Koszykarska kadra na Europę z Justyną w piątce

Dwa pojedynki z Białorusią były dla Polek próbą generalną przed startującymi w najbliższą niedzielę finałami mistrzostw Europy. Ważną postacią w naszej ekipie będzie Justyna Żurowska z KSSSE AZS PWSZ.
24-letnia gorzowianka pierwszy raz aż tyle gra w seniorskiej reprezentacji. Po bardzo udanym sezonie ligowym - srebrny medal - często trafia do wyjściowej piątki naszej kadry. - Wcześniej różnie bywało ze zdrowiem, tym razem wszystko jest w porządku - opowiadała Żurowska. - Każda z nas, gdy już zdecydowała się poświęcić swój czas między sezonami dla biało-czerwonych barw, myśli o dobrym wyniku. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Wyniki gier towarzyskich wskazują, że stać nas na skuteczną walkę w finałach na Łotwie.

Mistrzostwa Europy startują 7 czerwca. Plan minimum to wyjście z grupy. Polki na koniec przygotowań, po kilku dniach intensywniejszych treningów w Cetniewie, zmierzyły się dwa razy z bardzo solidną Białorusią (brązowe medalistki poprzednich ME) - w Gdyni i Bydgoszczy. W pierwszym spotkaniu zwyciężyły 66:64, a w drugim przegrały - 55:65. Żurowska w Gdyni zagrała 18 min, rzuciła 2 pkt, miała 5 zbiórek i po jednej asyście oraz bloku. W niedzielę w Bydgoszczy wyszła w pierwszej piątce po przerwie. Pokazała dobrą dyspozycję, mocna walczyła, o czymś świadczy 9 zbiórek (w tym 5 w ataku). Gorzowianka w 16 min dała jeszcze 5 pkt, 2 asysty i 1 przechwyt. Teraz na dwa dni do domu i już za chwilę zbiórka przed wylotem na Łotwę. Dopiero tam zwycięstwa lub porażki polskiej kadry będą miały ogromne znaczenie. Oby Żurowska i jej koleżanki za chwilę miały tylko powody do dumy.