesamowita liczba (w Polsce zwyciężyła Jillian Robbins - 19,5). Vidacić w akcji możemy zobaczyć na www.youtube. Gorzowianie nie chcieli zatrudniać tej koszykarki tylko na podstawie statystyk. Telefon do menadżera i płytka dvd ruszyła do nas pocztą, a fragmenty meczów trafiły również do internetu. - Jela w akcji pokazuje duże chęci, umiejętności i agresję - opowiadał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Już wiem dlaczego po kilkanaście punktów i zbiórek to u niej norma.

Vidacić w ostatnim sezonie została w domu królem strzelców (22,4 pkt) i najlepiej zbierającą ligi (11,2). Dlaczego więc już wcześniej nie znalazła się w lepszym klubie, w mocniejszej lidze? Bo bardzo ważna jest dla niej rodzina i dorastające dziecko. Po latach spędzonych w Serbii koszykarka zdecydowała się jednak zrobić krok naprzód. Od października powalczy w Polsce.

Pozyskanie Serbki to ważny transfer, ale te kluczowe wzmocnienia dopiero przed nami. - Oferta Jeli bardzo pasowała do naszego budżetu, a przy tym jestem pewien, że za odpowiednie pieniądze zyskamy fajnego, walecznego gracza - powiedział trener Maciejewski. - Przeanalizowaliśmy ostatnie lata w polskiej lidze i stwierdziliśmy, że teraz idziemy tropem mistrzów. Bardziej amerykański będziemy mieli obwód, gdzie szukamy i rozmawiamy z bardzo dobrymi zawodniczkami. Finał tych negocjacji i kolejne ciekawe wieści dla naszych fanów o składzie na Euroligę już wkrótce.

Przed zatrudnieniem Vidacić w KSSSE AZS PWSZ zostały trzy kluczowe Polki - Justyna Żurowska, Katarzyna Czubak i Agnieszka Kaczmarczyk. Jest również przesądzone, że kolejny sezon w Gorzowie spędzi Samantha Richards. Zawodniczka z Australii odesłała do gorzowskiego klubu kontrakt z podpisem. Rozgrywająca Richards pojawiła się w Gorzowie latem 2008 r. jako dwukrotna mistrzyni swojego kraju i kapitan złotej reprezentacji Australii z Uniwersjady w Bangkoku. W swoim pierwszym sezonie na boiskach polskiej ekstraklasy spisywała się... różnie. Zdobywała średnio 7,5 pkt, miała 4 asysty i 2 straty na mecz.