Srebrny patent AZS PWSZ - po seniorkach i 20-latkach, drugie w Polsce także 18-latki!

Młode koszykarki z Gorzowa jechały na finały mistrzostw Polski, żeby... walczyć. Marzenia medalowe były wyjątkowo ciche. A wyszło pięknie! AZS PWSZ zgarnął trzeci w tym roku - po seniorkach i juniorkach starszych - srebrny medal.
Same pewne zwycięstwa w lidze regionalnej, po trzy wygrane w ćwierćfinałach i półfinałach mistrzostw Polski - łącznie 16 sukcesów z rzędu gorzowskiej drużyny 18-latek. Czy to stawiało młode koszykarki AZS PWSZ w roli faworytek poznańskiej imprezy? - Jeszcze w środę rano, gdy jechaliśmy z Gorzowa prosto na grupowy mecz z Wisłą Kraków scenariusz, który napisało nam później życie i moje zawodniczki, brałbym w ciemno - przyznał trener Robert Pieczyrak. W ciągu czterech ostatnich lat wywalczył pięć srebrnych młodzieżowych medali, zawsze na papierze ze zdecydowanie mocniejszymi ekipami. W Poznaniu miała być ambitna walka, którą chcieliśmy ukryć nasze słabości. Na boisko okazało się, że trochę lekceważone, niezbyt wysokie gorzowianki (większość z rocznika 1992, a więc nie z tego docelowego), też ani myślały przegrywać. Choć żadna z nich wcześniej nie była liderką medalowej drużyny to tutaj momentami, przy faworyzowanej Wiśle Kraków (w eliminacjach łatwe zwycięstwo 80:46) i VBW GTK Gdynia (56:37), nasze akademiczki - o dziwo - wyglądały jak profesorki. Mądra obrona, maksymalna zespołowość i waleczne serca już po dwóch dniach turnieju zaprowadziły AZS PWSZ do strefy medalowej. Ostatnie eliminacyjne spotkanie z MUKS Poznań przegraliśmy 52:91, ale tak naprawdę ze zdecydowanym faworytem imprezy chcieliśmy się mocno sprawdzić dopiero w ostatnim dniu imprezy.

Wcześniej był półfinał z Lotnikiem Wierzawice i znów niepewność o wynik tylko przed meczem. Po pierwszej kwarcie już 22:9 dla nas, a potem przyjemna świadomość zdobycia minimum drugiego miejsca, wielkie gratulacje za niesamowity sukces i naprawdę dobry basket - to dla gorzowianek była najważniejsza pochwała, motywująca do dalszej pracy i pozwalająca marzyć o występach za parę lat nawet w ekstraklasie.

W finale czekał wielki faworyt MUKS Poznań i wykorzystał naszą największą słabość. Przez cały turniej udawało się kamuflować problem ze wzrostem. Ale w najważniejszym meczu już się nie udało. Walkę o zbiórki przegraliśmy 23:61, a cały mecz o złoto 44:85. Zdecydowanie najlepsze w Polsce poznanianki musiały to wygrać. A Gorzów ma srebro - tyleż niespodziewane, co zasłużone.



PÓŁFINAŁ: AZS PWSZ GORZÓW - LOTNIK WIERZAWICE 68:48 (22:9, 17:12, 15:11, 14:16)

AZS PWSZ: Paula Łagoda 12 (1x3), Julia Grelewicz 11, Natalia Kononowicz 7, Agnieszka Wierzbicka 6 (1), Aleksandra Roguś 0 oraz Paula Głębocka 16, Sara Zachorska 12 (2), Anna Bednarek 4, Joanna Tracz 0, Daria Nowak 0.



FINAŁ: AZS PWSZ GORZÓW - MUKS POZNAŃ 44:85 (9:19, 13:25, 8:22, 14:19)

AZS PWSZ: Grelewicz 9 (1x3), Roguś 6, Kononowicz 4, Wierzbicka 4, Łagoda 2 oraz Głębocka 10 (1), Zachorska 9 (3), Bednarek 0, Tracz 0.



Końcowa kolejność mistrzostw U-18: 1. MUKS Poznań, 2. AZS PWSZ Gorzów, 3. Korona Kraków, 4. Lotnik Wierzawice, 5. Orzeł Polkowice, 6. VBW GTK Gdynia, 7. Wisła Kraków, 8. Unia Basket Ostrołęka.